mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
środa, 31 października 2012
karadżordża z serem..też pycha.

Poprzednio była karadżordża z mięsem mielonym a teraz będzie z serem:

KARADŻORDŻA SEROWA:

  • schab b/k
  • twarożek półtłusty-kostka
  • 2 serki pleśniowe blue
  • pęczek pietruszki
  • pieprz
  • 2 ząbki czosnku
  • smalec do głębokiego smażenia
  • jajko i bułka tarta do panierowania

Kotlety rozbijamy, odrobinę solimy i pieprzymy. Twarożek łączymy z serkami pleśniowymi i pokrojoną natką pietruszki. Doprawiamy tylko pieprzem i czosnkiem.

Na schabie układamy porcję serków i zwijamy jak rogala. Obtaczamy w jajku i bułce tartej i smażymy w głębokim tłuszczu. Wyławiamy i przekładamy na blaszkę. Podpiekamy w piekarniku około 10min w 200*C.

kara1

a ten wypływający serek...mniam..

kara2

Polecam na obiad świąteczny.



17:53, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
praca ponad wszystko

Jak nic nie robię tzn. że jestem w kuchni..jak nie ma mnie w kuchni to chyba dzieje się coś złego. A jednak się cieszę z tego co teraz robie, co osiągnęłam, co idzie mi dobrze. Widać to po moim zapracowaniu.. bo nie mam na nic czasu. chodzi o prywatne przyjemności tj. wyjście na zakupy( niezwiązane z cateringami), wyjście do kina..o spacerze juz nie wspomne. Ale co tam. Jest wspaniale!!!

Wiele rzeczy jakie podpatrzyłam gotując w domach weselnych wprowadziłm w moja ofertę. A oto np. bardzo efektowna sałatka śledziowa:

ŚLEDZIOWA TĘCZA:

  • 6 płatów solonego śledzia
  • 2 cebule
  • 5 dużych ogórków kiszonych
  • 5 jaj ugotowanych na twardo
  • 2 duże buraki ugotowane i obrane
  • 2 twarde jabłka
  • koperek
  • 5 łyżek majonezu
  • kapary do dekoracji

Kolejność warst jest dowolna ale końcowe ułożenie czyli buraczek i majonez jest obowiązkowa.

Śledzie po wymoczeniu kroimy w kostkę, również ogórki. Jabłko i buraczek ścieramy na tarce a jajka rozdrabniamy widelcem. Każdy przygotowany półprodukt powinien być w oddzielnych pojemnikach wtedy będzie lepiej sie układało.. a najlepszy do układania będzie szklany wysoki pojemnik:

sl1

pomiedzy dowolne warstwy należy dodać poszatkowany koperek. Sałatkę chłodzimy w lodówce a po kilku godzinach buraczek puści wspaniały różowy kolor na majonez;

sl2

Smacznego!





Tagi: sałatki
17:18, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
mój syn też gotuje...

To,że bym chciała by mój syn lubił gotować to chyba normalna rzecz.  I lubi. Często coś majstruje, pichci, gotuje...bo jest po prostu głodny(ha,ha,ha) ale ostatnio sam zaserwował obiad. Bardzo lubi to danie, często podpatrywał jak wykonuję i oto ono:

MAKARON Z PULPECIKAMI W SOSIE POMIDOROWYM :

OBIADa

... ale przepisu nie zdradził...hehehe...

Tagi: różne
16:22, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
niedziela, 28 października 2012
wszystko uzupełnię...

Ten tydzień był wypełniony po brzegi. Catering za cateringiem, logistyka pełną parą..i wreszcie weekend. Dla moich chłopaków. Ale o tym wszystko i dokładnie opiszę już niedługo.

A tak na marginesie: czy u Was też pada śnieg?

snieg

.... piękny widok, jak się jest w cieplutkim domu...



Tagi: różne
00:49, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 24 października 2012
niedzielny foch...

Jak nie dopadnę się do pieczenia ciast to foch. A mąż kategorycznie zabronił. No to ja wielki FOCH. W niedzielę nie było obiadu, jak nie pieke to nie gotuje. I kropka. Ale jak zwykle postawiłam na swoim... i w poniedzialek na deser:

NIBY "PIJANE RODZYNKI":

Należy duże opakowanie dużych rodzynek na noc namoczyć w alkoholu- u mnie rum(80%).

