mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
środa, 30 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Środa, piekna pogoda..słoneczko świeci..aż miło.Ostatnio w moim menu pojawia się dużo owoców i warzyw. Do śniadaniowych posiłków zawsze dodaje ogórka lub sałatę, szczypiorek,kiełki itp. a potem dużo jem jednak owoców-jabłak, grejfrutów, pomarańczy..ale nie moge sie bez nich obejść a czwartki są dla mnie baaaardzo męczące! Waga trzyma się na poziomie 65kg.( z małymi wahaniami).  Dziś na obiad zaplanowałam kapuśniak. Ale plany się zmieniły i wyszedł ..bigos. Wiem,że i jedno i drugie to kapusta..a jednak:

BIGOS NA DUKANIE:

  • 4 udka bez skóry
  • około 1/2 kg kapusty kiszonej z marchewką
  • listek laurowy, pieprz, papryczka chili
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka suszonych grzybów( nie trzeba namaczać)

Udka gotujemy w wodzie z dodatkiem przypraw. Gdy już będą prawie miękkie dodajemy całą kapustę . NIe dolewamy wody, dusimy wszystko jeszcze około 30 minut wraz z grzybami. Mięso wyjmujemy i obieramy od kości i  dodajemy do kapusty. Sprawdzamy smak..jeśli jest mało pikantny bigos doprawiamy do smaku naszego. Dla chętnych-można dodać odrobinę koncentratu pomidorowego.

   bigos

Miała być zupa a przez przypadek powstał bigos...

Dziś już zakupiliśmy wszystko do łazienki i do remontu. Zdecydowaliśmy się jednak na wannę ze względu na ograniczenia w przeróbkach kanalizacyjnych i ze wzgledu też na syna..lubi się pluskać w wannie (wanna z podświetleniem). Projekt już mamy gotowy, kolor płytek dobrany i jest tak jak zawsze chciałam. Już się cieszę...Wieczorem zabrałam się za przygotowania do jutrzejszych urodzin mojego męża...ale o tym jutro!

Tagi: faza III
19:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
DIETA DUKANA FAZA III

Oj remont łazienki idzie na całego w ruch. Do soboty musimy kupic  najwazniejsze rzeczy-kibelek( już jest), umywalkę,wannę, kaloryfer...+oczywiście kafelki i cały materiał. Wczoraj na obiad zaserwowałam kluski leniwe dla chłopaków a ja skubnełam deczko z sosem własnej kompozycji:

KOKTAJL:

  • małe opakowanie jogurtu 0% (170g)
  • brzoskwinia 2 sztuki
  • kawałek imbiru

Działa taki koktajl wspaniale. Polecam go osobom, które mają problemy związane z zaparciem . Wiadomo,że dieta dukana czasem doprowadza do nich, więc połączenie jogurtu z brzoskwiniami...dobra rzecz! Jogo, obrane brzoskwinie i imbir razem miksujemy na gładką masę...

     brzoskw

 

....wiec po obiedzie ruszyliśmy z mężem na wielogodzinne "spacerowanie" po sklepach i szukanie potrzebnych nam rzeczy. Fajna sprawa ten remont, ale jak tak dalej mój mąż będzie panikował to wyłysieje do reszty..haah. Wczoraj też debrałąm moje wyniki badań- wszystko jest ok. Czyli dieta dukana dziala dobrze, bez poważnych zmian w organizmie. Po powrocie lekcje z synem i mój ulubiony wtorkowy serial...

Tagi: faza III
09:02, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

I remontowanie łazienki postanowione. Kolor wybrany, tylko teraz mamy jeden dylemat-czy zostawic wanne czy zamontować tylko prysznic? Mamy czas na podjęcie decyzji do jutra. Może mi pomożecie?

Wczoraj moja zupa grzybowa wyszła rewelacyja , dodałam do niej kluski własnej roboty:

    

         makazytnia

Własnoręcznie robione kluski są najlepsze. Nie potrafie okreslić ilościowo ile dodajemy mąki bo to trzeba wyczuć. Sprężystość i plastyczność ciasta również. Podstawowe składniki to jajka, mąka , woda i sól. Gotowe ciasto wałkujemy na placki, trochę suszymy odstawiając na bok i kroimy przy pomocy maszynki. Kluski gotujemy w osolonej wodzie i opłukujemy na sitku gdy są ugotowane. I już.Gdy robiłam te kluski dodałam mąkę pełnoziarnistą żytnią. Doskonały domowy dodatek do niejednej zupy.

A dziś na śniadanie śledzik. Wczoraj z połowy śledzi zrobiłam sałatkę dla męża (on jada w oliwie z cebulą) a ja dziś miałam taką:

ŚLEDZIÓWKA:

  • 2 płaty śledziowe solone wymoczone
  • szczypiorek
  • 100g twarogu light
  • ostra papryka
  • ogórek kiszony

Śledzia kroimy w paseczki i dodajemy pokruszony twarożek oraz szczypiorek. Dodajemy równiez ogórka pokrojonego w kostkę. Doprawiamy ostrą papryką.

sledziowka

Po śniadaniu dziś półgodzinne ćwiczenia .

Tagi: faza III
09:21, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 28 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Weekend za nami. Syn przesiedział w domu-choruje z tym uchem ,ale im dłużej choruje tym jest bardziej leniwy.Dziś na siłę wygoniłam go do szkoły. Ja rano(bez śniadania)byłam na pobraniu krwi..potem kawa, śniadanie i waga:65.4kg. Dziś wracam do ćwiczeń..nie ma co! Wczoraj na obiad upiekłam kurczaka bez skóry oczywiście.Wcześniej gruboziarnistą sól, rozmaryn, chili(płatki) utarłam na masę i tą masą natarłam kurczaka. Piekłam około godziny. Po obiedzie zabrałam się za serniczek:

SERNICZEK DUKANA:

  • 4 jajka
  • 6 łyżek słodziku do wypieków
  • wanilia
  • 1/2 kg twarogu chudego light
  • 1 opakowanie budyniu( smak dowolny-bez cukru)
  • 3 łyżki skrobi kukurydzianej
  • szczypta soli

Jajka ucieramy ze słodzikiem i wanilią (aromat lub troszke cukru waniliowego) dodajemy do twarogu. Twarożek można rozdrobnić widelcem.Dosypujemy budyń, skrobie kukurydzianą i sól. Ucieramy. Ja dodałam jeszcze wcześniej namoczoną skórkę z pomarańcza i cytryny. Wykładamy masę do keksówki silikonowej i pieczemy 50minut w 180*C. Może masa trochę opaść ale nie wyjmujmy od razu z piekarnika.

serniczek1

ja dekorowałam sernik masą kakaową wg przepisu dukana:

  •  1 żółtko
  • 1 łyżka słodziku
  • 1 łyżka mleka 0.5%
  • 1 łyżka kakao odtłuszczonego

Ucieramy i dekorujemy.Uwaga: znika w tępie błyskawicy!

Dziś na obiad serwuję zupe grzybową z dodatkiem jogurtu:

pro

Takie małe opakowanie jogurtu 170g jest doskonałe do sosów typu: czosnkowy, koperkowy,tzatziki bo ma gęstą konsystencję. I jak widać na załączonym zdęciu ma 0%. Kolejana nowość w sklepach.

Tagi: faza III
09:49, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Czy wiecie,że już za miesiac są święta? A cieszę sie z tego powodu, bo...do świąt będę miała nową łazienkę! Tak ,tak...zrezygnowaliśmy z wakacyjnego wyjazdu i zabieramy się za całkowity remont łazienkowy.  Gdy kupowaliśmy to mieszkanie właściciele "zataili" niesprawność łazienki( wannny) i teraz mamy spory problem. Nawarstwił się ten problem i wreszcie namówiłam męża na ten krok. Cieszę się jak nie wiem co...ale wakacji w tym roku nie bedzie.Wolę jednak łazienkę.

