mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
czwartek, 30 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Za 4 dni.... odliczanie trwa! Środek tygodnia.Śniadanie dziś jajeczkowe..kawa i troche sprzatania. Pogoda rewelacyjna ,chociaż po południu zapowiadają burze. Mąż wcześniej wraca z pracy, odbiera jakieś godziny i mamy czas na poobiednią sjestę i dzień jakiś taki dłuższy. Dziś na obiad gotowałam kalafiora na parze i do niego serwowałam "schaba" w panierce z otrebów smażonego na beztluszczowej grilowej patelni.

kotkot

Opanowałam już smażenie bez dodawania oleju czy oliwy. Gdy mamy kotleta już w jajku i otrebach, układamy do smażenia na posmarowanej oliwą patelni i smażymy, a w momencie prawie przypalania się podlewam odrobiną wody i tak smażę z obu stron. Woda zapobiega przywieraniu się panierki a jednocześnie powoduje zmiekczenie się otrębów. A smak? zobaczcie sami....

Po spałaszowaniu mega kotletów chwila sjesty i spacer. A dziś był naprawdę mega spacer..chyba z 10km...pogoda w sam raz na taka wyprawe..to przedbiegi przed wycieczkami na Rodosie( mamy takie plany).Po powrocie nieunikniona kąpiel i ...TV.



Tagi: faza IV
11:17, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

I już za 5 dni wylot...huuurrraaaa! Już mogłabym się pakować,ale co tam do pakowania jak lecimy "w upalne" miejsce..kilka par majtek i przewiewne sukienki. Jednak powoli szykujemy(kupujemy) to co najważniejsze: kremy,balsamy i rózności do kąpieli. Pogoda wakacyjna również sprzyja ,ciepło,bezdeszczowo, więc mój syn spędza czas z kolegami  na świeżym powietrzu..a my z mężem spacerujemy nasze 5-6km dziennie. Dla zdrowia i kondycji. Śniadania u mnie są z przewagą białkowych produktów ale i z dużą ilością moich ukochanych pomidorów.Prawie wszystkie posiłki z nimi łącze i tak też było z obiadową sałatką makaronową.

MAKARONOWA SAŁATKA:

  • szklanka(na 1 osobę) ugotowanego makaronu pełnoziarnistego
  • pokrojona w kawałki szynka gotowana
  • twarożek 0%
  • sól, pieprz
  • pomidory

Ugotowany makaron łączymy z twarogiem, dodajemy kawałki szynki i dokładnie mieszamy. Podajemy z plasterkami pomidora.Pieprzymy:

swid1

swid2

Od razu przy takim połączeniu makaronu przychodzi mi ochota na tradycyjne "sine" ziemniaczane kluski z twarogiem i skwarkami...hmm. Ta wersja light też jest smaczna i bardzo sycąca.

Po południu oczywiście spacer...

Tagi: faza IV
10:19, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Poniedziałek pod znakiem prania i ...w sumie leniuchowania. Udałam się jedynie do lekarza po recepty na wyjazd, przy okazji pospacerowałam. Odwiedził mnie znajomy,pogadaliśmy jak nam minął długi weekend i z zaciekawieniem przyglądał się jak przygotowywałam obiad. Lubię ludzi, którzy i mają pasje do gotowania jak ja ale i tych , którzy interesują się "jak to jest zrobione". Mogę wtedy bez końca opowiadać krok po kroku i również na koniec dać skosztować. A dziś w menu obiadowym chude żeberka cielęce:

A MOŻE ŻEBERKO:

  • około 1 1/2 kg chudych żeberek  cielęcych
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki musztardy dijon
  • sól, pieprz, ostra papryka
  • czosnek, imbir
  • 1 łyżka oliwy

Żeberka kroimy w cząstki i marynujemy w przygotowanej marynacie. Smażymy na patelni grilowej dosłownie po pare minut z każdej strony i wykładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy około 45 min w 200*C przewracając w połowie pieczenia.

cielzeb

Niestety nie były to typowe królewskie porcje żeberek cielęcych(jedynie namiastka) ale było czym sie delektować. Miód w połączeniu z ostrymi przyprawami dodał mięsu doskonałego smaku. Dodałam do nich sałatkę z samych pomidorów.