Przepisu tego szukałam i szukałam i znalazłam . Jedynie co chciałam sprawdzić, to te rodzynki, ale w sumie i tak powstało całkiem coś innego. Mój pomysł. Mój przepis;

  • 5 jaj
  • 3/4 szkl cukru
  • 3/4 szklanki mąki tortowej
  • tabliczka czekolady gorzkiej ( +2 tabliczki do polewy)
  • odrobina proszku do pieczenia

To tradycyjny biszkopt ale z utartą czekoladą. Białka ubijamy na sztywno dodając partiami cukier. Następnie żółtka ,mąkę na koniec z proszkiem. Do masy dodajemy całą czekoladę wcześniej startą na tarce o małych oczkach.

Pieczemy w piekarniku nastawionym na 180*C około 40min. ( do suchego patyczka). Wyjmujemy , studzimy i dzielimy na 3 placki.

KREM- BIAŁA CZEKOLADA:

  • 250g margaryny do wypieków
  • pół szklanki mleka
  • pół szklanki cukru
  • aromat waniliowy
  • 3,5 szkl. mleka w proszku

Margarynę rospuszczamy, dodajemy mleko ( płyn) i cukier. Gotujemy. Na bardzo małym ogniu dodajemy partiami mleko w proszku ciągle mieszając. Powstanie nam gęsta masa- jak topiona biała czekolada. Dodajemy kilka kropli aromatu.

Gdy nasze rodzynki "napiły" się już rumu - odcedzamy. Rum rozcieńczyłam odrobiną wody smakowej mineralnej( cytrynowa) i nasączałam spód biszkopta, następnie wyłożyłam połowę masy, kolejny blat ciasta z nasączeniem i znów krem. Na koniec przykryłam trzecim blatem biszkoptowym. Odstawiłam do schłodzenia do lodówki.

W rondelku stopiłam 1/4 kostki margaryny i dodawałam po kawałku dwie czekolady gorzkie. Do płynnej masy dodałam rodzynki. Masą wraz z rodzynkami polałam wierzch mojego schłodzonego ciasta.

pr1

masa powinna spłynąć również bokami..

pr2

pr3

Najlepsze schłodzone...

Nie należy po zjedzeniu prowadzić...hehehehhehe

Tagi: ciasta
12:39, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
marchewka...

Pracowite dni nie tylko w kuchni ale i w szkole. Oczywiście szkole syna. Gimnazjum to nie przelewki..a mój ukochany jedynak...nie ma ochoty na lektury, lekcje itp. Te dzieciaki..

Np. w niedziele uczyłam się biologii..heheheheh.

W poniedziałek miła rozmowa w sprawie pracy i pozytywny wynik. Ale nie zapeszam jeszcze.. a na obiad poszła marchewka na ciepło. To jedyny dodatek obiadowy , którego nie lubi mój mąż. A syn uwielbia. Więc wynik 2do 1 i marchewka na stole!

MARCHEWKA BEZ GROSZKU:

  • 4 duże marchewki
  • bulion warzywny
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła

Marchewkę obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy do miękkości w bulionie warzywnym. Bulionu powinno być tyle, by tylko zakryć marchewkę. Gdy będzie już miękka zajmujemy się zagęszczeniem - na patelni rozpuszczamy masło i dodajemy mąkę, powstaje gładka zasmażka, którą dodajemy do marchewki i szybko mieszamy. Powinna się zagęścić. Sos z marchewki jeszcze raz wazówką wlewamy na gorąca patelnie by zebrać reszte zasmażki..

Doskonały dodatek do mięsnych obiadów:

mar

wykonanie jest bez groszku..

