mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
wtorek, 20 września 2011
uwaga dieta...

A u mnie weekendowo miało być a tu niestety... w sobote na 3 godziny wpadłam do pracy, potem jeszcze kilka telefonów...jej! Ale za to miałam czas na szybki domowy obiad, który upichciłam już na 2 dni...tak bym już w niedziele miała ciut wolnego. Tak wiec szybkim i dość fajnym obiadem wydała mi się po prostu lubiana przez nas chińszczyzna. Zakupiłam 2 opakowania warzyw "chińskich" ( mrożonki LIDL), około 800g piersi z kurczaka i oczywiście przyprawy. Nie zabrakło również sosu ostrego...mój ulubiony. Wcześniej mięso pokroiłam na paseczki i marynowałam . Następnie smażyłam w wooku, po chwili dodałam warzywa, przypraw jeszcze ciut i na koniec sos:

wok1

Oczywiście podałam z ryżem cury:

wok2

A jak to już u mnie weekendowo sie zrobiło to oczywiscie nie zabrakło i ciasta. Moje ulubione najłatwiejsze ciasto w świecie:

SPRYTNE CIACHO:

  • 5 jaj
  • 1/2 szkl. mąki pszennej
  • 1/2 szkl. mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 3/4 szkl. cukru trzcinowego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • sezonowe owoce( tu śliwki węgierki)
  • serek homogenizowany do dekoracji

Jajka ucieramy na puszystą masę z cukrem. Dodajemy stopniowo mąki, proszek.( ja dodałam barwnika spożywczego...). Blachę należy nasmarować i opruszyć mąką. Ciasto wylewamy na blachę i wciskamy połówki śliwek.  Pieczemy w piekarniku nastawionym na 180*C przez 40 min.  Gdy ciut ostygnie smarujemy wierzch serkiem homogenizowanym ( z dodatkiem barwnika...):

es1 

es2

I tak minęła i sobota i niedziela...troszke leniuchowania...a już od poniedziałku...nowe wyzwania w pracy!

18:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 września 2011
uwaga dieta...
Teraz wiem co to znaczy,że praca uszlachetnia.Heh...ja się uzależniłam od mojej pracy.Uwielbiam jak coś ogólnie się dzieje,jak mam plany i je realizuję, jak coś wychodzi...I tak własnie rozpoczęła się u nas wielka imprezownia tzn. zz moją sprawą w naszym domu weselnym stworzyłam BAR KARAOKE! Początkowo było wiele obaw,czy damy radę, czy to wypali,czy będą chętni i...udało się!Po raz pierwszy wypaliliśmy impreze w środę, ale jednak przenosimy na czwartek..bardziej ten dzień nadaje się na imprezkę w tym stylu.Mam fajnego współpracownika-DJ-a karaoke, wszyscy trzymaja za ten pomysł kciuki mam nadzieję,że jeszcze klilka takich imprez a zaczniemy zbierac zyski.I tak mijają moje kolejne fascynujące dni w pracy.Czasem zastanawiam się nad tym..jak mogłam tyle czasu zmarnowac zamiast pracowac?Teraz jeszcze okazuje się ,ze wiele mam jeszcze do zrobienia np.to,że z wykształcenia jestem nauczycielką, to moge przyjąc do nas do pracy praktykantów i ich szkolic.....tyle moge!!! Poza tym ciesze sie ze moge się do czegos przydac..nie tylko dom i dom. A najfajniejsze jest to że chudnę!Bez diety, bez ograniczania się(bo sama nie mam czasu zjeśc)ale gotuje w domu. Normalnie!Moi znajomi w pracy też są fajni-normalni i przyjaźni ludzie...atmosfera jest też miła i jest OKI!...mam to co chciałam!

Tagi: różne
15:41, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 września 2011
uwaga dieta...

Nareszcie weekend. I nareszcie mogłam sobie coś popichcić w kuchni...i zjeść obiad razem z moimi chlopakami. W tygodniu wracam ciut po...obiadowej porze. Wiec..w niedzielę rano na śniadanie przygotowałam sałatkę grecką.A wiadomo jak grecka to i ser feta, i sałata (lodowa tu) i oliwki i pomidorek i ogórek i papryka i cebula czerwona i duuużo przypraw. Ale sałatka super wyszła i wyszła również cała na śniadanie:

grek na talerzu

Po śniadaniu zaczęłam coś kombinować z ciastem na deser niedzielny i powstała:

TARTA JABŁKOWO ORZECHOWA:

CIASTO:

  • 10 dag masła
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • żółtko
  • 3/4 szkl. mąki pelnoziarnistej pszennej

WIERZCH:

  • przesmażone jabłka( 2 szklanki) z odrobiną cukru trzcinowego
  • cynamon
  • 10 dag posiekanych orzechów włoskich
  • 10 dag cukru pudru
  • białko

Wszystkie składniki na ciasto połączyć i odstawić do lodówki na okolo 1h. Następnie forme do tarty wysmarować tłuszczem i schłodzonym ciastem wykleić forme( ponakłuwać widelcem). Piec w piekarniku nastawionym na 200*C przez 10 minut. Następnie na ciasto wyłożyć przesmażone jabłka, posypać cynamonem i wyłożyć nastepnie białko, które ubijamy z cukrem pudrem i łączymy z orzechami posiekanymi. Całosć zapiekamy jeszcze przez 10 min do zazłocenia się piany .

Wyjmujemy i...gotowe:

jabłkowa tarta1

jabłkowa tarta2

Do tego powinnam podać gałke lodów waniliowych...ale i tak smakowała wyśmienicie.