Wracając jeszcze do piątku. Na po wizycie u lekarza z synem przygotowałam taką oto rybę na obiad:

SOCZYSTY DORSZ W "KUKURYDZY":

  • 3 filety z dorsza ze skórą
  • szklanka mąki kukurydzianej
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny
  • oliwa

Dorsza myjemy i usuwamy ewentualne ości. Skrapiamy okiem z cytryny i odstawiamy do lodówki na pól godziny. Mąke wysypujemy na talerzyk i dodajemy sól i pieprz. To stanowi naszą panierke do ryby. Rybę panierujemy  i smażymy na odrobinie oliwy z obu stron. Gotowe:

dorszowka

Bardzo soczysta i aromatyczna ryba.

Jesli chodzi o ciasta które opisuje to niestety jestem zmuszona conajmniej 2 razy w tygodniu coś piec. A powód mam taki-2 facetów w domu. Wolę upiec coś wg diety dukana( może nie w 100%) ale jednak z mąki pełnoziarnistej , chydych serów, chudych jogurtów i bez kremów oraz minimalizując cukier( tylko trzcinowy dodaję). Moi faceci są łasuchami na słodycze! Jednak gdy upiekę coś "dietetycznego" jestem pewna,że nie będa podjadać tego co kaloryczne i tuczące. Ja w sumie ( jak mi się uda) zjem kawalądek...ale głównie to dla nich te moje desery szykuje.

Dziś niedziela, słoneczko świeci( wczoraj padał śnieg) a ja już w myślach projektuję moją nową łazienkę...Waga rano 65.5kg..wiadomo weekend. Śniadanie tuńczykowo - twarogowe, na obiad dziś pieczony kurczak bez skóry i w ziołach a na deser mam w planach upiec sernik. Miłego popołudnia...

 

Tagi: faza III
10:09, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Pogoda okropna, wiatr,zimno...brrr! Rano wyszykowałam syna do lekarza i wreszcie mam nadzieję doleczyć sprawę ucha. Chyba nie jestem nadopiekuńcza? W drodze powrotnej apteka i sklep- kupiłam synowi spodnie. Po powrocie-kawa! Ten dzień jest paskudny-nic tylko siedzieć pod kocem i się lenić! Dziś rano waga ponizej 65 kg. Na śniadanie skusiłam się na ulubioną szynkę męża..troche tłusta, ale...dopełniłam kanapkę twarogiem i rzeżuchą. Na obiad dziś dorsz w kukurydzianej panierce. A teraz właśnie upiekłam otrębową zebrę:

OTRĘBOWA ZEBRA:

  • 3 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • owoce np. śliwki z kompotu ale niekoniecznie
  • 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej żytniej
  • pół szklanki otrebów owsianych( mogą być mielone)
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego lub pół szklanki słodziku do wypieków.
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżki kakao

W sumie składniki tj. mąka, cukier, otreby,jajka, proszek i oliwę miksujemy na jednolitą masę. Wylewamy pół masy do keksówki(najlepiej) a pozostałą część łączymy z kakao. Masę kakaową dodajemy do pozostałej i patyczkiem robimy esy-floresy. Pieczemy 40 minut w 180*C.

Ja dodałam klika śliwek dla  urozmaicenia i piekłam w małej foremce do babki.

zebra

Mój syn na wierzchu rozłożył odrobinę konfitury-dla kolorowego efektu.

zebra2

....otrębowa przekąska...

Tagi: faza III
14:46, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

A miało być tak pięknie..maż pojechał do Gdańska, syna na 9 wydelegowałam do szkoły a ja zabrałam się za ogarnianie mieszkania. Dziś czwartek białkowy więc na śniadanie zafundowałam sobie pastę jajeczno,serowo-szczypiorkową z kawałkami chili.

PASTA NA ŚNIADANIE:

  •  2 UGOTOWANE NA TWARDO JAJKA
  • 1 SEREK HOMOGENIZOWANY 0%
  • SZCZYPIOREK
  • KILKA PLASTERKÓW CHILI
  • SÓL

Jajka ugotowane rozdrabniamy widelcem, dodajemy serek homo i szczypiorek pociety. Doprawiamy do smaku i dodajemy na koniec chili.

Już miałam kończyć sprzątanie gdy zadzwoniła do mnie pani ze szkoły syna ,że się źle poczuł i boli go ucho. I musialam isć po niego...te jego uszy mnie wykończą!Wreszcie udało mi się dostać na prywatną wizytę do najlepszego laryngologa w mieście i mam nadzieję,że te jego uszy damy radę raz a porządnie wyleczyć.

Obiadu dziś nie miałam ochoty jeść, wypiłam tylko kefir i jakoś nie mam na nic chęci, bo boli mnie głowa. Pije tylko dużo herbaty i wodę mineralną. To chyba nerwy...

Tagi: faza III
16:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Czy Wy też macie problem z porannym wstawaniem? Ja tak. Mój mąż nastawia sobie budzik i co 5 minut dzwoni jego "drzemka"...w telefonie i doprowadza mnie to do szału! Jak już po raz 4 słyszę sygnał to sama wstaję bo i tak już nie zasnę...Dziś też tak było! Wstałam wcześniej i szykowałam chłopakom śniadanie i mój syn oczywiście przy budzeniu tradycyjnie szeptał: "mamo jeszcze 5 minut"... Gdy już wyszli ja odetchnęłam z ulgą i zabrałam się za śniadanie własne. Ostatnio kiełkuje u mnie na parapecie rzeżucha i szczypiorek, więc:

SAŁATKA Z NUTKĄ WIOSNY:

  • 100 g twarogu chudego light
  • szczypiorek
  • rzeżucha
  • tuńczyk-drobne kawałki z puszki (w wodzie)
  • pieprz

Szczypiorek tniemy nożyczkami na drobno i dodajemy do twarożku wraz z rzeżuchą i dodajemy odsączonego tuńczyka. Doprawiamy do smaku.

rzezucha

I śniadanie gotowe. I kawa oczywiście. Poranna waga 65.5kg..ale cały dzień przede mną..ćwiczenia, sprzątanie, spacer...i obiad. Nie martwi mnie ta waga bo wiem na co mnie stać i takie skoki wagi mnie nie dziwią. Robi się coraz cieplej, rozpocznie się już dla nas sezon rowerowy, dłuższych spacerów i mniejszego zapotrzebowania na kalorie...tylko więcej na wodę. Staram się jak mogę ale mam swoje słabości i pokusy, którym ulegam. Ale jestem tylko człowiekiem...

Dziś na obiad zaplanowałam domową chińszczyznę. Ale wcześniej słów kilka:

Chińska tradycja kulinarna od zawsze pielęgnowała zdrowy sposób odżywiania, bowiem dieta jest elementarną częścią składową chińskiej medycyny.W tej kuchni odpowiednio dobrane przyprawy sprawiają, że serwowane dania są zdrowe i nie tuczą -ale odpowiednio wpływają na układ pokarmowy. Gdy podczas przygotowywania posiłku "chińskiego" będziemy pamietać o pewnych zasadach również bedzie on zdrowy, pożywny, dukanowy i..smaczny.

  • ograniczajmy tłuszcz do minimum ( a nawet do 0)
  • wybierajmu chude mięsa-piersi z kurczaka lub indyka
  • warzywa mają być al'dente..nie rozgotowane
  • przyprawy: mało soli, dużo przypraw orientalnych pobudzających trawienie: imbir, chili, anyż, czosnek, kurkuma. Są już gotowe mieszanki przypraw odpowiednich do tego rodzaju kuchni.
  • wok-dobry sposób na szybkie przygotowanie dania nawet bez stosowania tłuszczu
  • jedzmy wolno, delektujmy się...nie pali się!

