mój garnuszek-moja kulinarna fantazja.
RSS
piątek, 18 maja 2012
Prawie WEEKEND

Wczoraj kupiłam mojemu synowi deskorolke..aż się boję ile razy będę odwiedzała szpital, hahaha,zakupiłam również pełno ochraniaczy-tak dla własnego spokoju. Podobało mi się, jak próbował mój mąż śmigać na deskorolce..to był widok!

Znalazłam na pewnym blogu przepis na maślane ciasteczka z jagodami. Ja troszke udoskonaliłam ten przepis i wyszły naprawde rewelacyjne.

CIASTECZKA OWSIANE:

  • 175 g margaryny
  • żółtko
  • 1/3 szkl. cukru trzcinowego
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • pół szklanki płatków owsianych
  • 1 i 1/2 szkl. mąki

Margaryne ucieram z cukrem, dodaje żółtko oraz pozostałe suche składniki. Ciasto dziele sobie na 3 części z których tworze wałeczki. Z tych wałeczków powstają 0,5 cm plasterki-ciasteczka. W środku palcem robię wgniecenie (na powidła). Układam ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym do 190*C przez około 18-20min.

owsiane1

owsiane2

Ciasteczek wyszło mi około 30szt. We wgłebienia w ciasteczkach nakładałam powidła jagodowe. Mąż się ucieszył, że ciasteczka są "dietetyczne" bo owsiane..heh. i zjadł połowe..

Tagi: ciasta
11:11, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2012
WEGA cd.

Ostatnio nie dokończyłam przepisów wega... wiec dokańczam.

PIECZARKI NADZIANE:

  • kilka dużych pieczarek
  • 3 ugotowane jajka na twardo
  •  1 surowe jajko
  • kilka łyżek bułki tartej
  • natka pietruszki
  • przyprawy
  • cebula poszatkowana w kostke
  • ser parmezan tarty

Pieczarki myjemy, pozbawiamy ogonków które drobno kroimy. Cebule również drobno kroimy i podsmażamy na oliwie wraz z drobno pokrojonymi ogonkami pieczarek. Doprawiamy. Ugotowane jajka rozgniatamy, dodajemy ostudzone pieczarki z cebulą, dodajemy surowe jajko, posiekana natke pietruszki i bułke tartą. Takim farszem nadziewamy kapelusze pieczarek. Każdą pieczarke posypujemy parmezanem i pieczemy w piekarniku bądz na grillu.

p77

p88

Przekąska najlepsza na gorąco..

A juz na deser również dla wegetarian smaczne i dośc AGRESYWNE deserowe cudeńko:

t0

bardzo alkoholowe TIRAMISU:

ttt111

Uwielbiam ten kremowy smak...niestety nie było to deserowe cudeńko dla mnie...heh

t222

Smakowało zapewne...

Tagi: catering
11:41, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 maja 2012
Impreza WEGA

Miałam oststnio zadanie by wymyślić coś dla wegetarian. szukałam jakies fajne potrawy i wymyśliłam:

a) łosoś z zielonym dodatkiem

b) sałatka

c) surówka

d) tiramisu

e) pieczarki faszerowane

ŁOSOŚ POD ZIELONĄ PIERZYNKĄ:

  • 4x 300g łososia ( filet b/s)
  • 2 i 1/2 szklanki ugotowanego i obranego bonu ( bobu)
  • sok z połówki pomarańczy
  • 4 łyżki smietany 36%
  • 4 łyżki kaparów
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki posiekanych ziół: bazylia, mieta, natka pietruszki, szczypiorek
  • sok z cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz

Łososia myjemy, wyciagamy ewentualne ości i nacieramy sola i pieprzem( najlepiej cytrynowy), zalewamy sokiem z pomarańczy i odstawiamy do lodówki. W tym czasie bon rozdrabniamy, dodajemy kapary opłukane, poszatkowane zioła, wyciśniety zabek czosnku i dodajemy sok z cytryny( 2 łyżki) i oliwe. Doprawiamy solą i pieprzem. Gotowa zielona salsa!

Przygotowyjemy filie aluminiową i papier do pieczenia. Na ten zestaw układamy łososia, na nim wykładamy salse i po jednej łyżce śmietany:

łbon1

tak ułożonego łososia pakujemy w tzw. kanapki:

łbon2

Zapiekamy w piekarniku w 200*C przez około 12-14min. lub pieczemy bezpośrednio na grillu.

