mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
niedziela, 28 lutego 2010
Niedzielkowo z pomidorową...

 Niedziela dziś była przecudowna, bo czuć juz wiosnę!Od samego rana słoneczko zaglądało przez okna i..zobaczyłam tak naprawdę jakie mam brudne szyby! Ale to jeszcze nie czas na mycie, czekam do wiosennych porządków...może za tydzień...

Tak poza tym dziś postanowiłam, że na obiad zrobię pomidoróweczkę. Taką na pomidorowym soku od teściowej i wołowince. Do mojej pomidoróweczki oczywiście uszykowałam kluseczki własnej roboty:

  • mąka około 2szkl.
  • 3 jajka
  • woda
  • szczypta soli

 

Uwielbiam takie kluski, od razu zupa smakuje lepiej i jest taka ..."domowa".Czy muszę opisywać jak ugotowac pomidorówkę? Chyba nie. Ale tak dla pewności dodam ,że mój sposób na klarowną zupę to po zagotowaniu mięsa wylewam szumowiny i zalewam od nowa miąsko , dodaje włoszczyznę i przyprawy.Teraz na małym ogniu delikatnie gotują zupkę. Pod koniec gotowania wlewam sok z pomidorów i kilka małych pomidorków koktajlowych dla "smaka". Pod koniec odlewam do kubeczka 2 wazówki zupy i dodaję smietanę i roztrzepuję. Takie smietankowe zaklepanko wlewam do gotującej się zupy.Śmietana się nie oddzieli od tłuszczu.Ale po obiedzie, po małej drzemce ...od razu chce mi się coś słodkiego. Może nie tyle mi ale moim chłopakom.Wpadły mi w ręce dwa opakowania ciasta francuskiego i  zrobiłam takie śmieszne mini pierożki nadziewane jedne serem jedne powidłami śliwkowymi.

 

Przepis tak prosty, że nawet Tobie wyjdzie.Oczywiście z ciasta gotowego wycinam kwadraciki i na środek układam ser lub powidła i zawijam jak pierożki.Na wierzchu maluję białkiem i do nagrzanego piekarnika na 180*C wkładam porcjami na około 5minut.Posypuję cukrem pudrem i są gotowe...Na jeden kęs.

 

Czy nie fajnie jest coś upitrasic samemu i mieć satysfakcję , że tak szybko zniknęły ciacha z talerzy?

Dziś podczas spaceru przechodziliśmy około 17ej koło McDonalda.Wiecie co? Niedziela a kolejka nie ma końca, pełno rodzin z otyłymi dzieciakami...zajada się tłustym jedzeniem...Pozostawiam bez komentarza taki widok.

Ale moje ciasteczka smakują wyśmienicie!

                             POLECAM GORĄCO!

 

Tagi: różne
23:21, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 lutego 2010
Pstrąg na dwa spsoby.

  Czas na rybkę. Jedna rybka , ale na dwa sposoby i dodatkowe dodatki. Zapewne znacie kochani PRZEGRZEBKI. Szykując się na ten mój kolejny wyjazd do GOTUJ O WSZYSTKO staram się dodawać do moich osiągnięć kulinarnych nowości: Oto jedna z nich.

                          Pstrąg w płatkach migdałowych i szaszłyki z przegrzebków z boczkiem.

  •   filety z pstrąga
  • 6 przegrzebków (łyżka masła)
  • plaster wędzonego boczku około 2 cm
  • pomidorki koktajlowe
  • ser typu oscypek
  • sałata
  • cytryna
  • płatki migdałowe
  • olej, sól, pieprz,mąka

Fiteciki myjemy i wyciągamy resztę ości, skrapiamy sokiem z cytryny i na 1/2 godzinki wkładamy do lodówki. W tym czasie czyścimy przegrzebki, myjemy i solimy i pieprzymy swierzym pieprzem. Na małej patelni roztapiamy masełko i dodajemy odrobinkę czosnku-do smaku. Podsmażamy przegrzebki około 2 min. Zdejmujemy i gdy ostygną robimy szaszyki w kolejności : boczek, ser, oscypek pomidorek i przegrzebek..Teraz zajmujemy się rybką.Po wyjęciu z lodówki osuszamy i solimy i pieprzymy a następnie nacieramy mąką. Ja rybkę grillowałam wraz z szaszłykami, ale można ją na patelni smażyć. Wybrałam wersję LEKKĄ... A cudeńka dekorowałam płatkami migdałow smażonych na masełku.

 

Do tej propozycji pstrąga dodalam ryż w kurkumie. Rybka była wyśmienita, a przegrzebki...no cóż chyba nie warte swojej ceny. Ale już wiem jak smakują i jak je podawać. 

Kolejnym pomysłem na pstrąga jest :

          Pstrąg cały z krewetkami.