Ja dziś zaserwuję danie chińskie-moje domowe:

DOMOWA "CHIŃSZCZYZNA"

  • 3 piersi z kurczaka
  • 2 opakowania mrożonych warzyw 
  • przyprawy: sól,pieprz, chiili,czosnek, imbir, cynamon

Piersi z kurczaka  kroimy na cienkie paseczki i marynujemy w przyprawach z odrobiną sosu sojowego.( już nie dodajemy soli). Mieszankę warzywną dobieramy taką, w której są warzywa tj. pędy babusa, papryka,por,grzyby mun,marchew...

chinmiesz

Następnie rozgrzewamy woka i wrzucamy mięso. Smażymy i gdy już bedzie podsmażone dodajemy warzywa.

wok

Dusimy mięso z warzywami około 15minut. Doprawiamy jeszcze ewentualnie przyprawami. W miedzy czasie można podlać odrobine wodą. Uzyskamy sos.

daniechin

Podajemy z ryżem. Wspaniałe danie, pachnące przyprawami i sycące.

Dziś na blogu ( russkayi- "Dziś mam ochte na...") znalazłam przepis na domowe lody. Zmodyfikowałam przepis zmieniajac % dodanych składników i powstało:

DOMOWE LODY:

  • 1/2 L mleka 0.5%
  • 2 jajka
  • 3 łyżki słodziku lub cukru trzcinowego
  • 1 łyżka budyniu w proszku( nasz ulubiony smak-bez cukru)
  • szczypta cukru waniliowego

Z mleka odlewamy troszkę i rozprowadzam w nim proszek budyniowy. Resztę mleka gotujemy. Gdy zacznie się gotować dodajemy szczyptę cukru waniliowego i dolewamy "budyniową" część. Gotujemy na wolnym ogniu. Taka ilość "budyniowej" części nie zagęsci nam budyniu. Nie powstanie nam gęsty budyń ale to nie problem.Odstawiamy do ostudzenia. W drugim naczyniu ucieramy jajka z cukrem lub słodzikiem i dodajemy powoli "niby budyń". Łączymy( można wolno miksować). Ja rozlałam masę do pojemników po deserach i wstawiłam do zamrażarki. Po około 1godzinie dołączyłam patyczki( mogą być plastikwe łyżeczki). Całe lody pozostają w lodówce około 4 godzin.

     lody1

W moim wykonaniu lody są na patyku. Są naprawdę wyśmienite. W sam raz na ciepłe dni...

        napatyku

Następnym razem dodam inny smak budyniu to zmieni całkowity smak lodów. Smakowały najbardziej...

                    lizulizu

                 ...mojemu synowi!

Tagi: faza III
09:33, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

I tak..mąż do pracy, syn do szkoły a ja do ....małego lenia. Po śniadaniu i kawie powertowałam w internecie i natknęłam sie na bloga( zresztą często przeze mnie odwiedzanego) i tam był wpis dotyczący makaronu. A wprost mówiąc-niemożności jedzenia makaronu na diecie Dukana. To prawda-nie można jeść makaronów ani ryżu ani ziemniaków ani kasz w I i w II fazie diety, ale już w III fazie dodajemy 2 razy tygodniowo wybrany dodatek. Oczywiście należy zachować pewien umiar i pamietać, by nie łączyć tych dodatków z tłustymi sosami, pastami i śmietanowymi dodatkami (a co najważniejsze-nie polewać tłuszczykiem!). Czytałam również ostatnio komentarz na temat tego,ze fajnie jest jak cała rodzina  "jest" na diecie. W moim przypadku-muszą , bo nic innego nie zjedzą niż to co ja zaserwuję na obiad.Jest łatwiej. Zresztą nigdy nie gotowałam na tzw. dwa garnki. Albo wszyscy jemy wspólny posiłek, albo jak komuś nie pasuje-nie je! Nie  wyobrażam sobie gotować coś innego sobie i coś innego np. synowi bo czegoś nie lubi. Wychowałam tak sobie domowników i muszą to zaakceptować. Zreszta na początku tygodnia wraz z mężem omawiamy co w danym tygodniu planujemy na posiłki i  planujemy domowy budżet. Nie lubię niejadków i marnowania jedzenia!

Wracając do makaronów. Właśnie dziś miałam na obiad makaron świderki z serem:

MAKARON PEŁNOZIARNISTY Z SEREM:

  • opakowanie makaronu pełnoziarnistego świderki
  • około 350g twarogu 0%light
  • jogurt 0% naturalny
  • 3 łyżki słodziku lub cukru trzcinowego
  • cynamon

     pelneziarno         lekkiser

Makaron gotujemy al'dente  i odcedzamy. Nie opłukujemy. Twarożek ucieramy z jogurtem naturalnym i dodatkami. Do dużej miski wsypujemy makaron i zalewamy serową masą. Mieszamy i gotowe.

     makaronser

Więc nie bójmy się jeść makaronów. Taki pełnoziarnisty zapewni nam sytość na długo.

W mojej kuchni nie tylko buszuje ze mną mój syn( podjada-smakuje-doradza) ale również moja nieodstępująca mnie na krok..:

                  

              citka

 moja staruszka-kocica...inwalidka!

Dziś pogoda dość ładna, w sam raz na popołudniowy spacer. Wieczorem pewnie trochę lekcji z synem i...koniec wtorku!

Tagi: faza III
16:10, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Poniedziałek- jak dla mnie nie zapowiada się zbyt miło. Po pierwsze w nocy bolał mnie brzuch i się nie wyspałam a po drugie idę dziś do szkoły mojego syna-zostałam wezwana! Stało się! Rano sniadanie i waga 65.5kg. Wynik wczorajszego wieczornego przejedzenia. Zachciało mi się sporej ilości owoców a już poźnym wieczorem zadowolić się musiałam sporą kolacją. A potem ten ból brzucha. Może to z nerwów? A spokanie miałam umówione z nauczycielami: j.polski, matematyka i j. angielski! Wszędzie to samo usłyszałam- zdolny ale  rozrabiaka! Oj i mój syn ma przechlapane! U mnie już na 100%!

Wczoraj chłopaki pojechali na mecz w piłke reczną a ja przesiedziałam popoludnie u mamy w hospicjum- musiałam z kimś pogadać! I wygadałam się do mamy! A na niedzielę upiekłam takie coś:

ROLADA SEROWO - JABŁKOWA:

  • 5 JAJ
  • 1/2 SZKLANKA SŁODZIKU( OKOŁO 7 ŁYŻEK)
  • 5 ŁYZEK MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ ŻYTNIEJ
  • 3 ŁYŻKI SKROBI KUKURYDZIANEJ

 MASA I:

  • KOSTKA TWAROGU CHUDEGO LIGHT
  • OPAKOWANIE SERKA HOMOGENIZOWANEGO 0%
  • 3 ŁYŻKI SOKU MALINOWEGO
  • 1 ŁYŻKA SŁODZIKU

MASA II:

  • 2 MAŁE JABŁKA
  • CYNAMON
  • ODROBINA CUKRU WANILIOWEGO

 Białka ubijamy na sztywno, dodajemy wolno słodzik i dalej ubijamy. Dodajemy żółtka i zwalniamy ubijanie, dodajemy mąke i skrobia i teraz łączymy masę już tylko łyżką. Masę wykładamy na blachę i pieczemy 15 minut w temp. 180*C. Studzimy ciasto. Twarożek łączymy z serekiem homo, sodzikiem i sokiem malinowym na gładką masę. Jabłka obieramy i ucieramy łącząc z cynamonem i odrobiną cukru waniliowego. Gdy ciasto przestygnie układamy na pergaminie ( płaska warstwa biszkoptowego ciasta) i nakładamy masę twarogową a na nią wartwę jabłka. Zwijamu dość ciasno  w roladę:

rolada

roladki

A już dla dobrego samopoczucia:

soczek

Sok wyciśniety ze  świeżego grejpfuta. Przyspiesza przemianę materii, reguluje trawienie i poziom cholesterolu. Zalecany,że wzgledu na 99% zawartosć wody ...polecam raz dziennie taki soczek!