Wiecie po czym sie poznaje ile ktoś zjadł jagód? Po granatowym języku..haha! Jedząc ten deser gwarantuję, że języki będą czarne. Przepis znalazłam na blogu: Cukiernicze kreacje Charlotte.

LODY OWOCOWE;

  • 400 g jogurtu 0%
  • sezonowe owoce: jagody, maliny, truskawki...
  • 3 łyżki miodu

Jogurt miksujemy z owocami dodając miód. Ja dodałam około 1 l jagód. Powstała jagodowa gęsta masa. Przekladamy do pojemników( ja po deserkach) i wkładamy patyczki. Mrozimy w lodówce około 5h.

Gotowe lody owocowe:

lolik

Smakowite lody na upalne dni...a do naszego wylotu pozostało 5 dni!



Tagi: faza IV
10:28, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Wróciliśmy! Cały ten długi weekend minął pod znakiem rodzinnych spotkań. Pogoda w sumie dopisała, ciut tylko było deszczowo,ale w deszcz też można miło spedzić czas w dobrym towarzystwie. Mąż jak to zawsze bywa u rodziców..nie mógł sie oprzeć tuczącym rarytasom, ja wytrwałam.. zresztą chyba już z przyzwyczajenia nie sięgałam po łakocie i trenowałam silną wole. Popołudniowe spacery po rodzinnym mieście były bardzo odprężające, wracały wspomnienia..kurde całe 21 lat razem jesteśmy..haha! To 2/3 mojego życia, czy to przyzwyczajenie?

Wracając do diety,waga stabilna(65-66kg). Jak są takie weekendy to wiadomo,ten 1kg wchodzi,ale zaraz go zgubię. Nie odbiegam od moich postanowień,nawet będąc u teściowej zrobiłam coś w sumie dla mnie-coś dietetycznego-słodką przekąskę. Najtrudniej opszeć się tym kalorycznym pokusom było moim chłopakom. Podkreślałam oczywiście,że "my" takich łakoci nie jemy,ale widomo...babcia pozwalała.. A potem mój mąż łapał się za "brzuch" i wzdychał! Ledwie wróciliśmy-zaraz znów wyruszamy. Jeszcze tylko tydzień, a potem lecimy na Rodos. Tam znów pokusy będą na każdym kroku...wspaniała kuchnia śródziemnomorska! mam nadzieję powstrzymywać się od tych kalorycznych posiłków i BIEGAĆ! Tak ,tak...biegać...ale jak narazie to tylko plany-zobaczymy jak będzie w rzeczywistości.

A u teściów zrobiłam serniczek dietetyczna pokusa:

POKUSA NA DIECIE:

  • opakowanie herbatników zbożowych
  • 1 kg twarogu light
  • 3 galaretki( z cukrem)
  • jagody

Twarożek ugniatamy widelcem( może pozostać troche grudek), 2 galaretki rozprowadzamy w szklance wrzątku. Gdy przestygną dodajemy do twarogu. Łączymy i dodajemy jagody. Do tortownicy na spód kruszymy herbatniki i wykładamy na nie masę twarogowo-jagodową. Odstwaiamy do lodówki do stężenia. Na koniec naszą trzecią galaretkę rozprowadzmy zgodnie z przeisem i gdy zacznie tężeć wylewamy na masę twarogową i dekorujemy kilkoma jagodami. Wstawiamy do lodówki i już po chwili serniczek gotowy:

sertesc

sertesc2

...zdjęcia robione telefonem, nie zabrałam swojego aparatu... ale chyba apetycznie wyglada ten serniczek? Niestety nie wszystkich udało mi się przekonać do zdrowszego, mniej tłustego i z ograniczeniem cukru sposobu odżywiania się. A tak naprwadę wielu osobom wyszło by to na zdrowie...

Po powrocie do domu, ukochanie kota, sprzatanie jej bałaganu i..już w swoim łóżku zasypianie!

