mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
czwartek, 30 stycznia 2014
na słodko

Weekend bez słodkiej niespodzianki to na pewno nie w moim domu. Moi panowie szukają słodkiej przekąski i na koniec i tak ląduje w kuchni i musze coś piec. Tym razem szybka szarlotka.

SZARLOTKA DOMOWA:

  • 3szkl. mąki
  • 1szkl. cukru
  • 4 jajka
  • 200g masła
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • cynamon
  • 1kg jabłek + 2-3 łyżki brązowego cukru
  • 1 kisiel

Mąkę, cukier, jajka, masło i proszek do pieczenia łączymy w całość do powstania dość zwartej masy. Chowamy do lodówki na około 1h. Jabłka obieramy i ucieramy na tarce warzywnej. Dusimy (smażymy) jabłka w wysokim rondlu dodając cukier waniliowy i zwykły cukier. Mieszamy. Po około 4-5min dodajemy cynamon. Nadal smażymy. Dodajemy suchy kisiel w celu zagęszczenia masy jabłkowej. Dokładnie mieszamy.

Ciasto dzielimy na pół i jedną częścią wylepiamy dno małej blaszki wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Ciasto pieczemy w 180*C do momentu zazłocenia się spodu( około 12min). Na spód wykładamy ostudzoną masę jabłkową i wylepiamy wierzch druga częścią ciasta. Pieczemy około 45min w 180*C . Ciasto pozostawiamy w otwartym piekarniku na chwile a następnie posypujemy cukrem pudrem wierzch jeszcze ciepłej szarlotki.

sz1

sz2

smacznego....

Tagi: ciasta
08:55, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
zima zła....

Zima zagościła na dobre i gorące posiłki obiadowe są mile widziane na moim stole. Ponieważ wychodzę z złożenia ,że nie należy marnować jedzenia  to w mojej kuchni zawsze można upichcić coś z niczego. I tak: dziś wykorzystam wędzone i surowe skórki z boczku.

ZUPA FASOLOWA:

  • wędzone i surowe skórki z boczku
  • kilka ziemniaków
  • włoszczyzna
  • czosnek, sól, pieprz
  • natka pietruszki
  • odrobina koperku do dekoracji
  • puszka białej fasoli
  • łyżka śmietany 18%

Skórki boczkowe obgotowujemy. Dodajemy włoszczyznę. Doprawiamy. Po około 45min odcedzamy wywar. Do wywaru dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy do miękkości. W miedzy czasie dodajemy fasole z puszki wcześniej opłukaną. Do zupy dodajemy 2 całe ząbki czosnku i jeszcze chwile gotujemy. Na koniec zupę zabielamy łyżką śmietany i dodajemy poszatkowaną natkę pietruszki. Zupa gotowa.

zf

dla odważnych z obgotowanych skórek boczkowych można obrać kawałki wędzonki i dodać do zupy, którą dekorujemy koperkiem.



Tagi: zupy
08:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 stycznia 2014
ciąg dalszy z drożdżami

Ciepła drożdżówka na śniadanie. Czy ktoś odmówi? Bo moje zniknęły bardzo szybko..

DROŻDŻÓWKA:

  • 75g margaryny
  • 250g mleka
  • 25g świeżych drożdży
  • szczypta soli
  • 5 łyżek cukru
  • pól kilo mąki
  • powidła lud dżem
  • cukier puder do dekoracji (opcjonalnie kruszonka)
  • 1 jajko do smarowania

Margarynę roztopić, wlać mleko ( nie gotować!). Dodać drożdże, rozpuścić. Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, sól i powoli dodawać płynne składniki. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie. Ciasto odkładamy przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. ( około 45min). Następnie ciasto należy rozwałkować na prostokąt z którego wycinamy małe prostokąty na których układamy  łyżkę dżemu lub powideł. Ciasto zwijamy w bułeczki które odstawiamy do wyrośnięcia na około 15min. Kiedy lekko podrosną smarujemy roztrzepanym jajkiem. Można posypać wcześniej przygotowaną kruszonką.Pieczemy w  220oC przez 10 minut. Po upieczeniu można polukrować lub tylko posypać cukrem pudrem.

busia1

busia2

do tego ciepłe kakao i poranek udany!

składniki na kruszonkę:

  • 1/5 kostki masła
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • opakowanie cukru waniliowego

Smacznego!