TABBOULEH;

  • 1 szkl. kaszy kus-kus
  • 2 duże pomidory
  • 1 czerwona cebula
  • natka pietruszki
  •  10 listków mięty
  • zielony ogórek
  •  3 łyżki oliwy z oliwek
  • sok z jednej cytryny
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz

Gotową kasze kus-kus łączymy z poszatkowana natką i miętą. Dodajemy pokrojonego pomidora( bez skórki, bez pestek) oraz ogórka( bez skórki i bez pestek), oraz poszatkowana cebule. Sok z cytryny łączymy z oliwą i wyciśnietym czosnkiem,doprawiamy sola i pieprzem i dodajemy do mieszanki kus-kus. Sałatka gotowa:

kkdlafr

Ta typowo wegańska sałatka jest dodatkiem do łososia w/w .

SAŁATKA Z AWOKADO:

  • 2 dojrzałe awokado
  • 20 pomidorków koktajlowych
  • 1 czerwona papryka
  • 1 czerwona cebula
  • sezam
  • garść kolendry
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek, sok z 1 cytryny

Awokado obieramy, pozbywamy sie pestki i kroimy w kostke. skrapiamy sokiem z cytryny by nie czerniało. Dodajemy pomidorki pokrojone na pół, papryke w kostke, i dodajemy kolendre. Zalewamy sosem z oliwy, przypraw i soku z cytryny. Na koniec posypujemy prażonymi ziarenkami sezamu:

salawokado

smakowity dodatek.

CDN.

Tagi: catering
14:21, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
BARDZO PRACOWITY WEEKEND

Ten weekend był tak pracowity,że jeszcze dziś we wtorek odpoczywam. Wszystko to za sprawą komunii i gotowania z tej okazji dla koleżanki. Torciki też się posypały... Oto one;

tkom1

tkom2

tkom3

tkom4

tkom5

tkom6

tkom7

tkom8

tkom9

....a teraz czas na odpoczynek...

Tagi: torty
12:19, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012
cos na ząb podczas szkolenia

Jak mój mąż opowiada czasami jakie to pyszne kanapki jadł podczas szkolenia to aż ślinka cieknie.Należy pamietać o pewnych zasadach przygotowując takie przekąski. Ja ciagle ucze sie na własnych błedach ale podam kilka przepisów na takie " coś na ząb":

KORECZKI:

hmm, koreczki mozna wykonać na 1000 sposobów, ale nalezy przede wszystkim pamietać o zachowaniu odpowiedniej wielkości koreczka. tzw. na gryza(na kęs). Najbardziej popularne koreczki to z szynka i serem, pomidorek koktajlowy i ser mozzarella, ser i oliwki..smakowo można ulec fantazji:

katfr1

katfr2

katfr3

Nie należy przesadzać i z ilością elementów składowych koreczka i z wielkością tych elemenów, ale przede wszystkim smakowo muszą te elementy się zgrać. Ja lubie śledziki w koreczkach, ale nalezy dopasować produkty do charakteru posiłku. Jesli to jest począstunek podczas szkolenia to śledzik odpada! Zastapiłam śledzika paluszkami krabowymi...

Jeśli chodzi o kanapki: najczęściej bazujemy na mini kanapkach z bagietek. Ja dodałam również kilka kanapek z ciemnego pieczywa razowego. i tu znów możemy fantazjować z elementami na kanapkach ale też z umiarem. Hitem  u mnie okazały się kanapki z pastą jajeczną i świeżymi dodatkami tj. rzodkiewka, ogórek, pomidor. Na poczęstunkach nie może zabraknąć kanapek z łososiem i takie też zaserwowałam. Jak łosoś to oczywiście koperek i kapary:

katfr4

katfr5

katfr6

należy również zadbać o zestaw " słodyczy" oraz napoje i nie tylko kawa( tu cukier i śmietanka do kawy czy mleko) i herbata ( tu cukier i cytryna).

katfr7

nie zapominamy o zastawie ...oraz o serwetkach.

Teraz tylko zajadać.

Tagi: catering
19:17, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 maja 2012
Miało być tak miło...