Tagi: obiady
10:08, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 października 2012
zielony bukiet

Weekendowo naszła mnie ochota na zupę krem z zielonych warzyw z pasztecikami. Zupa to przede wszystkim odpowiedni wywar mięsno-warzywny a zielone warzywa to:

ZUPA KREM ZIELONA;

  • brokuły
  • zielony groszek
  • zielony ogórek
  • mięta-liście
  • 3 ziemniaki
  • włoszczyzna
  • wywar mięsny

Do wywaru mięsnego dodaję warzywa(marchew, pietruszkę, kawałek pora) i gotuje. Doprawiamy do smaku. Mięso(tu około 35dag łopatki)ugotowane pozostawiam do pasztecików. Do gotowego wywaru (po wyjeciu warzyw) dodaję drobno pokrojone ziemniaki, umytego brokuła, zielony groszek, ogórka( bez skórki) i wszystko gotuję. Gdy dodatki będą miękkie dodajemy kilka listków mięty i miksujemy wszystko na krem. Zupa gotowa. Lekka, orzeźwiająca...

Do tej zupy przygotowałam paszteciki:

PASZTECIKI Z MIĘSEM NA BAZIE CIASTA FRANCUSKIEGO:

  • ugotowane mięso, przemielone
  • 1 jajko
  • przyprawy
  • 2 łyżki twarogu ( paprykowy)
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • białko

Płat ciasta rozkładamy i dzielimy na 12 równych prostokatów. Na każdy prostokąt nakładamy farsz składający się z mielonego, gotowanego mięsa, jajka i twarożku-doprawiamy do smaku przyprawami. Składamy  prostokąty jak na pierożki i sklejamy brzegi dociskając widelcem. Smarujemy wierzch białkiem i pieczemy w piekarniku nastawionym na 200*C do zarumienienia się pasztecików. Ja z niewykorzystanego kawałka ciasta zrobiłam dodatkowe zawijaski na każdym paszteciku-taka ozdoba.

bfr1

a to już w duecie z zupą:

bfr3

bfr2

Smacznego!

Tagi: zupy
15:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 października 2012
krewetki w masie kokosowej na ostro

Oj dawno nie miałam w piątek rybki na obiad. Ale dziś nie ryba a krewetka. Dobra cena więc zakupiłam 1kg i obierałam prawie godzine. A efekt? super danie!

KREWETKI W MASIE KOKOSOWEJ NA OSTRO:

  • 1 kg krewetek
  • 2 cebule
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • płatki chilli, sos sojowy ciemny 
  • 3 ząbki czosnku
  • koper
  • 2 łyżki masy kokosowej( puszka)
  • łyżka masła solonego
  • 2 obrane i wyfiletowane pomidory

Cebulę pokrojona w piórka karmelizujemy z łyżką cukru na solonym maśle. Dodajemy wyciśnięty czosnek,płatki chilli i pomidory pokrojone w kostkę. Smażymy. Dodajemy obrane, umyte krewetki i dusimy. Dodajemy masę kokosową i dokładnie rozprowadzamy. Ja wszystko smażę w wooku. Dodajemy posiekany koper. Doprawiamy jedynie sosem sojowym do smaku.Smażymy krótko, by krewetki nie były gumowate.

Ja podałam z pieczonymi ziemniakami.

krkok1

krkok2

krkok3

krkok4

krkok5

...mąż po obiedzie tylko dodał: to jedno z najlepszych dań twojego wykonania z krewetek jakie jadłem ....

Bez komentarza.



Tagi: ryby
23:08, dorotamirowska
Link Komentarze (4) »
schabowe w panierce z chipsów

Tradycyjny schabowy a jednak inny:

SCHABOWY W CHIPSACH:

  • małe opakowanie chipsów ulubionych
  • 3 łyżki bułki tartej
  • jajko
  • pieprz
  • smalec do smażenia
  • schabowe, rozbite

Kotlety rozbite tylko pieprzymy, ponieważ chipsy sa słone. Chipsy rozgniatamy ręcznie i łaczymy z bułką tartą. Schaby panierujemy najpierw w roztrzepanym  jajku i następnie w panierce. Smażymy na smalcu.

cs

moje chipsy były o smaku wasabi, więc panierka była dość ostra... ale same kotlety wyszły soczyste i miękkie. Podałam z brokułami.

Tagi: mięsa
09:44, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
jak szybko mija czas...

Tydzień za tygodniem..czas płynie. We wtorek musieliśmy "odstawić" syna na wyznaczone badania do szpitala, bieganina, załatwianie ... wypis, masakra! Ale się udało. Ponieważ mąż zabronił mi piec słodkości ja tym razem upiekłam coś na osłode tylko dla syna-po niesmacznym szpitalnym jedzeniu...