Tagi: ciasta
12:24, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 stycznia 2014
i mroźne pingwiny

TORT PINGWINY Z MADAGASKARU:

pmad1

pmad2

pmad3

torcik z kremem straciatella, nasączony cytrynowym ponczem. Waga 2.3kg.

Tagi: torty
13:00, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
-19*C

Taka oto niedziela. 26stycznia... pada śnieg, świeci słońce i ten mrozek. Mąż mnie wyciąga na spacer ale za żadne skarby! Nie wychodzę z domu!!!

Wczoraj miałam generalne sprzątanie, bo zazwyczaj tak mam w sobotę a potem mega wypasiony obiad:

DIABELSKIE UDKA:

  • udka ( pałeczki)
  • mąka + chili pieprz cayenne
  • olej do smażenia
  • przecier pomidorowy
  • masło
  • kilka rodzynek
  • bulion warzywny
  • łyżeczka powideł śliwkowych

Nie podałam proporcji danych składników bo wszystko zależy od tego ile udek będziemy szykować.

Do miski wsypujemy mąkę i łączymy z pieprzem cayenne. Ja miałam 12 szt. udek i do szklanki mąki dodałam dużą łyżkę pieprzu. Umyte i oczyszczone udka obtaczamy dokładnie w mące. Następnie smażymy na oleju na złoty kolor. Już usmażone pałeczki przekładamy do garnka, zalewamy bulionem, dodajemy rodzynki i przecier pomidorowy ( u mnie 3 łyżki) i powidła. Cały płyn powinien delikatnie przykrywać udka. Dusimy pod przykryciem około 35-40min na wolnym ogniu. pod koniec duszenia dodajemy łyżkę masła i redukujemy sos. Podajemy z ryżem ...

du

Diabelskie udka zniknęły w mgnieniu oka!

Tagi: mięsa
12:39, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 stycznia 2014
pomysł męża...

Zapiekanki to to co lubię. Można wykorzystać to co akurat mamy pod ręką. Tym razem mąż mi podsunął taki pomysł:

ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA  Z BOCZKIEM:

  • 8szt dużych ziemniaków
  • 1 cukinia
  • 3 cebule
  • pętko kiełbasy
  • 250g surowego boczku (wędzonego)
  • 1 czerwona papryka
  • sól, pieprz,
  • czosnek
  • żółty ser do zapiekania
  • śmietana 18%
  • 2 jajka

Ziemniaki należy ugotować. Ostudzić. Cebule, paprykę, cukinie i wędliny smażymy. Do śmietany dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku, doprawiamy i dodajemy jajka. Łączymy na jednolitą masę. Ziemniaki kroimy w plasterki i połową wykładamy dno żaroodpornego naczynia. Ucieramy połowę sera żółtego i wykładamy nasz warzywno-mięsny farsz. Na wierzch układamy pozostałe plasterki ziemniaków. Całość zalewamy śmietaną. Pieczemy w piekarniku w 200*C przez około 15min. Po tym czasie posypujemy pozostałą połową żółtego sera. I zapiekamy jeszcze kilka minut.

zbs1

zbs2

i pałaszujemy.

Podajemy na gorąco ale i na zimno jest wyśmienita.