Tagi: faza IV
09:59, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

I kilka dni przeleciało mi miedzy palcami... Co się ciekawego stało? hmm... Waga już spada( bo po weekendzie ciutkę skoczyła do góry), załatwiłam sprawy urzedowe, prześledziłam kilka zaległych spraw, odkryłam moje nowe możliwości...i? Uśmiecham sie do życia! Chyba doceniam to co mam, doceniam tych co mnie kochają..doceniam motywację ludzi innych, odkryłam sens działania kogoś, kogo straciłam...Jakie to wszystko jest poplątane. Ja jestem poplątana, zakręcona-ale juz pozytywnie. Chciałabym wszystko zebrać do kupy, to co jest teraz dla mnie nieważne i wyrzucic tak daleko, gdzieś głeboko zakopać, spalić.. pozbyc się tej igiełki, która mnie uciska...

Dziś środa. dzień zakończenia szkoły-rozdanie swiadectw! HURRA!!! Mój syn kończy 5 klase.. oceny dość pozytywne(w sumie duża to moja zasługa), tylko pogratulować!!! Brawo Synku!  I rozpoczynamy wakacje! Jutro wyjeżdżamy na działkę-trochę odcięcia od świata mi się przyda.. Pobędziemy razem z dala od internetu, telefonów, telewizji..tylko natura i my!Zabiorę ze sobą ciekawą książkę, może kucharska..haha, kilka czasopism i mój podręczny pamietniczek.

 A już 4 lipca raniusieńko wylatujemy na wczasy! Jejku jak ja się cieszę! Może nie jestem tak podniecona jak w zeszłym roku, gdy po raz pierwszy wsiadałam na pokład samolotu, ale też nie moge się doczekać tej adrenaliny!

     Tak więc kochani moi czytelnicy opuszczam Was na ten dłuuugi weekend!

                 Życzę udanego wypoczynku z rodziną i najbliższymi.

Tagi: faza IV
10:04, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Ten weekend nie należał do najfajniejszych. Po pierwsze-strasznie mnie bolała głowa, po drugie-ten straszny wypadek na naszym płockim pikniku...uuuu!Potem juz było strasznie i nieprzyjemnie...Ale co robić. Żyjemy dalej...Tylko wyrazy współczucia!

Wraz z bratem i jego narzeczoną weekendowalismy trochę z mniejszym entuzjazmem niż planowaliśmy. Troche grilowania i innych przyjemności. Ja nie byłam zbyt towarzyską osobą ze względu na mój ból głowy...ale udało mi się rozweselić innych moimi śmiesznymi smerfowymi babeczkami:

BABECZKA BLUE:

  • 4 jajka
  • 3/4 szkl. cukru tzcinowego
  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 1/2 szkl. skrobi kukurydzianej
  • 4 łyżki oliwy
  • odrobina aromatu
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta barwnika spożywczego niebieskiego
  • kilka truskawek
  • 1 serek homogenizowany waniliowy do 2%
  • 2 łyżeczki soku malinowego

Jajka ucieramy z cukrem, dodajemy mąkę , skrobie, oliwę i proszek. Powstanie puszyste ciasto. Dodajemy barwnik. Wykładamy do foremek( około 14szt) i pieczemy w piekarniku nastawionym do 180*C przez 25minut.  Wyjmujemy do przestudzenia.Serek zabarwiamy sokiem z malin dodając tym samym smaku słodkiego. Dekorujemy ostudzone babeczki również kawałkami truskawek.

blu1

blu3

smerfne babeczki......

Wieczorem wyjechała rodzinka a my z mężem poszliśmy po buty dla syna i klapeczki dla mnie.

I odpoczynek....

Tagi: faza IV
10:52, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

I mój najukochańszy dzień tygodnia-PIĄTEK... od rana jakoś dziwnie się czułam, to pewnie przez ten deszcz poranny, pochmurno tak jakoś..ale potem poprawił mi sie humor maksymalnie. Dzis zmienialiśmy połączenie internetowe i teraz mój net działa jak burza. Przed obiadem  odwiedził nas nasz wspólny znajomy i.... dzięki jego rozmowie uświadomiłam sobie sens wielu spraw. Wiem,że to wszystko brzmi jak jedna wielka tajemnica, ale  postanowiłam sobie coś, by w niewielki sposób zmienić własne życie! Dziękuje Ci Marku!