  • 3 wypatroszone pstrągi
  • 6 krewetek królewskich
  • limonka
  • mąka kukurydziana
  • 1 jajko
  • sól, pieprz, sezam

Pstrąga myjemy i usuwamy łuski.Skrapiamy sokiem z limonki i na 1/2h do lodówki wkładamy. W tym czasie obieramy krewetki. Jedno jajko roztrzepujemy  z dodatkiem soli i pieprzu i dodajemy łyżkę mąki i sezam. Ta masa bedzie nam potrzebna do namoczenia krewetek. Pstrągi osuszamy i solimu i pieprzymy i nacieramy mąką. Na patelni grillowej układamy rybke na gorącym oleju i smazymy po 3 minutki z obu stron. Na koniec smażymy ktewetki w ciescie. 

                                                                            krewetka mini 

 

W tej propozycji dodatkiem są ziemniaczki  i surówka z marchewki z cukrem. Rybkę skrapiamy sokiem z limonki a  do krewetek są podane sosy słodko-kwaśny i pikantny. Smakowało rewelacyjnie z łykiem piwka!

Tagi: ryby
23:33, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Oj zawiodłam sie....

   Zapewne wszyscy znamy zakupy w sklepie MANGO...osobiście pare razy coś oglądałam, ale uważałam, że to ściema ale zauroczona pewnym produktem uległam.Zamówił mi mąż ten halogenowy piekarnik...chyba bym się nie nudziła w kuchni...haha..Czekałam na paczuszkę i gdy tylko dostarczono mi to CUDO zabrałam się do pieczenia. Na pierwszy ogień poszła szarlotka na kruchym cieście...spalony wierzch a spód wprost wypłynął z tortownicy po otwarciu!!! No nie poddalam się tak łatwo. Kolejne ciasto-zwykły biszkopt. Najzwyklejszy! I znów to samo!!! Góra spalona, dół surowy! Robiłam wg instrukcji, wg przepisów moich i ...nawet banalmna karkówka...sory, ale zawiodłam się!!! Ten biszkopt uratowałam w moim staruszkowym piekarniku z termoobiegiem i od razu spakowałam CUDO do pudła i odesłałam.Na szczęście nie było problemu ze zwrotem Ale z drugiej strony po co naciągają ludzi na takie głupoty?By dostawać zwroty? A taki mam sposób na zwykły biszkopcik:

  • 3 jajka całe
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju
  • sezonowe owoce lub bez wtedy łyżeczka kakao

Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę w kolejności:jaja, cukier, mąka ,proszek i olej.Oczywiście nie miksujemy owoców ale układamy na wierzchu.jesli nie dodajemy owoców do koncówki ciasta dodajemy kakao i wlewamy do tzw. dekoracji.

Dobrze, że dało sie uratować! Teraz już wiem, że nie mogę ulegac bredniom i reklamie TV MANGO!!!

A tak na marginecie moj mąż i syn szybko zjedli dopekane ciasteczko! :)

Tagi: ciasta
23:09, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lutego 2010
owocowe cosik..

 Dziś oglądałam trzeci casting do MOJEGO konkursu w DDTVN.Dziekwczyny miały owocowe gotowanie.Trudna sprawa.Z owoców można w sumie wykonać sałatkę owocową, ale to banalna sprawa, można zrobić muchatego omleta z bita smieyaną i do dekoracji -owoce! Ale i owocowe koreczki lub owoce maczane w czekoladzie...no jest troche pomysłów.  Mi do głowy jako pierwsza myśl wpadł mus owocowy . Akurat taki ostatnio robilam dla uzupełnienia witamin w organizmie.

Oto on:

  • około 6 owoców kiwi miękkich
  • śmietana 36%
  • dekoracja wg uznania...można np.dekorowac malinami , jagodami...

Śmietankę ubijamy i dodajemy do zmiksowanych owoców kiwi(oczywiście obranych) i mięszamy.Rozlewamy mus do pucharków i wstawiamy na około 1h do lodówki.Dekorujemy wg uznania.

                                                      Mniamkowe witaminy

Tagi: różne
18:24, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 lutego 2010
A gdyby coś słodkiego...

  Gdyby po obiedzie naszło Was na ciutkę szaleństwa czekoladowego polecam blok czekoladowy:

  • 250g dobrego masła
  • 125ml wody
  • 250g cukru
  • 4 łyżki kakao
  • 375ml mleka w proszku (takiego zwykłego)
  • duża paczka herbatników maślanych
  • bakalie wg uznania(u mnie są daktyle)
  • płatki migdałowe do przystrojenia

                                      blok czekoladowy

                  Teraz jest O.K.

Tagi: ciasta
17:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
Pracowity dzionek.

 Jak tylko wstałam myslami byłam jeszcze w śnie..a sen był dzis o pisaniu, pisaniu...ha ha bloga. Mój mąż oczywiście ciut mnie wyśmial, że sie podczas tego "pisania " wierciłam. Sklepik, poranne zakupy i gazeta, w której miał ukazać się kolejny wywiad ze mną.Rozczarowałam się , ale nie było go.Pani z redakcji zbyt późno oddała materiał a inna gazeta już coś podobnego opublikowała.Ale wiadomo, dobry dziennikarz kuje nowy temat od razu, na gorąco...jej strata.Gazeta Wybotcza wygrała 1:0. W pracy,pracowicie ale i zabawnie.Dużo temacików do rozmów, dużo pracy papierkowej i...o 14 do domciu. Od wczoraj moczyłam fasolkę na dzisiejszy obiadek.