Tagi: faza III
14:06, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Niedzielne poranne śniadanie, waga 65.3kg, kawa i ...mały spacer po internecie. Wczoraj w Auchan zakupiłam oto takie produkty, które Was zaciekawią:

       serekjogo0

Serek homogenizowany 0% naturalny MLEKOWITY oraz jogury 0% ( są też naturalne i o smaku truskawek). Kolejne produkty dobre podczas stosownia diety Dukana.

Już jakiś czas wcześniej naszła mnie ochota na gołąbki i właśnie wczoraj zabrałam się za ich wykonanie, a jak wiadomo gołąbki to doskonały pomysł na 2dniowy obiad i w pełni dukanowe( Faza II):

GOŁĄBKI:

  • około 1 kg mielonego miesa( indycze lub cielęce chude)
  • spora kapusta
  • przecier pomidorowy ( kartonik polecam DAWTONA)
  • marchewka
  • czosnek, sól, pieprz, listek laurowy
  • koperek i natka pietruszki
  • 2 jajka+otręby

Kapustę myjemy i gotujemy z każdej strony w delikatnie osolonej wodzie. Należy wyciąć "głąba"-wtedy liście będą lepiej nam odchodziły. Po dosłownie 10 minutach gotowania( nie wylewamy wody z garnka) wyjmujemy główke kapusty i odstawiamy do wystudzenia. W tym czasie mięso mielone łaczymy z jajkami, przyprawami i otrębami do uzyskania dość zwartej konsystencji mięsa. Z kapusty delikatnie zdejmujemy pojedyńcze liście. Nie należy się martwić,że nam liść się rozerwie, zawsze można sztukować ..Ja wycinam te twardsze zgrubienie u nasady liścia. I postepujemy tak:

lisc1

  • na gotowym liściu kapusty układamy mięsną kulkę

lisc2

  • zwijamy do śroka twardą końcówką liścia

lisc3

  • teraz jeden z boków liścia składamy do środka

lisc4

  • i drugi bok liścia do środka ( jak pieluszkę na bobasie..haahahah)

lisc5

  • zwijamy gołąbka

lisc6

  • i gotowe

lisc7

lisc8

  • na dnie garnka ja układam już pozostałe liście i w kregu układam gotowe golabki rozpoczynając od układania na dnie tych, co powstały z twardszych liści. Dodaje również marchew i czosnek oraz listek laurowy i pół kostki rosołowej. Gotujemy około 1 godziny na wolnym ogniu ewentualnie przyprawiając wg smaku. Pod koniec gotowania dodajemy przecier i zwiększamy ogień. Nie dodajemy ani jogurtu ani nie zagęszczamy.

lisc9

Gotowe gołabki. Bez ryżu (nie lubie dodawać do mięsnej masy ryżu), bez kasz itp. Samo mięso w kapuścianej pelerynce.

SMACZNEGO!

Tagi: faza III
11:37, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
sobota, 19 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Uwielbiam sobotę..co prawda za oknem ponuro i tak a pogoda nastraja jedynie do siedzenia w domu, ale i tak lubię ten dzień. Mąż wstał wcześniej i zrobił zakupy i obudził mnie na śniadanie-jak miło. Syn czuje się lepiej czyli sobota minie spokojnie i rodzinnie.

Jeśli chodzi o wasze komentarze i pytania:

  • bułeczki maślane naprawdę lepiej smakują zaraz po umieczeniu, potem stają sie troszkę suche, ale moje bułeczki chłopaki zjedli od razu. Ale jeśli są zbyt suche można je przekroić i np. przełożyć serkiem homo lub konfiturami...można pokombinować.
  • Serki homogenizowane 0% kupuję w Auchan i tak wyglądają:
  •  
  • oo

ten serek homogenizowany OSTROWIA jest "bezsmakowy" ale jest możliwość dodania do niego słodziku,kakao,cynamonu czy cukru waniliowego i całkowicie zmienimy jego smak. Nadaje się zarówno do deserów ( ciasta, naleśniki) jak i na słono w połączeniu z ziołami ,rzodkiewką czy ogórkiem.

 Wczoraj na obiad zaproponowałąm rybę mrożoną-MINTAJA w ziołowej panierce. Bardzo smakował mojemu synowi jednak ta panierka jest zbyt intensywna dla małych dzieci( maluszków).

MINTAJ W ZIOŁOWEJ PANIERCE:

  • 3 MROŻONE PŁATY MINTAJA
  • SOK Z CYTRYNY
  • 2 ŁYŻKI STARTEGO PARMEZANU
  • 3 ŁYŻKI MIELONYCH OTREBÓW
  • 3 ŁYŻKI MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ ŻYTNIEJ
  • GRUBO MIELONY PIEPRZ CZERWONY
  • ROZMARYN, TYMIANEK
  • SÓL,SŁODKA PAPTYKA
  • JAJKO + 3 ŁYŻKI MLEKA 0.5%

Rybę rozmrażamy ale nie do końca( by nam się nie rozpadła na patelni). Solimy i skrapiamy sokiem z cytryny. Wszystkie składniki panierki: otreby,ser,pieprz,rozmaryn,tymianek oraz sól  i paprykę wrzuciłam do blendera i zmiksowałam na drobno:

       panier

panierka jest bardzo intensywna za sprawą ziół ale możemy ją modyfikować wg własego pomysłu.

Nastepnie jajko roztrzepujemy z mlekiem a mąkę wysypujemy na talerzyk i w kolejności: ryba do mąki, potem do jajka  a potem do panierki postępujemy z każdym kawałkiem ryby. Smażymy na niewielkiej ilości oliwy na mocno rozgrzanej patelni.

   mintajpanierka

Rybę podałam z ryżem gotowanym w curry.

Podczas szykowania obiadu naszła mnie ochota na deser i zabrałam się za pieczenie pewnych babeczek. Niestety nie wyszły mi. Upiekły się jedynie ich wierzchy. Pewnie coś pokręciłam z przepisem ale szkoda mi było tych produktów które poszłyby na zmarnowanie wiec same wierzchy babeczek pozdejmowałam jak kapelusiki z grzybów i wykorzystałam jako ciasteczkowe spody:

spody

Dodatek dekoracyjny to serek homo 0% z dodatkiem soku malinowego(naturalny) oraz cząsteczki pomarańczy.

spodzik

Miały być babeczki( mufinki) miodowe z otrebami a zjedliśmy spody z serkiem. Ale też były dobre!

Późnym popołudniem poszlismy z mężem na spacer-odebraliśmy wyniki męża(ogólnie jest o.k) i zrobiliśmy weekendowe zakupy w Lidlu( polecam oliwę z 1 tłoczenia 7.99zł). W tym tygodniu obchodziliśmy 10lecie mieszkania w Płocku. Z tej okazji wieczorem ...

minidrink

...zaproponowałam mini drink (naprawdę malusi) składajacy się z soku malinowego, likieru blue curacao oraz wódki. Warstwowo taka kolejnosć nalewania jak wyliczyłam i odpowiednio lane trunki po łużeczce oparte j na ścianie kieliszka.( 1 Łyżka soku malinowego-2 łyżki blue curacao i 1 łyżka wódki).