Syn na wycieczce... cisza spokój, "nicnierobienie"... i bardzo dużo telefonów...hahaahah! Jak tylko wznowiłam swoją działalność" kuchcikowania" nastało wielkie BUM! Nie bym narzekała...

W poniedziałek zapytałam się męża co na obiad...padło: NIC. A jednak moje zboczenie zawodowe dało się we znaki:

"ŚMIETNIK" NA OMLECIE:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki mąki
  • jogurt naturalny
  • sól, pieprz
  • dodatki tj: papryka , szynka, kiełbasa, sery, cebula, bazylia, koperek

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy żółtka , mąke i jogurt delikatnie łącząc. Doprawiamy. Dodajemy do ciasta pokrojone wędliny i smażymy dwa grube omlety.  Oddzielnie przyszykowałam farsz czyli smażoną cebulę z papryką i przyprawami. Nakładam farsz na omleta , posypuje serami i zapiekam chwile w piekarniku. Dekoruje pomidorami i bazylią oraz koperkiem:

placek

I obiad gotowy.

W sumie miałam wiele wedlin( skrawków) w lodówce i udało mi się je wykorzystać. Bardzo nie lubie jak marnuje mi się jedzenie i staram sie nie wyrzucać nawet tego co jakos mi nie "wyjdzie". Tak właśnie ostatnio piekłam pewne babeczki- mufinki- i dodałam za dużo kakao. Babeczki były wręcz gorzkie.Nie dało sie ich jeść. Babeczki odstawiłam do tzw. wyschnięcia i zmiksowałam je. a co dalej?

SERNICZEK NA ZOMNO NA SPODZIE KAKAOWYM;'

  • około 10 zmiksowanych babeczek kakaowych- proszek około 30dag.
  • pół masła ( 125g)
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 serki homogenizowane
  • 2 różne galaretki

Babeczkowy proszek łączę z masłem i cukrem. Wyklejam ciastem małą tortownicę i zapiekam przez 10 min w 180*C. Galaretke rozrabiam w szklance wrzątku i gdy ostygnie dodaje 2 serki. Gdy nasz spód się upiecze studzimy. Gdy jogurtowo - galaretkowa masa zaczyna nam tężeć zalewamy spód i wstawiamy do lodówki. Nastepnie kolejną galaretkę znów rozrabiamy w szklance wody i po zastygnięciu masy z lodówki nasza galaretke wylewamy i znów do lodówki. Gotowe ciasto;

bspod1

bspod2

Ciasto smakowite...nawet mąż zabrał połowe do pracy dla kolegów i koleżanek.



09:56, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 maja 2012
Zygzak....

kolejny torcik...

zmc1

zmc2

zmc3

zmc4

Wszystkiego najlepszego Mateuszku!

Tagi: torty
10:41, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2012
moje kolejne torty

Heh w tortowym świecie..szaleństwo:

tm1

tm2

tm3

Oraz kolejne moje dzieło:

tst1

tst2

tst3

tst4

tst5

tst6

A już niedługo torty na komunie...

Tagi: torty
12:13, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
grill cd.

Jeśli na grilla mamy juz prawie wszystko to na deser nie powinno zabraknąć sałatki owocowej np. z lodami czy bitą śmietaną. Teraz sezon na świeże owoce nie zaczął sie, ale mamy dostepne i winogrono, i pomarańcze i mandarynki i ananasa oraz można sie posiłkować owocami z puszki tj. brzoskwinie czy owoce koktajlowe. A nawet spotkałam arbuza...

Wszystkie owoce kroimy wg upodobań, schładzamy w lodówceskrapiamy tuz przed podaniem białym półsłodkim winem i gotowe:

owoc

Kolejnym bardzo lubianym dodatkiem do mięs grillowanych jest cukinia:

CUKINIA Z PARMEZANEM:

  • cukinie
  • jajka
  • bułka tarta
  • sezam
  • starty parmezan
  • oliwa
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • przyprawa do grilla pikantna

Cukinie myjemy i kroimy w plasterki centymetrowe. skrapiamy sokiem z cytryny i solimy. Odstawiamy by cukinia puściła sok. Następnie osuszamy plasterki ręcznikiem papierowym i kolejno panierujemy w jajku potem w tartym parmezanie a na koniec w bułce z sezamem. układamy na tacy do grillowania.

cuk

A gdy juz wszystko jest gotowe...można zaczynać grillowanie . Pogoda wspaniała więc?