  • około pół kg fasolki Jaś
  • różnego rodzaju kiełbaski, szyneczki i resztki innych wędlin, nawet ugotowane miąska
  • gęsty przecier pomidorowy
  • sok pomidorowy
  • cebulka
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, chili, bazylia

Fasolka powinna się gotowac dośc długo ale na wolnym ogniu. W tym czasie podsmażamy kiełbaski i cebulkę poszatkowaną.Doprawiamy wg smaku, ja oczywiście na ostrooo!Dodajemy do fasoli i dusimy razem około 30min. Jeszcze tylko przecier i sok pomidorowy i...już! Do tego Bagietka i mamy juz fantastyczny obiadek. A potem fasolka daje nam popalić.Najlepiej wyjść na spacer na dworek i (wypuścić naadmiar gazu)...ha ha!

                                                                      Smacznego!

Tagi: obiady
16:53, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lutego 2010
A oto ja...
Taka jestem BILBORDOWA mamusia ..kobitka..kuchareczka!
wstepne pisanie
Przede wszystkim muszę się Wam przedstawić:jestem Dorota, mam 35 lat , mam męża i 11letniego syna. Właśnie rozpoczyna się moja przygoda kulinarna.Rozpoczyna to może mało powiedziane:ROZWIJA!Długo by opowiadać, ale chyba muszę byście mnie lepiej poznali. Tak więc zaczęło sie wszystko w momencie eliminacji do konkursu na Gwaiazdę Galerii WISŁA w Płocku.Jako jedyna kandydatka "przyznałam się", ze moją pasją jest gotowanie.Ale tak naprawdę jest!To był szalony dzień moich imienin gdy odbył się ten casting.Zaprowadził mnie tam moj syn jako prezent imieninowy..bym poczuła się jak gwiazda!Zachwyciłam chyba swoją osobą Jury i ...wygrałam!!!To było coś cudownego, bo tak naprawdę nigdy nic nie wygrałam! A ty nagle pojawiam się na bilbordzie i reklamuję naszą kochaną Galerię!Ale słuchajcie dalej. Rozdzwoniły się telefony, wywiady , sława...Ja zwykła kura domowa!Ja?Wspaniale jest siebie widzieć w gazetkach reklamowych, na plakatach..w TV(regionalna płocka stacja).Jednak zrobiłam krok dalej.Zgłosiłam się do konkursu ogłoszonego w TVNie "GOTUJ O WSZYSTKO". Stacja poszukuje POLSKIEJ Nigelli...czemu nie!? Wysłałam swoje zgłoszenie...i wiecie co?Zaprosili mnie na casting!A najlepsze jest to, że przeszłam te pierwsze eliminacje!Sporo stresu, wiele emocji i łez!opiszę Wam jakie wysłałam danie w zgłoszeniu: ŚLEDŹ W CZEKOLADZIE: *płaty śledziowe solone *marynowane pieczareczki małe *ser feta *czerwona papryka * kilka kostek białej czekolady z bąbelkami *kilka liści czerwonej sałaty karbowanej Śledziki misicie troszeczkę namoczyć by pozbyc się soli, pieczareczki opłukać,serek pokroic w kostkę 1/1 a papryczkę w małe kwadraciki. Pokolei na dekoracyjne patyczki do koreczków wpinamy śledzika ,serek ,pieczareczkę i papryczkę i układamy na półmisku na czerwonej sałacie. A teraz finał!Na małej tarce o małych oczkach ucieramy czekoladkę prosto na koreczki. Teraz efekt jest bajeczny.Opisałam to jako postaci z HOLLYWOOD-u kroczące po czerwonym dywanie oproszone śniegiem.Musicie to spróbować!Słoność sledzi i sera zbalansowana słodkością tej czekolady! BAJER! Podobno ten pomysł spodobał się komisji i ...jakoś wslizgnęłam się do tej szczęsliwej 18stki kandydatek na POLSKĄ NIGELLE! Od 3 tygodni studiuję ksiązki kucharskie,czytam artykuły związane z gotowaniem...aaaaaaa...ogarnia mnie totalna panika! Nie jestem zawodowym kucharzem, poprostu kocham sprawiać radość moim chłopakom podajac im wyśmienite domowe jedzonko.Lubię eksperymeny, modyfikuję przepisy,dodaję coś, coś odejmuję wg własnych smaków.Ale jeszcze jest ten jeden najwazniejszy składnik moich potraw:UCZUCIE!To magiczny składnik, ale zawsze go dodaje! Jutro tak dla odmiany zaserwuję fasolkę po bretońsku na ostro(właśnie się moczy fasola). A teraz zmykam do lekcji z moim synem..to mały leń, ale fajnie jest mu pomagać.Taka moja rola.
20:02, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
nareszcie....
Dziś jest pierwszy dzień pisania mojego bloga. Ciekawe jak się rozwinie sytuacja...Mam nadzieje ,że dam sobie radę i będzie to fajna forma mojej przygody jaka rozpoczynam.
10:40, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
O autorze
Top Blogi