Tagi: obiady
13:20, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 22 stycznia 2014
wjechał na ambicję

Niedzielny poranek. Czas na kawę i jakieś ciacho. Mąż mówi do mnie: " ale takiego drożdżowca byś nie umiała chyba zrobić..." . Ja? Ja nie potrafię? Oj wjechał mi na ambicje! biegiem do kuchni, szukanie zapisków na temat drożdżowców i oto co wyszło:

ZWYKŁE DROŻDŻOWE:

Składniki na ciasto :

  • około 3 szklanek mąki
  • 25g drożdży świeżych
  • pół szklanki ciepłego mleka
  • 1 jajko
  • 1/5 kostki masła
  • 4 płaskie łyżki cukru
  • szczypta soli

Składniki na kruszonkę:

  • 1/5 kostki masła
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • opakowanie cukru waniliowego

Jajko do posmarowania ciasta.

Drożdże należy utrzeć z odrobiną cukru i ciepłego mleka. odstawić do "zakipienia". Mąkę połączyć z resztą cukru i szczyptą soli. Dodać pozostałe mleko, rozpuszczone masło i na koniec drożdże. Połączyć  w jednolite ciasto. odstawić na około 30min w ciepłe miejsce. Następnie przełożyć do małej keksówki (ja włożyłam w silikonową). Znów odstawić na chwilkę. W tym czasie robimy kruszonkę. Mało łączymy z cukrami i mąką palcami do uzyskania efektu gródek ( kruszonki). Nasze ciasto smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy kruszonką. Piekarnik nastawiamy na 180*C (musi być nagrzany) i pieczemy ciasto około 30min. Posypać odrobiną cukru pudru ale niekoniecznie.

Moi zjedli jeszcze ciepłe ciasto.

drdz

nawet masło ani powidła nie są tu potrzebne...

 

 

 



Tagi: ciasta
13:56, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 stycznia 2014
nowe podanie znanej przystawki

Wymyślam ostatnio jak podawać sałatki (przystawki), bo znudziło mnie serwowanie na półmisku czy salaterce. I oto co zaproponowałam:

ga

podanie sałatki np. greckiej w pucharku od lodów a na wierzchu paluch z ciasta drożdżowego.... niestety mojego palucha ktoś nadgryzł.... ( mąż).

Tagi: sałatki
22:24, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 stycznia 2014
dwa torciki

Weekend rozkosznie pracowity a mnie dopadła migrena... ale jak robota to robota. Doczołgałam się do kuchni i oto efekty:

TORT Z KONIEM DLA OLI:

9ola1

9ola2

cały w różu i smaku truskawkowy krem. Waga 2.20kg.

TORT IMIENINOWY:

zy1

zy2

zy3

tort jako dodatek do cateringu imieninowego. Smak rumowy, mocno alkoholowy poncz.



Tagi: torty
18:41, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
gdy Cię dopadnie...

A często dopada ... nas ochota na coś słodkiego. Też tak macie? W mojej lodówce zawsze cos można znaleźć na ząb- zwłaszcza słodkiego. I tak wyczarowałam takie słodkości:

SŁODKI KĘS:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • owoce: banany, jabłka lub owoce z puszki np. brzoskwinia
  • cukier puder

Świeże owoce obieramy i dzielimy na cząstki a te z puszki odsączamy i ewentualnie kroimy na małe elementy. Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy na około 8 kwadratów a następnie każdy kwadrat dzielimy na 2 trójkąty. Na każdy trójkąt układamy kawałek owocu i wierzchołki trójkątów składamy do środka sklejając je razem. ( chyba widać , że jestem matematyczką...hahahahha). Każde ciasteczko smarujemy białkiem jajka ale niekoniecznie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200*C przez około 8-10min. Czas pieczenia podałam wg mojego piekarnika i oka, bo jak widzimy jak ciasto złoci się to już ciasteczka są gotowe!

3

jeszcze gorące posypujemy cukrem pudrem. Gotowe.

Smacznego!

Tagi: desery
11:50, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Przepraszam.