Do dzieła!

Tagi: grill
11:49, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
grill cd.

Aby grilowanie i piknikowanie się udało to co nam jeszcze potrzeba? Piwa!... hahahah.Też oczywiście ale jeszcze ważnym elementem są sałatki i surówki:

KREWETKOWY MIX:

  • 2 opakowania krewetek mrożonych ( lub jak ktos woli wraz z obieraniem-świeże)
  • 3 ząbki czosnku
  • mix sałat
  • pomidorki koktajlowe
  • natka pietruszki
  • sos do sałatek francuski
  • oliwa

Krewetki najwazżniejsze to podsmażyć na oliwie, w krórej wczesniej smażyliśmy ząbki czosnku( wyrzucamy go po usmażeniu). Na gorącą oliwę wykałdamy krewetki skropione sokiem z cytryny( rozmrożone) zamarynowane w pieprzu cytrynowym i w słodkiej papryce. Na półmisek wykładamy mix sałat, dodajemy pokrojone pomidory oraz drobno posiekaną natkę pietruszki. Polewamy przygotowanym sosem a tuż przed podawaniem wykładamy krewetki( można je chwilke dosłownie podgrzać na tacce grillowej):

krgril1

krgril2

WARZYWNA BOMBA;

  • sałata lodowa
  • pomidory
  • rzodkiewka
  • czerwona cebula
  • kukurydza konserwowa
  • por
  • świeża bazylia
  • natka pietruszki
  •  sół, pieprz, czosnek
  • oliwa

Warzywa kroimy wg upodobań, dodajemy odsączoną kukurydze, dekorujemy listkami bazylii i pietruszki, doprawiamy oliwą połaczoną z sokiem z cytryny wraz z solą i pieprzem. Podajemy schłodzoną:

salgril

CYKORIA W ROLI GŁÓWNEJ:

 na sałatke z cykorii jest mało chetnych, ponieważ cykoria ma specyficzny smak, ale do grillowanych mięs ta sałatka jest rewelacyjnym dodatkiem:

  • 4 różne papryki kolorystycznie
  • pomidory
  • sałata lodowa,
  • cykoria
  • cytryna
  •  mandarynki
  • orzeszki ziemne prażone w słodkiej papryce
  • sos grecki sałatkowy

Pamietamy o jednej rzeczy, cykorie po pocięciu należy szybko skropić sokiem z cytryny, bo może stać się gorzkawa! Sałaty mieszamy z prażonymi orzeszkami, pokrojonym pomidorem, mandarynkami w ćwiartki i paseczkami kolorowych papryk. Wszystko polewamy sosem greckim sałatkowym. Dekorujemy kawałkami mandarynek:

mang

Oczywiscie grill nie obedzie sie bez chłodnika:

CHŁODNIK:

  • 2 pęczki botwinki
  • pęczek szczypiorku cienkiego
  • pęczek koperku
  • duży zielony ogórek
  • kilka rzodkiewek
  • maślanka
  • jogurt grecki light
  • kefir

Botwinke kroimy wraz z liśćmi drobno i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. W garnku mieszamy maślanke z jogo i kefirem i dodajemy pokrojonego drobno ogórka i starte na tarce rzodkiewki. Dodajemy schłodzoną i odcedzoną botwinke i na koniec doprawiamy pieprzem i solą oraz dodajemy koperek. Schładzamy mksymalnie i tuz przed podaniem dodajemy ćwiartke jajka ugotowanego na twardio i posypujemy poszatkowanym szczypiorkiem:

chł

GRILLOWANE ŚLIWKI W BOCZKU:

  • śliwki suszone
  • plastry wędzonego boczku
  • orzeszki ziemne
  • 3 kieliszki wódki
  • zabki czosnku
  • olej
  • mielona słodka papryka
  • rozmaryn suszony
  • sól, pieprz