Na obiad upiekłam karkówkę nadziewaną śliwkami z sosem paprykowym:

kark1

kark2

Cała karkówke wieczorem natarłam przyprawami do karkówki i marynowałam całą noc następnie dziś powciskałam w nia śliwki suszone, "związałam " jak szynkę i piekłam w piekarniku w rękawie przez około 1.5 h w temp. 180*C. Podałamz ziemniakami i sosem paprykowym( sos z pieczenia zmiksowany z jogo małym 0% i papryką).

Obiad na 2 dni zrobiłam...

20:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 września 2011
uwaga dieta...

I tak w pracy mijają mi kolejne dni. Jedynie w środę udało mi sie wyjsć z pracy po ustawowych 8h pracy a tak non stop coś jest do załatwiania. A w piątek( gdy sama załatwiałam całą kampanię reklamową) wróciłam do domu po 20ej. Hmm dyspozycyjność 24h!!!! Cieszę się że moi panowie doskonale sobie radzą beze mnie...i z obiadami i z lekacjami i tak ogólnie jest wszystko ok!A ja się zaangażowałam w prace na 200%. W ciągu tygodnia była i zupa, i był gulasz i były kluski z serem! A w piątek:

ŁOSOŚ W SEZAMIE I OTRĘBACH:

  • 600g łososia
  • pół cytryny
  •  zmielone otręby+ sezam jako panierka
  • jajko
  • sól, pieprz, imbir
  • oliwa do smażenia

Łososia dzielimy na cząstki( oczywiście łosoś bez skóry i bez ości), skrapiamy sokiem z cytryny i przyprawiamy. Odstawiamy do lodówki na 20 min. Następnie panierujemy w jajku i otrębach z sezamem i smażymy na oliwie ze wszystkich stron.

lossezam

W mojej lodówce zachowało się opakowanie toffi w puszce, wiec dokupiłam opakowanie wafelków i dla mojego syna i jego kolegów przyszykowaąłm mini przekąskę po zajęciach w szkole. Mój mąż też się na kilka załapał.

WAFELKI:

  • OPAKOWANIE WAFLI
  • PUSZKA TOFFI

WAFLE

 A w piątek po pracy byłam już tak padnięta...że zasnęłam od razu. W sobotę po śniadaniu( jajka na miękko) ruszyła moja wielka kampania reklamowa...wkładam w to wszystko:całe moje zaangażowanie, serce i własną cierpliwość. Mam nadzieję ze wszystko się uda!

Wieczorem będę robiła sałątkę grecką a na jutro na obiad? pieczona karkówka!



15:45, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 września 2011
uwaga dieta...

Sama się przyznaję bez bicia..zaniedbałam trochę bloga...wiem! Ale ostatnio tyle sie dzieje,że nie mam na niego czasu. Nie to że nie gotuje bo wręcz przeciwnie, gotuje ale...wieczorami...coś takiego by moi panowie na szybko mogli sobie kolejnego dnia odgrzewać.Oczywiście trzymam sie moich zasad zdrowego i w miare dietetycznego jedzenia i dobierania produktów. Tak więc w piątek na stole goscił łosoś w ulubionej panierce mojego syna. W sobotę zaś( wbrew moim prośbom) pojechaliśmy na dożynki na działke do teściów. Zaplanowałam sobie weekend od A do Z i ten wyjazd całkowicie nie był mi na rękę. Poza tym znów byłam kierowcom..wiec..sami rozumiecie. Ni impreza ni zabawa...Na koniec w tepie błyskawicy wracaliśmy do domu, bo czekało mnie nie lada wyzwanie. Pieczenie ciasta, które byc może po akceptacji szefowej dołączy do ciast w naszym menu.

SNIKERS:

  • 1/2 kg mąki( u mnie 1/4 kg mąki pełnoziarnistej pszennej i 1/4 kg mąki tortowej)
  • 1/2 szkl cukru pudru + 3 łyżki
  • 150 g margaryny
  • 2 jajka
  • 1 op. cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  •  500 ml śmietany kremówki (36%)
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • gotowy karmel (puszka)
  • orzechy

Mąki, cukier,margarynę,sodę,jajka, cukier waniliowy łączymy. Wyrabiamy ręką chociaż nie bedzie mialo konsystencji ciasta kruchego. Dzielimy na pół i pieczemy w 2 keksówkach przez 15 min w 180*C. Ja ciasta przecięłam wzdłuż ( jedną cześć odłożyłam). Śmietanę kremówkę ubijamy z 3 łyżkami cukru pudru na sztywno i po woli dodajemy żelatynę rozpuszczoną wcześniej w odobinie gorącej wody. Gdy nasze ciasto ostygnie to na spodnią część wykładamy połowę śmietany, przykrywamy drugą częścią, znów wykładamy śmietanę i nakrywamy trzecią częścią ciast które upiekliśmy. Na wierzch wykładamy karmel i posypujemy orzechami.  Gotowe...

Muszę sie przyznać ,że to ciasto to mój pierwszy wypiek z takich "kalorycznych" produktów( śmietana, margaryna) ale w sumie piekłam do pracy ciacho chociaż moi panowie skorzystali na tym ponieważ 4 część z ciast też przełożyłam śmietaną i karmelem tlko dla nich ...na zamówienie!

snik1

snik2

A ponieważ dziś czyli 5 września mam imieniny miałam doskonałą  okazję na zaprezentowanie mojego ciacha dla koleżanek i szefowej w pracy... A od szefowej dostałam kwiatki...przecudownie czerwone:

szefkwiat

Dziś po pracy( na szczęście już wczoraj ugotowałam) jedliśmy zupę śmieciową z bułkami razowymi a na jutro mam kotlety mielone...za to po południu zabrałam się za to czego nie miałam okazji zrobić przez weekend.

Tagi: ciasta
20:06, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Top Blogi