No to zima zawitała w centrum na dobre, śnieg sypie i sypie, zimno i mróz! Nareszcie zima. najbardziej cieszą się chyba dzieciaki, bo wszelakie górki i zjazdy oblegane przez nie. Nawet spacery są przyjemniejsze jak wyszczypie mróz  poliki. A tak na marginesie codzienne spacery obowiązkowe, bo te posiadówki świąteczne i poświąteczne dały się we znaki. Dość. Ograniczamy się ze smakołykami ale szczerze mówiąc jest trudno. Zwłaszcza jak ja non stop cos pichcę w kuchni. A propos kuchni, dostaje dużo pytań e-mailowych i też wpisów blogowych , że ostatnio zaniedbuję bloga. I tu powinnam dostać bure! bo tak jest. Ale bardzo was kochani przepraszam, bo rzeczywiście ostatnio sobie olałam sprawę. Ale to za sprawą cyklicznie powtarzających się  dań. Zero nowości. Zwłaszcza cateringowych. Tak zasmakowały pewne potrawy Wam , że siedzę i gotuję te same smakołyki. Ale dość! Kategoryczne dość. Obiecuję wstawiać częściej wpisy na bloga. I zaczynam już od teraz. OBIECUJĘ!

Tagi: różne
11:32, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 stycznia 2014
a na kolacje....

Jeśli już tak smakowicie zaczęłam sobotnie gotowanie to na kolacje serwowałam:

kol1

kol2

Wiem, pomyślicie, że pewnie okropne z nas grubasy i obżartuchy, może to i prawda, ale ja po prostu: KOCHAM DOBRE JEDZONKO! Dobry film i lampka mojego ulubionego wina i wieczór uważam za udany!

Tagi: różne
20:40, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Sobotni leń

Sobota, wiadomo, sprzątanie, zakupy, załatwianie weekendowych spraw i zanim się człowiek obejrzy to mija godzina 14.00. A tu domownicy czekają na obiad a ja w "lesie". Dziś dla odmiany chciałam swoich facetów zabrać do jakiegoś lokalu na obiad by mieć z głowy gotowanie. Zabrałam się za przeglądanie ofert  knajpek: pizza- odpada, zazwyczaj ciasto surowe i sztuczne sosy, chińska- przejadła się już, pseudo domowe obiady za 12 zł.... nie chce nawet komentować, tekst "świeża ryba" mnie rozśmiesza na dzień dobry... i co tu wybrać? Znam w Płocku restauracje gdzie serwowane jest super jedzonko, nawet zaproponowałam mężowi ale stwierdził: ugotuj coś sama, bo tam się trzeba elegancko ubrać. I zabrałam się za obiad!  I nie żałuję, bo wyszedł PALCE LIZAĆ.

Z drugiej strony na pewno w najbliższym czasie wybiorę się do wcześniej wspomnianej restauracji bo żeberka mają wyśmienite a żabie udka wspominam do dziś. A żur w pachnącym chlebie...no bajka!

A to mój dzisiejszy obiadek;

sobob1

kluski na parze z sosem pieczarkowo-paprykowym ( na szynce) z kapusta czerwona na ostro.

Oj mega wypas!

I podaje przepis na moje kluski na parze:

KLUSKI NA PARZE:

  • 600g mąki
  • 50g drożdży ( pół paczki)
  • 2 jajka
  • 1.5 szkl. mleka
  • łyżeczka cukru
  • sól

Przygotowujemy rozczyn: drożdże ucieramy z cukrem , kilkoma łyżkami ciepłego mleka i łyżki mąki. Mąkę przesiewamy, dodajmy jajka, i pozostałe mleko oraz sól.  Gdy drożdże urosną dodajemy do mąki. Zagniatamy ciasto i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia ciasto w ciepłym miejscu. Następnie z ciasta wałkujemy placek grubości około 3 cm i szklanką wycinamy bułki. pozostawiamy na chwilkę do wyrośnięcia.

Ja mam elektryczny garnek do gotowania takich klusek na parze, ale starym sposobem-czyli garnek z wrzątkiem i gaza na wierzchu też się wybrnie ....

Życzę miłego kluchowania!