Wiem,że na diecie dukana nie można pić alkoholu, ale taka okazja...A czy Wam się nie zdażyło zgrzeszyć?...hahaha

Tagi: faza III
13:20, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

I piątek-weekendu początek. Wczoraj już przed 18ą wrócił mój mąż z Gdańska, syn nie wybrał się na zakupy ze mną, coś się źle czuł..a dziś już do szkoły nie poszedł. Pewnie wyszło za szybkie cieszenie się z wiosennych chwil. Dziś w nocy już miał gorączkę, bolało go wszystko-więc został w domu. W sumie nie mieli dzis zajęć bo szli do kina. A nawet nie chciał iść czyli choroba na serio go dopadła!Ja rano pojechałam do UP podniesć statystyki bezrobocia..i wróciłam na śniadanie. A dziś danie śledzikowe wg blogowiczki( bryssska) i jes naprawdę rewelacyjne. Dziękuję za pomysł:

ŚLEDŹ W "ŚMIETANIE"

Oczywiście że na dukanie nie ma mowy o śmietanie ( ja kiedyś do śledzia dodawałam prawie 30% śmietanę) ale jest coś co zastąpi śmietanę. Pomysł zaciągniety ale godny polecenia. Więc:

  • 2 wymoczone płaty śledziowe solone
  • opakowanie serka wiejskiego light
  • koperek
  • mała cebula
  • ewentualnie pieprz

Wymoczone śledzie kroimy w kosteczkę i dodajemy serek. Zawarta w nim "śmietanka" doskonale pasuje do śledzia. Ja dodałam drobno pokrojną cebulę i  udekorowałam koperkiem. Doprawiłam odrobinką pieprzu.

     sledzser

Super śniadanie.

Dziękuję za Wasze komentarze, fajnie,że Wam smakują "moje" przepisy. Jeśli chodzi o moje dekoracje  np. kwiatki to są one wykonywane z owoców lub warzyw a jeśli chodzo o kwiatka przy udkach to wykonany jest metodą carvingu z marchewki. Uwielbiam takie cudeńka i mam cały zestaw noży carvingowych do takich ozdób. Pozdrawiam serdzecznie wszystkich moich czytelników.

Tagi: faza III
10:30, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
czwartek, 17 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Białkowy czwartek-jak miło. Waga poranna poniżej 65kg. Na śniadanie serek wiejski light oraz kilka plasterków wedliny drobiowej. Kawa. Mój syn dzis szedł do szkoły dopiero na 10 a mąż pojechał raniutko do Gdańska więc mogłam godzinkę jeszcze poleniuchować w łóżku. A pogoda dziś nie za ciekawa, smutna i zimno jakoś. Więc się nie spieszyłam. Sprzedałam dziś moje akcesoria do paznokci ale nie będzie nowych noży, bo mój syn już idealnie wyczaił gotówkę u mamy i od razu mu się przypomniało,że nie ma spodni..koszulki...i po pieniążkach. Tak już jest- dzieci zawsze na 1 miejscu!

Wczoraj wieczorem pokusiłam się do upieczenia bułeczek maślanych wg MARGOTKI( często zaglądam na jej bloga-faje przepisy "margotka-kucharzy"). Sam fakt,że bułeczki są wynikem połączenia 2 składników :

MAŚLANE BUŁECZKI:

  • 6 łyżek odtłuszczonego mleka w proszku
  • 1 jajko

Tak tak! To wszystkie składniki. Z tej porcji wyjdą nam 2 bułeczki, więc ja zrobiłam X5 i wyszło mi 10 bułeczek. Ale są wyśmienite! A pachną.... Wystarczy tylko dobrze połaczyć jajka z mlekiem w proszku. Masę łyżką wykładamy do papierowch foremek i ja piekłam w blaszce do mufinek. Czas pieczenia to 15 minut w 180*C.

   maslanki1

   czekamy aż wystygną...

maslanka1

...tak wyrosły mi bułeczki...

  srodekmaslanki

 ...tak wyglądają w środku...

A mój kot zawsze wiernie mi towarzyszy w kuchni..zawsze jak coś robię-jest blisko mnie!

kot

Czeka aż coś jej dam...

Bułeczki wyśmienite-polecam!

Dziś na obiad planuję skrzydelka a potem ruszam na zakupy z synem.

Tagi: faza III
11:29, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
środa, 16 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Do końca III fazy pozostało mi niecałe trzy tygodnie. Waga ma pewne skoki, ale jak wchodziłam w tą fazę ważyłam 63.5kg a w tej fazie waga średnia wynosi 65kg. czyli pozwalając sobie na dużą dawke owoców zakazanej w II fazie i dodając chleb pełnoziarnisty i pewne królewskie posiłki i tak nie jest tak źle. Tylko 1.5 kg na plus. Ale sama powinnam więcej wykonywać wysiłku fizycznego a czasem ot tak się nie chce. Ale zadowolona jestem. Wczorajszy dzień oświetlił jeszcze bardziej moje mieszkanie-wreszcie domyłam okna po zimie..aż widniej..ale już wieczorem o spacerku nie było mowy. Po pierwsze syn miał dużo lekcji a po drugie coś mnie po tym wietrzeniu mieszkania kosci bolą...dlatego na obiad wczoraj ugotowałąm gorącą sycącą zupę krem z pieczarek. Na rozgrzewkę:

ZUPA KREM Z PIECZAREK:

  • około 6 dużych pieczarek
  • bulion warzywny
  • sól, pieprz, czosnek
  • jogurt 0% około 400g

Bulion warzywny miałam przygotowany na bazie marchewki, pietruszki i selera z dodatkiem łyżki masła. Do gotującego się bulionu dodajemy poszatkowane pieczarki i czosnek. Gotujemy do miękkich pieczarek. Doprawiamy do smaku i zabielamy jogurtem( uważamy by nie powstały grudki jogurtowe). Nastepnie miksujemy zupę na gładki krem. Podajemy  z odrobiną natki pietruszki. Niestety zupa zostala w tepie błyskawicznym zjedzona i zdjęć nie ma. Ale kremowa konsystencja i smak peczarek były naprawde idealna. Mogę jedynie dodać od siebie że wartość energetyczna w 100g pieczarek to 16 kcal, zawartość białka w 100g to 2.7g, węglowodanów w 100g to  0.45g a tłuszczów tylko 0.3g ...pozostałe składniki to tylko woda. Więc pieczarki gotowane nie są tuczące. Tuczące będą wtedy gdy je usmażymy w dużej ilości tłuczczu lub dodamy do kopiastej ilości ziemniaków i z dodatekiem tuczącego sosu!

Dziś środa..środek tygodnia! Pogoda w sumie nie nastaraja mnie jakoś ..ale muszę wyjść na zakupy, wiec.. Śniadanie dziś to kromka chleba pełnoziarnistego z szynką i ogórkiem kiszonym i oczywiście kawa.Waga poranna 65kg. Na obiad dziś planuję kurczaka tradycyjnie ale jeszcze nie wiem w jakiej formie. Ostatnio wyczytałam u pewnej blogowiczki przepis na babeczki składający się tylko z 2 składników-pewnie go dziś przetestuję.

POTRAWKA Z KURCZAKA:

  • 8 UDEK-PAŁECZEK BEZ SKÓRKI
  • 2 ŁYŻKI MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ PSZENNEJ
  • 1 ŁYŻKA OSTREJ PAPRYKI
  • 1/2 ŁYŻKI SOLI
  • CZOSNEK GRANULOWANY
  • 1 MARCHEWKA DUŻA
  • KOPEREK
  • MAŁY JOGURT NATURALNY

Udka myjemy po zdjęciu z nich skóry i przygotowujemy "panierkę" z mąki i przypraw. Obtaczamy udka dokładnie i smażymy na patelni z obu stron odrobinę podlewając wodą. Gdy "panierka" sie zarumieni udka przekładamy do garnka i zalewamy wodą . Gotujemy około 20 minut a następnie dodajemy startą marchewkę na tarce o drobnych oczkach. Ewentualnie doprawiamy do smaku wg uznania. Gdy sos już zgęstnieje(wyparuje odrobinę) dodajemy pokrojony koperek i jogurt, całe gotowanie trwa około 1 godzinę na małym ogniu. Podajemy.

udmar1

        udmar2

Pychotka. Sos słodko-ostry i nie mogła się oprzeć by nie dolewać sobie go na talerz...mniam. Po obiedzie zabrałam się za wyszykowanie do sprzedania moich akcesoriów do zakładania paznokci. Nawet nalazłam kupca. Interes zamknęłam już prawie rok temu a komuś mogą się one przydać. Pieniążki zainwestuję w...noże kuchenne!