Na obiad dziś oczywiście ryba, za to jaka:



SUM AFRYKAŃSKI Z CZEREŚNIAMI:



sumiczeresnie

Pomysł zaczerpnięty z programu DDTVN. Oczywiście ciut zmodyfikwałam tamtą wersję:

  • 2 filety suma afrykańskiego
  • sok z połowy limonki
  • sól, pieprz, czosnek,tymianek
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki mielonej + łyżeczka cukru trzcinowego
  • 50ml wiśniówki
  • garść czereśni sercowych

Suma myjemy i kroimy na części. Skrapiamy sokiem z limonki, solimy i pieprzymy i odstawiamy do lodówki na pół godziny. W tym czasie drylujemy czereśnie i smażymy je na suchej patelni teflonowe, gdy zaczną puszczać sok dolewamy wiśniówęe , słodzimy i dodajemy 1/3 łyżeczki ostrej papryki mielonej. Dusimy do momentu odparowania alkoholu. Rybę delikatnie posypujemy mąką kukurydzianą i smażymy na patelni grilowej z obu stron w między czasie ciutkę czosnkując i posypując tymiankiem. Gdy ryba będzie gotowa podajemy układając na wierzchu nasze usmażone czereśnie:

sumiczeresnie2

najwspanialsza ryba jaką ostatnio jadłam!

sumiczeresnie3

Polecam takie połączenie...

Dzis początek weekendu. Jutro przyjedzie do mnie mój brat z narzeczoną, bo mamy fajną atrakcję w naszym mieście i warto tam być...a poza tym to jakaś odskocznia od życia codziennego...

Tagi: faza IV
16:38, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

P.S. Ostatnio zamieściłam przepis na czekoladowe babeczki, nie podając źródla...wiec ten przepis pochodził z bloga: Dorota smakuje(dorota20w). Dodam ,że czesto ten blog odwiedzam i podpartuje wiele przepisów, które potem wprowadzam w swojej kuchni.

Dziś czwartek - białkowy dzień. Rano twarożek z wędliną i tuńczykiem.Taka własna kompozycja. Następnie zabrałam się za sprzątanie,szykowanie dzisiejszego obiadu(skrzydelka w pikantnej glazurze) i wyjsciu na mały spacer. A za to wczoraj dzień pełen niespodziewanych przemyśleń i postanowień. Na obiad zaserwowałam kupe naleśników pełnoziarnistych:

stos

Już na maksa opanowałam smażenie tych naleśników bez tłuszczu( dodaje odrobinę oliwy do ciasta).

  • 3-4 jajka
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • szklanka mleka 0%
  • mąka pełnoziarnista pszenna - około 1-1.5 szkl.
  • aromat waniliowy

A na deser, który w sumie był tylko uwieńczeniem wczorajszego obiadu:



RÓŻE NEKTARYNKOWE:

Pomysł zaczerpnęłam z kolejnego bloga, również często przeze mnie odwiedzanego: CUKIERNICZE KREACJE CHARLOTTE.

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • cukier trzcinowy
  • odrobina cukru pudru
  • białko do sklejenia brzegów ciasta



Ciasto dzielimy na paski o gr. około2.5 cm. Nektarynki myjemy, kroimy na cieniutkie plasterki. Owe plasterki układamy na pasku ciasta jeden na drugi (posypujemy odrobiną cukru trzcinowego) i zwijamy w rulonik. Koniec ciasta smarujemy białkiem i zaklejamy. Naszą różyczkę wkładamy do foremek do pieczenia:

rozalia 3

rozalia1

Pieczemy w piekarniku nastawionym na 180*C przez około 25 minut.

rozalia2

rozalia2

Przepieknie się prezentują takie ciasteczka. Polecam. Można również pokroić jabłka np. lub brzoskwinie.....





Tagi: faza IV
13:50, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 15 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Podobno jak rozpoczyna się tydzień to do końca taki on będzie. Więc jeśli ja zaczęłam szalenie zabawnie to tak do niedzieli...hmm. Śniadanie wtorkowe warzywne- pomidory i twarożek z koperkiem. Kawa oczywiście. Zabrałam się za pranie, a w przerwach poszperałam w internecie. Teraz mój syn już prawie nie ma zajęć w szkole tylko jakieś tam filmy i przygotowania do zakończenia roku szkolnego. Ten semestr szybko tak minął, że niewiadomo kiedy...i wakacje. Ostatnio czesto przeglądamy oferty wakacyjne i tak naprawdę sami nie możemy się zdecydować. Oczywiście chcemy gdzieś za granice wylecieć ale te ceny...