P.S. Owy przepis sprawdza się również do obiadów na słodko: kluski np. z jogurtem lub sosem owocowym.



20:31, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
torcik

TORT PLUSZAKI ROZRABIAKI:

pr1

pr2

pr3

nie znałam wcześniej tej bajki ( gry) ale od czego mamy google...

Smak śmietankowy, bezalkoholowy i waga ponad 2 kg.

Tagi: torty
20:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 stycznia 2014
i lodówka wyczyszczona

Po różnych imprezach, świętach itp. lodówka aż się prosi by ją wyczyścić. Ja tak często musze robić, bo to catering, to impreza...i się nazbiera różności. A szkoda cokolwiek wyrzucić.

ZAPIEKANKA MAKARONOWA:

  • 500g makaronu ( rurki, świderki czy kolanka-dowolnie)
  • 300-350g mięsa(może być surowe ale jeśli mamy to można wykorzystać już ugotowane)
  • 100g sera żółtego
  • 2 marchewki
  • opcjonalnie np. gotowany brokuł
  • natka pietruszki
  • skórka otarta z cytryny
  • 250ml mleka
  • 1/2 kostki masła
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 3 łyżki mąki
  • gałka muszkatołowa, sól, pieprz, cukier, tymianek

Makaron należy ugotować al dente. Jeśli mamy mięso surowe należy je pokroić w kostkę i przesmażyć. Doprawić do smaku. Jeśli mamy już ugotowane to dzielimy na małe kawałki. Marchewkę kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie oleju soląc i słodząc do smaku. Żaroodporne naczynie delikatnie natłuszczamy i wykładamy marchewkę ( opcjonalnie różyczki brokuł) połączoną z mięsem i makaronem oraz poszatkowaną natką pietruszki. Wyciskamy czosnek. Posypujemy otartą skórką z cytryny. Następnie należy przygotować beszamel.

W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i delikatnie rozprowadzamy mlekiem. Doprawiamy sola, pieprzem i gałką. Na koniec dodajemy śmietanę( jeśli sos jest dość gładki nie musimy dodać jej). Gotowym beszamelem zalewamy zapiekankę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180*C przez około 20 min. Następnie ucieramy ser żółty i zapiekamy jeszcze kilka minut.

Podajemy na gorąco.

Smacznego.

s1

s2

s3

I tak oto można wyczyścić lodówkę i przygotować fajna potrawę.



Tagi: obiady
20:27, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 stycznia 2014
Zaproszenie dla Płocczan!

Dla tych co znają moja kuchnię, smak moich potraw zapraszam serdecznie:

Tagi: różne
16:13, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
słodki kaprys

Banalny deser a ile przyjemności. Wystarczy kilka galaretek i serki homogenizowane. Jeśli tylko mamy ochotę można dodać owoce np. banany.

GALARETKOWE SZALEŃSTWO:

  • kilka różnokolorowych galaretek
  • serki homogenizowane
  • opcjonalnie owoce

Galaretki przygotowałam w mniejszej ilości wody niż podane na opakowaniu, dodałam serek i wylewałam do naczynia. Gdy kolejna warstwa się zsiądzie to dodajemy kolejną. Ostatnia warstwa bez serka.

t1

t2

zachęcam najmłodszych do wykonania tego deseru np. dla rodziców...



Tagi: desery
11:09, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 stycznia 2014
Nowinki

Nowym Rokiem, nowym krokiem....Sylwester i po, Sylwester bis... i po! I zaczynamy kolejny rok od nowa. Plany? Odkładanie kasy na wakacje! Postanowienia? Hmmm... poważnych postanowień brak. Remontów już nie planuje więc mam nadzieję, ze wakacje będą wylotowe.

I tak na nowy rok pracy wykonałam torcika:

TORT "KOBIETA" NA 40STKĘ:

k1

k2

k3

Tort ważył ponad 3,5kg, smak waniliowy, mocno alkoholowy!



Tagi: torty
12:01, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Top Blogi