 

Tagi: faza III
09:54, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Weekend był słoneczny,pogoda dopisała, goście też. Leniuchowania nie było końca! Miło tak czasem sie spotkać, porozmawiać poimprezować.Zwłaszcza jak towarzystwo miłe i wesołe! Ale wracamy do realiów. Dziś gdy goście wyjechali zabrałam się za rozpoczęcie sezonu balkonowego: Przede wszystkim umyłam okna, pomyłam kwiaty i moglam spokojnie wypić kawę już na balkonie. Potem przyszła pora na wietrzenie pościeli i wystawienie prania już na balkon. Wreszcie jest ciepło! Słońce! Piękna pogoda! Mój syn nawet rozpoczął sezon rowerowy..super, Można wiecej czasu spedzć na powietrzu! Waga poweekendowa ciutkę poszła w góre no ale tego się spodziewałam. A to moje dwie wybrane potrawy tego weekendu:

CZEKOLADOWY BISZKOPT Z MASĄ SEROWĄ:

  • szklanka mąki pełnoziarnistej pszennej
  • pół szklanki otrębów mieszanych
  • łyżeczka proszku do pieczenie
  • 4 łyżki oliwy
  •  niepełna szklanka cukru trzcinowego
  • 4 jajka
  • 4 łyżki kakao odtłuszczonego

NA MASĘ:

  • twarożek chudy 200g
  • 4 łyżki serka homogenizowanego )%
  • aromat nasz ulubiony
  • 2 łyżki słodziku lub cukru trzcinowego

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą mase i dodajemy pozostałe produkty. Powinna powstać masa dość gęsta, którą pieczemy w keksówce w 180*C przez 45 minut sprawdazjąc patyczkiem( do suchego patyczka). Ja do ciasta powciskałam kawałki gruszki. Na masę twarożek ucieramy z cukrem lub słodzikiem dodając aromat i serek. Masa powinna być gęsta. Gdy ciasto jest gotowe odstawiamy do wystudzenia a następnie kroimy pod kątem na plasterki , które przekładamy masą serowa.

biszser

Skropiłam ciasto kilkoma kroplami soku malnowego

biszser2

Drugim przysmakiem jaki uszykowałam na niedzielny obiad była rolada schabowa. Wiem,że tego mięsa nie ma na liście dukanowej, ale można zastąpić schab np. piersią indyczą.

PIECZEŃ Z DAKYLAMI:

  • SCHAB BEZ KOŚCI LUB PIERŚ Z INDYKA ( dla dukających)
  • DAKTYLE
  • CZOSNEK,TYMIANEK. SÓL, PIEPRZ, OSTRA PAPRYKA
  • MIÓD OLIWA
  • NIĆ DO WIĄZANIA MIĘSA LUB SIATKA DO PIECZENIA

Sztuke mięsa myjemy i usuwamy ewentualne błonki czy skórki. Kroimy w tzw. ZETKĘ:

zetka

Następnie rozkładamy mięso i rozbijamy tłuczkiem. Przyprawiamy i układamy daktyle. Zwijamy mięso w rulon wraz z poukładanymi daktylami. Związujemy nicią lub wkładamy mięso w siatkę do pieczenia.Teraz gotowy rulon nacieramy przyprawami połączonymi z miodem i oliwą. Odstawiamy pieczeń na noc do lodówki. Pieczemy w 160*C przez około 1 do 1.5 godziny. W połowie pieczenia przekładamy mięso na drugą stronę i troche podlewamy wodą(odrobinę).

daktyle

daktyle2

Niestety pokusiłam się na jeden plasterek...Zamiast daktyli można dodać suszone śliwki.

Mój maż dziś miał wizytę u lekarza, wreszcie udało mi się go namówic do niej. Ma do zrobienia trochę badań, ale przecież jak coś boli to nie ma na co czekać tylko działać.Ale jak facet chory to gorzej jak dziecko..prawda?

Tagi: faza III
20:29, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Piątek. Weekend. Rozpoczęłam go serkiem wiejskim i kromeczką chleba. Waga 64.8kg..super. Gdy chłopaki ruszyli do "siebie" ja zabrałam się za sprzatanie i pranie a przy okazji wymyślałam co dziś podać dla gości. Bo właśnie cały weekend mamy gości-mój brat z narzeczoną. W między czasie zadzwonił do mnie syn że sobie wybił palca i musze po niego pojechać..ale na szczęście to nic groźnego. Jest ok! Od razy pojechałam na zakupy bo trochę jedzoka trzeba naszykować. Poza tym moi goście nie są na diecie..ja coś sobie na boczku skubnę...a jak jakieś danie będzie dukanowe oczywiście uwiecznię na foto i opiszę. A tak poza tym życze i Wam udanego i słonecznego weekendu i do zobaczenia!!!

Tagi: faza III
12:56, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

I już czwartek...jak ten czas leci. Takie cudeńko parówkowe polecam na kolacje lub na śniadanie:

kwiatparowki

Waga dziś 65kg. A w dodatku dziś czwartek białkowy...pewnie znów waga w dół...Dziś noc była ciężka po wczorajszym burrito..żołądki szalały-zwłaszcza mojemu mężowi. Tak to jest po fasoli..haah!Dziś na obiad kupiłam całego kuuraka, ale jeszcze nie wiem czy w całosci, czy w kawałkach go będe piekła-ale oczywiście bez skóry.

Mój syn po ostatniej rozmowie trochę się zabrał do pracy. Wczoraj miał ostatnie zajęcia z nauczycielem od muzyki, bo teraz musi popracować sam, zastanowić się czy i jak chce się dalej uczyć gry na gitarze, czy wystarczy to co nauczył go osobisty nauczyciel i teraz kontynuować lekcje szkolne? Teraz decyzje pozostawiamy jemu. Ale najważniesze,że osiąga coraz lepsze wyniki w nauce!

Tagi: faza III
10:40, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Waga poranna 65.1...nie jest źle! Wczoraj wraz z mężem byliśmy na bardzo długim spacerze( do hospicjum mamy około 3km) i jeszcze potem na kolacje mielismy tylko pomarańcze. Nie moge bez nich żyć! Naturalny cukier... Dzis na śniadanie był tatar na ostro. Potem tylko jogurt z otrębami a na obiad. Czad!

BURRITO:

FARSZ;

  • 1/2 KG MIESA CHUDEGO MIELONEGO
  • PUSZKA FASOLI CZERWONEJ WE WŁASNEJ ZALEWIE( nie konserwowa)
  • 2 CEBULE
  • OSTRE PRZYPRAWY
  • SÓL
  • MAŁY PRZECIER POMIDOROWY, LUB POMIDORY KROJONE DROBNO

PLACKI TORTILLE:

  • 2 SZKLANKI MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ pszennej
  • 1/2 SZKLANKI LETNIEJ WODY
  • 2 ŁYŻKI OLIWY
  • ZIOŁA PROWANSALSKIE
  • SZCZYPTA SOLI

Cebulę kroimy w piórka i smażymy, dodajemy mięso, zioła, przyprawy i na koniec dodajemy fasolę (opłukaną) i pomidory lub przecier. Dusimy kilka minut.  Z mąki i wody i odrobiny soli wyrabiamy ciasto -ja dodałam trochę ziół prowansalskich. Z tego ciasta wyjdzie 5 placków. Lepimy wałek i go dzielimy na 5 części. Z każdego krążka wałkiem kształtujemy placek wielkości naszej patelni. Odkładamy placki na chwilkę by wyschły.  Następnie wykładamy pojedynczo na suchą gorącą patelnię. Gdy zaczną się pojawiać bąbelki przekładamy placek na druga stronę:

tortilki

Placki mogą wam się wydawać twarde ale po chwili zmiękną. Na każdy placek wykładamy farsz i składamy. Ja zapiekałam w grilu ale można dopekać burrito na patelni.

torwgril

i burrito gotowe. Ja podałam z sałatką z zielonych pomidorów:

toripom

Chłopaki mieli po 2 szt, ja się zadowoliłm jedną,ale to wystarczająca porcja. Smacznego!