Dziś na obiad szykowałam kurczaka na ostro z warzywami.

UDKA W WARZYWACH:

  • PAŁECZKI KURCZAKA BEZ SKÓRY
  • CUKINIA
  • PAPRYKA
  • CEBULA
  • przyprawa do kurczaka po węgiersku,czosnek
  • mielona papryka,imbir
  • anyż

Wszystkie przyprawy mieszamy i posypujemy nasze pałeczki. Pieczemy w piekarniku. Warzywa kroimy (wg uznania) i gdy pałeczki nam się już przyrumienią wrzucamy je. Podlewamy odrobiną wody. Pieczemy jeszcze chwilę i gotowe:

czerpal1

czerpal2

Intensywność przypraw gwarantowana. Pałeczki podałam z sałatką pomidorowo-ogórkową.

A po obiedzie małe leżakowanie (jak w przedszkolu..haah) i spacer. Wczoraj zajadaliśmy się pierwszymi kupionymi czereśniami...mniam!

Tagi: faza IV
09:15, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Poniedziałek rozpoczęłam od? Wyjazdu w ustronne miejsce by wystawić się trochę na słońce. Piękna okolica, cisza spokój..ani żywej duszy...odpoczynek gwarantowany! Ponieważ wcześniej uszykowałam już obiad i posprzątałam mogłam się spokojnie..relaksować. Po powrocie zjedliśmy wspólnie zupę (dziś była smakowita pomidorówka) a po obiedzie naszła mnie ochota na czekoladowe "conieco". Przepis znalazlam na jednym z moich ulubionych blogów:

CZEKOLADOWE BABECZKI:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 2 całe jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 5 łyżek kakao odtłuszczonego
  • 1/3 szkl. oliwy
  • 2/3 szkl. mleka 0%
  • pół szklanki cukru trzcinowego

Wszystkie składniki łączymy razem. Rozgrzewamy piekarnik do 200*C i napełniamy foremkę do babeczek. Mi wyszło 12 szt. Pieczemy około 25min.

czek.bab1

czek.bab2

Moi panowie zjedli wszystkie ( no mój syn poczestował kolegę 1 babeczką) ja pocieszyłam się tylko gryzem. Niestety nie zdążyłam....Ale ja uwielbiam rozpieszczać ich, a ja? Ja jestem na diecie!

A na prośbe mojej stałej czytelniczki podaje przepis na deser, którego zdjęcie zamieściłam w weekendowym wpisie:

weekendowy deser:

  • 2 serki homogenizowane waniliowe do 2% tłuszczu
  • 3 łyżeczki kakao odtłuszczonego
  • zmiksowana garść truskawek z odrobiną cukru trzcinowego
  • 1 galaretka bez cukru(pomarańczowa)

galaretkę rozprowadzamy w połowie zalecanej ilości wody i dodajemy jeden serek. Powstałą mase wlewamy do pojemników i odstawiamy do lodówki do zgęstnienia. Rękaw cukierniczy wypełniamy drugim serkiem połączonym z 2 łyżeczkami kakao i gdy nasza pianka galaretkowo-serkowa nam zgęstnieje,wykładam ja na talerzyk i dekorujemy. Na koniec , zaraz przed podaniem dekorujemy musem truskawkowym i posypujemy kakao. I deser dietetyczny gotowy. Pychotka.