Śliwki zalewamy wódką i odstawiamy do lodówki. W tym czasie orzeszki prażymy na oliwie na której wcześniej smażyliśmy ząbki czosnku. Orzeszki posypujemy papryką i solimy. Prażymy chwilke i tuż przed zdjęciem z patelni posypujemy rozmarynem. Odstawiamy do wystudzenia. Nasze śliwki wyjmujemy z lodówki( powinny wchłonąć wódke i być miękkie). W miejsce gdzie była pestka wciskamy nasze orzeszki i śliwke zawijamy w plaster boczku. Jeszcze do środka rulona wciskamy kilka orzeszków i nadziewamy na wykałaczkę. Można podczas grillowania na ruszt połozyć świeży rozmaryn..

sliwki



Tagi: grill
11:25, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
grillowe "co nie co"

Heh poczatek maja był wspaniałym okresem na grillowanie. Jak ktoś sobie wcześniej ustalił wolne w pracy to nawet "wyszło" dziewięc dni labów, wolnego i "nicnierobienia"- np. mój mąż! ja miałam dosć pracowity czas. Ale tak po kolei. Podam kilka przepisów na grillowe dania mojego wykonania:

GRILLOWANE PAPRYCZKI PO GRECKU:

  • 8 papryk czerwonych (po jednej na osobę)
  • ser feta sałatkowy
  • tosty do grzaneczek
  • pomidorki koktajlowe
  • czarne oliwki
  • świeży czosnek
  • pesto bazyliowe
  • świeża bazylia
  • sól, pieprz

Papryki gotujemy w całosci w delikatnie osolonej wodzie około 3-4 min. Wyjmujemy i studzimy. Chodzi nam jedynie o zmiękczenie papryczek. Zcinamy im kapelusze, pozbywamy się gniazd nasiennych i  nacieramy w środku pesto. Z tostów należy przyszykować małe grzaneczki smażone na oliwie ( z czosnkiem). Teraz nadziewamy nasze papryczki: ser feta drobno pokruszony, pomidorki w połówkach, grzanki, znów troche pesto, i tak do pełności papryk. Na wierzchy układamy listki świeżej bazylii. przykrywamy kapeluszem i zawijamy papryki w folie aluminiową wraz z resztą grzanek czosnkowych (wsiąknie w nie płyn podczas grillowania). Grillujemy na tackach na grillu.

pg1

pg2

FRANCUSKIE BUŁECZKI:

  • gotowe ciasto francuskie ( 2 płaty)
  • duże pomidory
  • ser feta( lub inny ale dość słony)
  • listki bazylii
  • czarnuszka
  • sól, pieprz

 Płaty ciasta przekrawamy wzdóż i potem na 3 częsci tak by wostało nam 6 kawałków na ciastka. na każdym centralnie ukąłdamy plaster duży i gruby pomidora, odrobine tylko pieprzymy, nastepnie kilka listków bazylii i na to pokryszone kawałki sera. Składamy ciastko w tzw. koperte i wierzch smarujemy odrobiną oliwy. wszystkie ciasteczka pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200*C do zezłocenia sie ciasteczek. Po wyjeciu wierzch posypujemy czarnuszka i układamy na tackach do grillowania i układamy przed podaniem np. mięs na kilka chwil.

frg1

frg2



Tagi: grill
10:39, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
A co z dietą?

Od jakiegos czasu nie wspominam nic o diecie tej stosowanej - Dukana. Hm... no jak wiadomo, powrót do kucharzenia wyeliminował moją diete. Po pierwsze dla tych wszystkich co się odchudzają lub będą odchudzać- to naprawdę mozolna praca. Za każdym kilogramem którego się pozbywamy stoi ciepliowość i poświęnie, po drugie- jak się nie pilnuje twz. do końca życia kilogramy wracają. Po trzecie...ja kocham jeść! Moje ciężko zrzucone kilogramy wróciły... nie wszystkie ale wróciły. Teraz jak non stop jestem wśród moich przyjaciół- garnki, patelnie, noże itp. nie ma takiej mozliwości by nie podjadać. Ale pewien znajomy jakiego poznałam na kuchni zaskoczył mnie pozytywnie. Po pierwsze do pracy zabierał jedzenie swoje(małokaloryczne, dietetyczne przygotowane w domu) a podczas próbowania potraw po prostu wypluwał kęsa tego co smakował. Bo przecież "kubki smakowe mamy w ustach a nie w żołądku"..hahaah. Ale jak tu wypluć kesa goloneczki czy sałatki z łososiem?

Ale wszyskim na diecie życze powodzenia i smacznego!!!