Tagi: faza III
15:40, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III- DZIEŃ KOBIET

Witam wszystkie kobiety w tym przemiłym dniu...od rana dostaje życzenia, smsy, mmsy...buziaki...miło, prawda? Zaraz po śniadaniu składającego sie z twarogu, kiełków brokuła, zielonego ogórka i szczypiorku wertowałam internet a w miedzy czasie wstawiłam pranie i posprzątałam...taki zwykły dzionek. Na szczęście świeci słońce i chce się wogóle coś robić. Uwagę moją przyciągnął pewien przepis na ciasto w 5 minut. Hmm, coś w sam raz na dzisiejszy dzień. Przepis blogowiczka podała na 1( góra 2 ) osobę, wiec znając moich facetów podwoiłam ilości produktów z przepisu.

CIASTO W 5 MINUT: przepis na 2 osoby

  • 4 łyżki mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 2 łyżki słodziku do wypieków lub 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 3 łyżki odtłuszczonego kakao
  • 4 łyżki mleka 0%
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • powidła niskosłodzone

Wszystko razem łączymy( bez powideł). Powstanie dość gęsta masa. Mase przekładamy do dość małych pojemniczków np. kokilki 80 mm, lub porcelanowe miseczki odpowiednie do pieczenia w mikrofali.(odrobine natłuszczamy) Nie moga być te pojemniki zbyt wysokie, bo spody moga się nie dopiec. Już przełożoną masę wkładamy do mikrofali i pieczemy 3.5-4 minut nastawienie max. Wyjmujemy i czekamy aż przestygna. Przekrawamy wzdłuż i przekładamy powidłami lub dżemem niskosłodzonym. Dekorujemy wg uznania.

gejzer1

ja moje ciasteczka nazwałam gejzerami...

gejzer2

udekorowałam serkiem homogenizowanym

gejzer3

I wiecie co? Ten przepis jest najprostrzym przepisem jaki do tej pory wykorzystałam do upieczenia ciasta. Nawet jak mamy niespodziewanych gości  możemy taki deser podać-jeszcze prawie ciepły a wszyscy będą zachwyceni, bo w smaku jest bosko czekoladowy. Więc? POLECAM!

gejzer4

 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH MOICH CZYTELNICZEK!

14:01, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
DIETA DUKANA FAZA III

Poniedziałek minął tak szybko. Na szczęście pogoda była słoneczna i obudziło się życie we mnie...spacer na zakupy, obiad potem znów spacer, aż chce się wyjść z domu. Syn 3/4 ocen w szkole łapie pozytywnych ale ta 1/3 złych wnika z jego lenistwa i braku zaangażowania..a to już 2 semestr( i bedzie tylko trwał 4 miesiące). Chyba za bardzo starałam się go pilnować i teraz jest zbyt mało samodzielny. Wczoraj wraz z mężem ustawiliśmy go do pionu przez rozmowę, trochę krzyku i aż do momentu zrozumienia przez niego,że nauka jest najważniejsza!  Wieczorem już pełen skruchy ..obiecał poprawę. Czasem mam takie odczucie,że jestem złą mamą...

Tagi: faza III
09:25, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Ten weekend był zgubny...leniwy...oj! W sobotę zaraz po śniadaniu poszliśmy na małe zakupy a potem na basen. Taki relaks  w basenie dodał nam apetytu a już czekała na nas gorąca pomidorówka( bez śmietany i jogurtu-czyste pomidory). Popołudniu trochę pojeździłam autem dla wprawy-zawoziłam syna i przywoziłam od kolegi. Mieliśmy mieć gości, ale znów spotkanie nie wypaliło więc z mężem sobie poimprezowaliśmy sami. Poranek niedzielny( brak słońca i padający śnieg) był strasznie leniwy, ospały i prawie cały dzień spedziłam pod kocem..zero aktywności. Poza tym dziś był naprawdę królewski obiad-żeberka w miodowo-pikantnym sosie. Nie dukanowskie, ale za to pyszne. Skutki będą widoczne jutro-wagowo. Jeszcze w sobotę wieczorem na weekend upiekłam DUKANOWSKĄ NAPOLEONKĘ. Przepis podsunęła mi moja czytelniczka. Za co bardzo dziękuję.

NAPOLEONKA DUKANA:

  • 3 łyżki otrębów
  • 1 łyżka budyniu ( proszek) śmietankowego bez cukru
  • 2 łyżki  słodziku do wypieków lub cukru trzcinowego
  • kilka kropli aromatu( ulubionego)
  • 2 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku
  • 2 jajka
  • 6 łyżek serka homogenizowanego LIDL
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczka sody oczyszczonej

KREM:

  • 1/2 l mleka 0.5%
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka słodziku lub cukru trzcinowego
  • 2 łyżki budyniu( proszek) śmietankowego bez cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki serka homogenizowanego LIDL

Podkreślam w przepisie serek homo z LIDLA. Tak, ostatnio wpadł mi w oko serek;

           puszka

Ma 3% zawartości tłuszczu i jest doskonały do tego rodzaju deseru. Ma  gęstą konststencję i nie zawiera cukru( jest naturalny). Do tego ciasta wykorzystamy może pół tego serka a do reszty możemy dodać sól, szczypiorek, pieprz, rzodkiewkę i powstanie dodatek do kanapki lub jako przekąska.

Ale wracamy do napoleonki. Trochę przepis musiałam zmienić wg swoich możliwości ale wyszło ok. Więc skrobia zastąpiłam budyniem w postaci proszku( proste wytłumaczenie-nie kupiłam skrobi). Wszystkie składniki łączymy. Powstanie masa na ciasto jak na biszkopt. Pieczemy 25 minut w 180*C. Upiecze się dość cieniutkie ciasto. Blaszka lub tortownica powinny mieć małe wymiary. Ciasto studzimy i staramy się je przekroic  na pół wzdłuż. Nie bedzie to proste, bo ciasto jest naprawde cieniutkie. Ale nie martwcie się, też kombinowałam. Następnie gotujemy mleko i dodajemy żelatynę,aż sie rozpuści. Teraz dodajemy słodzik, budyń i żółtka( muszą być roztrzepane) i zmniejszamy ogień ale ciągle mieszamy. Zdejmujemy z ognia gdy już nam zacznie masa gęstnieć. Do schłodzonej masy dodałam serek homo. Wydawało mi się,że masa nie zgęstnieje, bo była dość płynna a serek miał dodać gęstości. Jeszcze na koniec masę potraktowałam blenderem. Powstała dość puszysta masa. I zaczęła gęstnieć w lodówce. Między dwa plasterki ciasta ( najlepiej robić to w tortownicy) wykładamy gęstniejącą masę. Pozostawiamy deser w lodówce. Ja na koniec udekorowałąm masą czekoladową:

masa czekoladowa:

  • 3 łyżeczki kakao odtłuszczonego
  • 2 łyżki serka homo(jw)
  • 1 łyżka słodziku lub cukru trzcinowego;

Efekt?

          nap1

         ap2

      nap3

                  polecam, pycha!

Weekend się skończył, czas wracać do pracy....