Tagi: faza IV
11:22, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

I weekend mój się kończy. Obiecywałam sobie wielki odpoczynek a  już w sobote od rana zabrałam się za pucowanie naszego M. Okna, dywany,podłogi, szafki i co tylko jeszcze się napatoczyło to wypucowałam. Przy relaksacyjnej muzyce fajnie się odpoczywało pracując. Nie moja wina ,że jestem pedantyczką...po poludniu wybrałam się na zakupy po krewetki. Jak szaleć to szaleć:

PIKANTNE KREWETKI:

  • opakowanie mrożonych krewetek
  • pół limonki
  • mąka kukurydziana do panierowania
  • 1 czerwona cebula
  • 2 ostre papryki czerwone
  • 2 małe pomidory bez skórki
  • czosnek
  • sos sojowy
  • sos chili
  • koper

Krewetki gdy się odmrożą przyprawiamy czosnkiem, (skrapiamy odrobiną soku z limonki)sosem sojowym i sosem chili. Odstawiamy do lodówki. Cebule i papryke kroimy i dusimy  w odrobinie wody na patelni. Gdy zmiękną dodajemy pomidory również pokrojone. Na osobnej patelni smażymy nasze krewetki opruszone mąką kukurydzianą.  I oto efekt:

krewpom

Dekorujemy koperkiem i skrapiamy jeszcze dodatkowo sokiem z limonki.

A ponieważ lubie sobie zaszaleć w kuchni...tworzyłam małe kanapeczki:

kanapkana1

....taka na jeden gryz....

To tak-przekąska jest, danie główne też to czas na deser:

dezer

Dodam tylko,że jest wykonany z niskotłuszczowych produktów,więc jest małokaloryczny. Ale przepiękny prawda? Chciałam komuś udowodnic, że z 0% produktów też można stworzyć takie dobre desery...

Weekend był wspaniały! Dziękuję......

Tagi: faza IV
17:54, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Pewnie piszę tak co tydzień -piątek weekendu początek... Dzis na śniadanie już zjadlam kanapkę z miodem...żołądek przyjął ... potem pojechałam do mamy z zakupami i zupą dla niej. A w drodze powrotnej kupiłam duuużo truskawek i zabrałam się za miksowanie do pojemników tak na zapas. Przy okazji były i truskawki na obiad z pełnoziarnistym makaronem i twarogiem light. Najedliśmy się,że hej. A już po południu moi panowie ruszyli na weekendowe grilowanie na działkę u teściów. Ja zostałam w domu...pełen relaks...właśnie zaczynam "mamusiny" weekend! Ja ,kot i pucowanie mieszkania...wtedy najlepiej mi sie odpoczywa i relaksuje. Nie martwię się o obiady, prania i dogadzanie moim chłopakom. Czy też czasem tak macie? By pobyć samym ze sobą?

Tagi: faza IV
17:27, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
DIETA DUKANA FAZA IV

Czwartek nie dość,że miał być białkowy to był typowo"chory". A wszystko przez mój hipochondryzm. Nasłuchałam się o tej bakterii i zaraz się rozchorowałam. Ból żołądka,ból głowy, wymioty i jadłowstręt opanował mój czwartek. Od samego rana nawet herbata mi nie smakowała. Calutki dzień byłam taka wypluta,że nawet nie ruszyłam się z łóżka.Obiad uszykowałam(pieczony schab w miodzie) ale jakoś nie było okazji go strawić... przytulona do podusi przespałam cały dzień.

okon

...i wyglądałam jak zerwany koń ...

Tagi: faza IV
09:53, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

W odpowiedzi: byłam na filmie pt: ,,Kac Vegas w Bangkoku"...

Dziś już środa...połowa tygodnia. Zadowolona jestem, bo syn ma już wystawione oceny w szkole czyli można by powiedzieć-wakacje.. Od rana dziś prałam na moich facetów, bo najwięcej na nich zawsze jest prania, potem zabrałam sie za moją ulubioną zupę:

ZALEWAJKA DOMOWA-NAJLEPSZA;

  • 3 spore ziemniaki
  • sól, pieprz, czosnek,
  • mała cebula, listek laurowy
  • 2 kiełbasy typu ,,czorizo,,
  • maślanka lub zsiadłe mleko

Ziemniaki kroimy w kawałeczki i gotujemy w osolonej wodzie, gdy będą prawie miękkie dodajemy cebulę, listek laurowy i pokrojoną w talarki kiełbasę. Gotujemy. Odlewamy 2 wazówki wywaru i dodajemy do niego maślanke  i dokładnie mieszamy. Wlewamy po woli do zupy by nam sie nie zawrzyła maślanka. I gotowe. To jest moja ulubiona zupa. Uwielbiam jej smak, bo przypomina mi moje dzieciństwo i moją mamę...