Tagi: różne
10:09, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 maja 2012
STEFANELLA

Majówkę czas rozpocząć.

1 maja - Świeto Pracy... wiele z Was odpoczywało podczas wspaniałej majowej pogody. Ja miałam przyjemność bycia w niewielkiej Pizzerii za moim miastem w Białobrzegach. Ta malowniczo położona Restauracja o dźwięcznej nazwie STEFANELLA jest często odwiedzana nie tylko przez tzw. przejezdnych gości ale przede wszystkim przez pasjonatów dobrej pizzy z Płocka i okolic.Gdy pogoda jest tak fantastyczna całe rodziny wybierają się na wycieczki  rowerowe i przy okazji odwiedzają Stefanellę. Ale nie tylko sezonowo. Ci co cenią sobie dobry wypiek i smaczne sosy są stałymi klientami tej restauracji.

A oto kilka fotek z pewnej imprezy organizowanej w Stefanelli:

st1

st2

DEKORACJA STOŁÓW

st3

st4

st5

st6

st7

oraz różne przekąski jakie zawitały na stołach:

st8

st9

st10

st11

st12

st13

st14

st16

st17

st18

A JA TAM BYŁAM...MIÓD I WINO PIŁAM...SMAKOWAŁAM WSZYSTKIEGO ALE NAJWIEKSZYM MOIM SUKCESEM BYŁA GOLONECZKA W PIWIE:

gol11

gol12

Ta restauracja położona wśród drzew i lasu...z dala od zgiełku ulic i hałasu miasta to dobre miejsce na zorganizowanie małego przyjecia rodzinnego, komunii, przyjęć i bankietów firmowych oraz zwykłego spotkania koleżeńskiego. A polecam, ponieważ na takich imprezach- gotuję JA! Mój Garnuszek

Zapraszam serdecznie zainteresowanych PŁOCCZAN!

Tagi: różne
11:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 kwietnia 2012
Pali się!

Jeden z trudniejszych torcików dla koleżanki:

straz1

straz2

straz3

straz4

straz5

A moja koleżanka spodziewa się niebawem dzidziusia... tez jej bede trzaskać " męskie"  torciki..





Tagi: torty
19:15, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
piątek, 27 kwietnia 2012
torcik malusieńki..

A to mój malusieńki torcik:

p

p8

p888

p8888

p88888

Jak sie podoba?

Tagi: torty
10:54, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
uwaga ostre!

I już prawie weekend. Dziś odwiedzili nas teściowie, więc postanowiłam na obiad zaserwować coś "innego". Na deser upiekłam taką zwykłą tarte z jabłkami..niestety nie mam foteczki , bo tak smakowała,że zniknęła..

SCHABOWY OTULONY PIKANTNA PANIERKĄ:

  • schab z kością
  • tłuczony ziołowy pieprz( może być mieszanka kolorowego)
  • smalec( koniecznie)
  • sól
  • mała cebula
  • kilka plasterków boczku( tu szynka)

Schab kroimy z kością na plastry około 200g. Mięso tłuczkiem rozbijamy. Cebule kroimy w piórka. Pieprz rozdrabniamy... i panierujemy w nim schabowego. Smażymy na smalcu z obu stron. Zdejmujemy na blaszkę ( kostką do góry). Cebule podsmażamy na pozostałym smalcu i układamy na schabach a na wierzchu posypujemy wiórkami boczkowymi. Pieczemy około 15 min w piekarniku nastawionym na 160*C.

Podałam z ryżem jaśminowym i surówka:

pieprz

UWAGA OSTRE!!!

A wieczorem zabrałam się za torta dla znajomwgo.

Tagi: obiady
10:33, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2012
nowe plany.. wiosna!

Jak pieknie już jest, wiosennie, spacerowo... a oststnio jak była mini burza to aż się chciało oddychać!

dziekuje wam za komentarze. oczywiście zgadzam sie z nimi..ale postanowiłam nic nie komentować ze swojej strony. Ten blog traktuje jak mój taki osobisty pamietnik w którym zawieram swoje odczucia i pasje- kuchcikową! Załozeniem jest opisywać dania-wiec na tym sie skupie.

A to kilka zdjęc z mojej wczorajszej romantycznej wycieczki za miasto:

w1

w2

w3

w4

w5

w6

w7

cudny odpoczynek..pełen relaks..