Tagi: faza III
09:39, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
piątek, 04 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

PIĄTEK-WAGA...64.8KG!Super. Wczoraj nie zjadłam nawet kęsa pączka , przespacerowałam z 8km i w dodatku jadłam same białko i efekt jaki? Waga spadła! Dziś już ostatni dzień tygodnia, znajomi odwołali wizyte u nas..trudno, sami zjemy pyszności, za tydzień odwiedza mnie brat z narzeczoną, wiec imprezka będzie ...Dziś odwiedził mnie znajomy , który wyjechał ( jak większość ludzików) z Polski. On akurat zawitał w Portugalii, opowiadał jak tam jest rybnie i krewetkowo i sushi..aż mnie naszła ochota na coś rybkowego. Dziś już śniadanie było rybne:

MAKRELA Z PAPRYKĄ:

  • KILKA LIŚCI SAŁATY LODOWEJ
  • SZCZYPIOREK
  • MAKRELA WĘDZONA
  • OGÓREK KONSERWOWY
  • PAPRYKA KONSERWOWA
  • LIŚCIE BAZYLII
  • PIEPRZ
  • KAWAŁEK TWAROŻKU LIGHT

makrel

Sałatkę robiłam już wczoraj a dzis smaki fantastycznie się ze soba skomponowały. Do tego kromka chleba pełnoziarnistego i kawa. jednak kawa dziś nic nie dała, strasznie mnie bolała głowa-chyba rosnące ciśnienie na zwenątrz daje się we znaki mojemu wysokiemu ciśnieniu. Wcześniej przyjechał mąż z  pracy i uratował mi życie kupnem tabletek od bólu głowy...Ale za to chęć na rybe pozostała i wykreowałam dziś takie coś:

          PIECZONY PSTRĄG z CYTRYNIĄ:

              3rybki3

  • 3 pstrągi całe
  • 2 cytryny
  • sól, pieprz, rozmaryn, natka pietruszki
  • oliwa
  • bulion( pół szklaneczki)

Pstrągi wypatroszone, umyte, oskrobane i osuszone nacieramy solą i pieprzem. Również w środku. Do środka też wkładamy po rozpołowionym plasterku cytryny, kilku listków pietruszki i rozmaryn. Spinamy rybę wykałaczką i układamy w naczyniu żaroodpornym i wkładamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie rybę skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nastawinego na 180*C na 10 minut. Po tym czasie podlewamy rybę bulionem i pieczemy jeszcze około 15 minut. Podajemy np. z peczonymi ziemniakami i do dekoracji cytrynę:

              3ryby3

Ryba wyszła niesamowita, soczysta i wspaniale przeszła przyprawami.

Po obiedzie syn na trening poszedł a my na mega spacer. A wieczorem już TV....

Tagi: faza III
19:50, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
czwartek, 03 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Jejku jak ja dzisiejszy dzień przeżyję? Wszędzie mówią o pączkach, na każdej półce sklepowej pączek, w gazecie pączki..nawet jakaś sąsiadka piecze pączki i pachnie nawet u mnie w domu!!!!!!!!!!!!! a ja dziś na białku!!! Ale za to zaspokoiłam głód deserem. A mianowicie ktoś na blogu polecił desery dla tych co "dukają". Długo nie mogłam ich spotkać w sklepach. Ale oto dziś dopadłam ten deser (w sieci sklepów" AS", ale wiem ,że są też w TESCO).

deser0%

uratowały one dziś moje podniebienie..są w cenie około 1zł, są naprawdę pyszne. Bez cukru!

A dziś pogoda jest przecudna. Pootwierałam okna, pozakręcałam kaloryfery i wpuściłam promyki słońca! Już pachnie wiosną. Czujecie?

                        wiosna

a śnieg topnieje i widać już pierwsze oznaki wiosny...jejku jak już jest cudownie ! Oczywiście dziś skoro swit wyszłam na zakupy oczywiście po Gazetę Wyborczą z moim artykułem.

 http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,9192788,Poleca_Dorota_Mirowska.html

Dziś kupiłam kilka pączków dla moich chłopaków. Nie będę smażyła takich tradycyjnych bo to by mnie juz dobiło na amen! A jak będą jedli to wyjdę na spacer... :(

W moim czwartkowo-białkowym menu na obiad dziś kotlety mielone z twarogiem wiejskim(będzie się ciągnąć) i korniszonek. Wieczorem wstawie fotki. A jak u Was z Tłustym Czwartkiem? Dajecie radę?

Wiecie napewno o tym,że jak do mięsa mielonego dodamy serek wiejski( odcisnąć serwatkę) to on nam się w kotlecie rozpuści jak żółty ser? rewelacja. Ja dziś własnie takie smażyłam:

kotser

Do masy mięsnej dodałam jajko, 3 łyżki otrebów, przyprawy i natkę pietruszki i twarożek wiejski. Smażyłam bezpośrednio na patelni grilowej bez tłuszczu.

            kotser2

         Można je również jeść na zimno.

 Wieczorem wraz z mężem wybrałam sie na mega długi spacer( mąż zjadł aż 4 pączki) a syn poszedł na godzinną zabawę na łyżwach. Ale taki wysiłek dobrze zrobi nam wszystkim.

Tagi: faza III
13:00, dorotamirowska
Link Komentarze (7) »
środa, 02 marca 2011
DIETA DUKANA FAZA III

Wreszcie nam się udało stanąć w mega koooooolejce w Urzedzie Skarbowym. No mus to mus! Rano, raniusieńko już pojechaliśmy. Ale już z głowy. W drodze powrotnej pojechałam do mamy do hospicjum(zawiozłam zakupy, posiedziałam, pogadałam..do siebie). Szkoda,że ona mi nie odpowiada, nawet nie wiem czy słyszy, a tyle mam jej do powiedzenia...że mój syn dorasta, że pyskuje, że nasze mieszkanie jest w promieniach słońca takie jasne,że szykujemy się na Majorke,że mój brat jakoś sobie daje rade,że już nadchodzi wiosna...ale tylko mówię...i tak mi brakuje odpowiedzi..

Po powrocie do domu i po zakupach...zadzwonił telefon. Przypomniała sobie o mnie Pani redaktorka z "GW", a że jutro jest Tłusty Czwartek to poprosiła mnie o artykuł na ten temat. Jakiś przepis, dowcip, coś od siebie. I oczywiście się zgodziłam. Od razu wyjełam moją magiczną księgę (od babci męża) ze sprawdzonymi przepisami na pączki, faworki i mini pączusie. Ale nie było by Tłustego Czwartku bez pączków Dukana... Ten przepis kiedyś spisałam z innego bloga i wiem,że wychodzą naprawde dobre. Ale musiałam sama je upiec by być pewną tego przepisu;

PĄCZKI BEZ SMAżENIA( DUKANA):

  • opakowanie twarożku light ( 200g)
  • 75 g jogurtu 0%
  • 2 łyżki mleka odtłuszczonego w proszku
  • 2 łyżki budyniu waniliowego bez cukru(jako proszek)
  • 6 łyżek otrębów( można je zmielić)
  • 2 łyżki słodziku do pieczenia lub 2 łyzki cukru trzcinowego
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • konfitura do nadziewania
  • aromat do ciasta( ulubiony)

Białka jajek ubijamy na sztywną pianę z odrobinką soli. Wszystkie składniki łączymy i delikatnie dodajemy pianę z białek. Powstanie dość gęste ciasto , którym wypełniamy blachę do pieczenia mufinek (około 10 szt.). Pieczemy w nagrzanym wcześniej piekarniku w 180*C przez około 25 minut. Nie wyjmować od razu, niech chwilkę odpoczną jeszcze w piekarniku. Na koniec "nadziewamy" konfiturą przy pomocy szprycy.

                   pak1

                                  ...a jakie aromatyczne...

                               pak2

                                    malutkie i dietetyczne...

                                pak3

                                             złociste         

Niestety jutro mam białkowy czwartek..nie zjem tradycyjnego pączka. Chłopakom pewnie pozwolę na odrobinę szaleństwa, ale dzisiejsze pączki również im smakowały..zwłaszcza te z konfiturą!

Linka do mojego artykułu wstawię jutro. 

Tagi: faza III
18:55, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
O autorze
Top Blogi