Dziś do zupy upiekłam ślimaczki:

czarnuszka

To propozycja upieczenia ciasta francuskiego zwinietego z wedliną  i przyprawami-czarnuszką, tymiankiem i papryką. Doskonały dodatek do zypy;

zalanawajka

zalewczarn

A po obiedzie mała sjesta i wyjście na basen..trzeba trochę spalić kalorii...

Tagi: faza IV
20:07, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
DIETA DUKANA FAZA IV

Od wtorku mój mąż zapowiedział wielkie odchudzanie samego siebie, bo jakoś ostatnio za dużo je i tyje..non stop podjada.W sumie je to samo co ja ,ale czesto zagląda po coś słodkiego. Poza tym teraz bierze leki (jest strasznym alergikiem) i one tak dzialają, że chce się i jeść i spać..wiec "sumasumarum"... Wczoraj śniadanie bez chleba i bułek( ja, bo moi panowie a i owszem) a na obiad smażyłam moje kotlety mielone z otrebami. Do tego schłodzona maślanka...a po obiedzie tęczowe desery:

tecza1

Tęczowa galaretka:

  • kolorowe galaretki( moje  zawierały cukier niestety)
  • jogurt 0%

Galaretki rozrabiamy w połowie zalecanej wody przegotowanej i dodajemy jogurt. Wlewamy do pucharków, studzimy i tak robimy z kolejnymi warstwami (moja środkowa była bez jogurtu) Doskonały chłodny deser na takie upalne dni.

tecza2

Chyba smakuje...prawda?

A wieczorem byliśmy w kinie..uśmialiśmy sie po pachy...

Tagi: faza IV
10:14, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

I koniec weekendu. W sumie był i zabawny i pracowity. Urodziny syna, niedzielni goście...oj!

Jeśli chodzi o tort-to był biszkoptowy(mąka tortowa, biały cukier, krem,poncz i warstwa lukrowa z cukru pudru i białek...) sama słodycz i duuuużo kalorii..ale to tort! Niedługo będę robiła dla samej siebie torcik urodzinowy,wiec na 100% będzie mniej kaloryczny i  mniej słodki...

Wieczór niedzielny (emocje X faktor) spędziłam na przygotowaniu syna do poprawki z przyrody...jejku, jak dobrze, że już prawie są wakacje. Zero obowiązków...szkolnych...ale za to po wakacjach VI klasa...! jeszcze większe obowiązki..

Dziś na obiad szykuje młodą kapuste...

MŁODA KAPUSTA NA WODZIE:

  • spora młoda kapusta poszatkowana drobno
  • dużo kopru
  • ugotowana pierś z kurczaka
  • sól, pieprz
  • łyżka przecieru pomidorowego
  • listek laurowy

Kapustę zalewamy woda i gotujemy doprawioną sola i pieprzem + listek laurowy.. Dodajemy drobno pokrojoną pierś (bez skóry) i na koniec posiekany koper. Już pachnie... Pod koniec duszenia(gotowania) dodajemy łyżkę przecieru pomidorowego (niekoniecznie). Gotowe! 

Tagi: faza IV
08:42, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Jak to się mówi..piątek weekendu początek..a ja zajęłam się szykowaniem specjalnego tortu dla mojego syna. Postanowiłam,że skoro planowaliśmy mu na urodziny kupić gitarę elektryczną (jeszcze nie byliśmy pewni) więc tort będzie w kształcie gitary..elektrycznej. Calusieńki piątek (poza obiadem-kluski pełnoziarniste z truskawkami) i wieczornym oglądaniem TV i spacerem -spędziłam na dłubaniu przy tym torcie. Oj to moje pierwsze takie dzieło, więc proszę o wyrozumiałość. Cały tort piekł się w 2 różnych formach i nie jest dietetyczny..haahah. Po wykrojeniu kształtu, zrobieniu kremu i nasączeniu go ponczem miętowym wglądał on tak:

gitara1

Obawiałam się kolejnym krokiem, a mianowicie lukrowa dekoracja..ale:

gitara2

...100 lat mój syneczku...