Tagi: różne
11:58, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 kwietnia 2012

W wielu pytaniach od Was kochani najczęściej pada to jedno: co z Pikanterią? Więc odpowiadam. Do 24 kwietnia byłam pracownikiem Pikanterii (zwolnienie lekarskie z powodu wybitego palca u nogi). Z dniem 25 kwietnia nie jestem pracownikiem tej restauracji.

Jak wiecie podjęłam prace w jednym portali internetowym w moim mieście. Praca tam była tak fajna i ludzie tam pracujący, że było mi naprawdę szkoda zostawiając taki dobry kawałek
chleba. Pracując tam prowadziłam sobie swoje gotowanie. Nie opuszczałam MOJEGO
GARNUSZKA itp. ale ciągle czekałam na to coś. I się pojawiło.. Pojawiła się "moja"restauracja!Poza tym miałam „udawać” szefową na polecenie właściciela. Z czego się potem przed każdym tłumaczyłam. Zakochałam się w tym co tam robiłam. Miałam ogromne pole do popisu, znajomości na rynku dawały mi wielką władze. Moja osoba wręcz przyciągała klientów. Ja byłam w siódmym niebie.. słowo! Kochałam być na kuchni, kochałam gotować, kochałam
dopieszczać ludzi. Spędzałam tam cały mój czas. Poznałam tylu wyśmienitych ludzi, tyle osiągnęłam( nauczyłam się ). Wszystkie krytyki przyjmowałam ,starałam sie postępować wg wskazówek ludzi, którzy w gastronomi i w prowadzeniu restauracji siedzą od dawien dawna. Dziękuję tu jednocześnie tym, którzy wodpowiednim czasie otworzyli mi oczy.

Od jakiegoś czasu mój mąż prosił mnie bym zrezygnowała z pracy w Pikanterii, bo szkoda mojego zaangażowania dla takiej osoby jaką jest właściciel restauracji. Mąż był zły na
mnie za  to, że byłam wręcz wykorzystywana i  nie zostałam doceniana w tylu kwestiach jakie zrobiłam dla Pikanterii. Dziwiłam się czasem, czemu pracownicy tak stoicko i bez najmniejszego zaangażowania podchodzą do wykonywania swojej pracy.. Odpowiedź jest jedna cytuje pracownika tej restauracji: nie mam motywacji do pracy, gdy nie mam
co do garnka włożyć w domu, ani nie mam na opłacenie rachunków... a tu się tyle
ode mnie wymaga! Po prostu mi sie nie chce...

A ja zacytuje pewne hasło:

"Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła! "

Tak więc proszę pamiętać:

Nie da się nalać z pustego, nie da się pracować gdy się jest non stop poniżanym, nie da się
prowadzić czegoś o czym się nie ma zielonego pojęcia i pasji do tego, nie da się być dobrym właścicielem jeśli się nie ma szacunku do pracy jaką oni wykonują, nie da się być kimś jeśli i tak spaliło się wszelkie kontakty na rynku gastro, nie da sie być szanowanym jeśli samemu się tego szacunku nie ma do siebie, nie da się osiągnąć wyznaczonego celu jeśli to co się zarabia wydaje sie tak bezmyślnie, nie da się stworzyć zespołu skoro się nie chce z tym zespołem identyfikować, nie da się! NIE!





 

Tagi: różne
10:00, dorotamirowska
Link Komentarze (5) »
wtorek, 24 kwietnia 2012
coś mądrego
 
ciekawy cytat:

              Sprawiedliwość jest pustą nazwą...

To, co ktoś zdobywa i utrzymuje pracowitością i ryzykiem - to jego.

Tagi: różne
10:45, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela ze słońcem..

Niedziela była tak wyśmienicie udana, słoneczna, pachnąca wiosna, kojąca dzwiękiem skowronków .. Palec zdrowieje- nawet spacer był udany..kojący, relaksujacy a przede  wszystkim "odchudzający" po obiedzie..odpowiedni spalacz kalorii. a mój obiad praktycznie gotował sie sam.