...było ciężko..ale..warto było. Chłopaki podziwiali na urodzinach moje dzieło, tort smakował(słodki bardzo)..a mój syn zadowolony i z tortu i zadowolony z prezentów i zadowolony ogólnie!

Sobota rozpoczęta śniadaniem i kawą. Potem ruszyłam na zakupy i około 16.00 zaczęła się impreza syna. Ale wcześniej uszykowałam szybką zupę "coś na ząb":

COŚ NA ZĄB-ZUPA:

  • pół cukini
  • 3 ziemniaki
  • 1 marchew
  • sól, pieprz, papryka
  • 1 ćwiartka z kurczaka
  • szklanka mleka 0%

Mięso myjemy, dzielimy na cząstki i gotujemy wraz z marchewką pokrojoną w plasterki. Po około 20 min. dodajemy pokrojone ziemniaki w kostkę i przyprawiamy. Dodajemy pokrojoną cukinię. Gdy i mięso i warzywa będą ugotowane dolewamy mleko. Gotujemy jeszcze chwilę i gotowe. Podajemy zupę udekorowaną listkami natki pietruszki:

ziup

...a potem już do późna dzieciaki szalały...



Tagi: faza IV
00:33, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
piątek, 03 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Czwartek białkowy...śniadanie,kawa i waga-65kg...ok. Oby sie tak utrzymywała... Po śniadaniu mąż zrobił mi zakupy, bo nawet nosa mi się nie chciało z domu wystawiać, bo deszczowo, pochmurno i..niemiło. dziś piekę kurczaka na butelce.

GOLAS NA BUTELCE:

nzwałam go golasem, bo jest bez skórki. Natarłam go przyprawami (własna kompozycja)  i odstawiłam do lodówki na około 1h.

  • sos sojowy
  • czosnek
  • tymianek
  • papryka ostra
  • sok malinowy

To co pozostało z marynaty rozcieńczyłam wodą i wlałam do środka butelki na którą "posadziłam" mojego golasa;

goły1    goly2

Moje dzieło przed i po....

Po obiedzie tak mnie dopadła śpiączka, że musiałm dosłownie na chwilę się przykryć kocem i zamknąć oko... ale już wieczorem,gdy pogoda jakoś się unormowała tzn. zaczęło świecić słońce i zrobiło się cieplutko poszliśmy z mężem na dłuuuuugi spacer. Po drodze kupiliśmy truskawki na piątkowy obiad.



Tagi: faza IV
09:31, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 czerwca 2011
DIETA DUKANA FAZA IV

Dzień Dziecka...w sumie wszyscy jesteśmy dziećmi..zawsze..a czasem nawet trzeba się poczuć jak dziecko..Mój syn już  tylko z usztywnieniem na stopie poszedł do kina z klasą , potem oczywiście trzymanie "nas" za portfel i lody, słodycze i czego dusza zapragnie. Na początek miałam gości-jego kolegów i trzeba było czymś zaspokoić chłopaków, więc na szybko uszykowałam shreki:

SHREK..

  • jogurty 0%
  • odrobina zielonego barwnika spożywczego
  • jagody mrożone
  • cukier trzcinowy

Kolejność jest prosta i wystarczy dobry blender. A potem dzieciaki zadowolone...

shrek

W miedzyczasie uszykowałam również mini przekąski z ciasta francuskiego (mam spory zapas w domu, więc..):

MINI PRZEKĄSKA DLA ŁASUCHA:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • kilka plastrów ananasa
  • powidła śliwkowe niskosłodzone
  • cukier trzcinowy do posypania

Ciasto dzielimy na prostokąty wielkości plastra ananasa i zawijamy go w ciasto( składamy rogi do środka). Na kolejne prostokąty kładziemy łyżeczke powideł i zwijamy jak pierożka. Pieczemy do uzyskania złotego koloru ciasta w 200*C. przed końcem pieczenia posypujemy cuktem trzcinowym i przekąski gotowe:

kesmini

kespowidła

kesananas

...mała rzecz a cieszy...

Wieczorem już obserwowaliśmy nadchodzącą burzę...

Tagi: faza IV
12:21, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
O autorze
Top Blogi