KARKÓWKA NA DOBRE I NA ZŁE:

  • około 1,20 karkówki ( wybieramy dość chudą)
  • duża papryka czerwona
  • 25 dag pieczarek
  • przyprawa do gyrosa, sól, pieprz, papryka
  • śmietana 30%

karkówkę kroimy w małe kawałki i smażymy w wooku. Nie doprawiamy ale przesmażamy dość mocno. Dodajemy papryke w paseczki pokrojoną oraz pieczarki. Dopiero gdy warzywa puszczą "wode" dodajemy przyprawy. Dusimy i w razie odparowania płynów dodajemy odrobine bulionu. gdy karkówka bedzie juz miękka dodajemy śmietanke, Gotowe.

Podajemy z kaszą i surówką:

kark00

Smacznego.



Tagi: obiady
09:26, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2012
Co w Pikanterii piszczy..

A jeśli chodzi o odpowiedź na temat mojej pracy w Pikanterii odpowiem w późniejszym terminie...obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim!

Tagi: rózne
22:00, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
to co widać...

Wszystko co pojawia się na moich tortach jest jadalne! Kiedyś na aucie dokleiłam alufelgi z folii spożywczej ..nie były jadalne...

Tagi: różne
21:52, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
nowe zlecenie

Tak, mam sporo zleceń... a oto tort na 18ste urodziny:

fm1

fm2

fm3

Mam nadzieje,że solenizantce sie podoba.



Tagi: torty
17:34, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
pewnie,że czasem mam zły dzień..

 I czasem ja mam zły dzień. A był to piątek( nie 13 ale piątek). Od rana jakby piorun we mnie strzelił... same "czarne" koty się błąkały wokół mnie, jakieś gradowe chmury.. ale wybrnęłam z tego zakręconego dnia. Po pierwsze baaardzo mocny ból głowy, po drugie ciagle nękający mnie sen( cukrzyca? hahaha), który jednak pozwala zrelaksować moje ostatnie niesnaski, po trzecie  wiadomość o " ospie" bratowej , a po czwarte trafiłam na " zły" przepis w necie na cudne ciasto.

To ,że mam bółe głowy( normalka) - tabletki pomogły,sen? wyspałam się i już, ospa bratowej? będzie ok! wytrzyma i w takim wieku...by się nie drapać, a ten zły przepis? uratowałam i to!

Szperałam w internecie szukając przepisu na ciasto jakieś kremowe, z kremem, jakieś takie ( zlecenie) na imprezkę. Więc musiałam przetestować. Znalazłam przepis na KREMOWE CIASTO NA ROLADZIE Z BANANAMI. Przepis cudny jak i ciasto na zamieszczonych obrazkach. Opis spoko, ale coś nie wyszło. Chyba ta osoba co ten przepis podawała zapomniała o małym szczególe , który spowodował klęske mojego deseru. Ciasto smakuje rewelacyjnie, smak bananów..no bajka. Ale kolejnym razem dodam jednak żelatyne..:



ciasto jako deser smakowalo bosko. Wygląd tego deseru powalił mnie na kolana( zdjęcia podawane przy znalezionym przepisie) , moja foteczka też oki, ale ciasta nie można było pokroić gdyż masa ze środka deseru się nie zsiadła.  Ale rozłożyłam deser do pucharków.. nie lubie jak coś sie marnuje a zwłaszcza jedzenie.

Na przyszłość: kochani podawajcie przepisy do końca...

Tagi: ciasta
16:00, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 kwietnia 2012
kaczka kaczusia...cała w pomarańczach

Ponieważ w świeta nie mogłam upichcić tak kaczki na obiad to tydzień po świetach się pojawiła królewna na naszym stole. Jejku jak ja kocham kaczke:

kaczka ma specyficzne mięso, nie wszyscy tolerują ten smak.

Ja kupiłam (tzn, mój mąż) kaczke mrożoną, nie miałam czasu szukać takiej kaczusi  wiejskiej z targu. Ja zamarynowałam ją przyprawami( tłuczony jałowiec) i sokiem z paomarańczy, natarłam sola morska i piekłam w piekarniku pod folia aluminiowa około 1h. Potem folie usunełam a wierzch kaczki polałam odrobina miodu... W śrosku przed pieczeniem umieściłam połówke jabłka i pomarańczy.

Po około 1,20h obiad był gotowy. Podałam kaczke z ziemniakami i buraczkiem na goraco:



Normalny domowy obiad zjedzony z rodziną...



Tagi: obiady
14:26, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
O autorze