KRUCHY ŚLIMAK:

  • pół kostki margaryny do pieczenia
  • 1/2 szklanki  cukru
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka mleka
  • 1,5 szklanki przesianej mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 4 łyżki kakao + 1 łyżka mleka

Margarynę ucieramy z cukrami, dodajemy żółtko, sól i mąkę z proszkiem do pieczenia. Sklejamy łyżką mleka. Powstałe ciasto dzielimy na pół i do jednej części dodajemy kakao i dodatkową łyżkę mleka. Ciasta wkładamy do schłodzenia do lodówki na około 1h. Po tym czasie z ciasta jasnego formujemy placek, na który wykładamy placuszek kakaowy. Zwijamy w rulon oba i wkładamy znów do  lodówki na około 1/2 h. Schłodzoną roladkę kroimy na cienkie plasterki. (wyjdzie około 40 ciasteczek).

roll01

Piekarnik nastawiamy na 200*C i układamy połowę ciasteczek na blachę na papierze do wypieków i pieczmy  około 8-10minut. ( wkładamy do nagrzanego piekarnika).

rollo2

i gdy już się przyrumienią wyjmujemy i pieczemy kolejną porcję. Nie martwcie się gdy ciasteczka będą miękkie, stwardnieją gdy wystygną- będą bardzo kruche.

rollo3

do ciepłego mleka jak znalazł.





Tagi: ciasta
09:29, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
środa, 17 października 2012
Shrek czy Fiona?

Podczas weekendu niestety nie obeszło się bez namiastki słodkiego ciasta. Od dawna miałam ochotę na to zielone ciacho i chociaż jest bardzo proste do wykonania, dobrałam za małą blaszkę i jedna z warst musiała być zminimalizowana, co nie dało fektu taki jak miał być. Ale ciacho jest naprawdę smaczne i nie za słodkie.

SHREK CZY FIONA?:

Składniki na biszkopt:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki mąki
  • 1,5 łyżki budyniu waniliowego (bez cukru)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 16 gramów cukru waniliowego ( 1 opakowanie)
  • 4 łyżki cukru
  • szczypta soli

Rozgrzewamy piekarnik do 180*C. Z białek i szczypty soli ubijamy pianę stopniowo dodając żółtka i cukier waniliowy z cukrem kryształem. Miksujemy na niskich obrotach do uzyskania puchu. Przesiewamy delikatnie mąkę, budyń i proszek do pieczenia. Ciasto wykładamy na blaszkę najlepiej o wymiarach 20x30cm. Pieczemymax 30 min ( po 25minutach sprawdzamy -test suchego patyczka)Upieczone pozostawiamy w formie do całkowitego ostygnięcia.

Składniki na masę zieloną:

  • Zielony sok Pysio albo Kubuś (900 ml)
  • 3 śmietankowe budynie (bez cukru)

 
Szklankę soku łączymy z 3 budyniami. Pozostały sok należy zagotować. Do zagotowanego soku wlewamy sok
wymieszany z budyniami. Szybko mieszamy masę, najlepiej trzepaczką. Gorący i gęsty zielony budyń wylewamy na biszkopt. Wyrównujemy powierzchnię. Odstawiamy ciasto do ostygnięcia. 

Składniki na warstwę białą i wykończenie ciasta:

  • pół litra zimnej kremówki (30 %)
  • 2 galaretki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie delicji szampańskich
  • 1 galaretka zielona

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i dodajemy 2 galaretki wcześniej przygotowane w szklance wrzątku-WYSTUDZONE!

Na naszą zieloną masę wykładamy schłodzoną masę śmietanowo-galaretkową . Odstawiamy do schlodzenia do lodówki. Układamy następnie delicje wciskając w śmietankę. Na koniec na schłodzone ciasto wylewamy chłodną, zieloną galaretke. Znów studzimy.

Dla dobrego efektu krojenia podawać na drugi dzień.

sh1

sh2

Moja warstwa śmietankowa jest namiastką tej gotowej warstwy ponieważ za niska była forma( tortownica) ...

Poza tym dodałam do śmietanki galaretkę truskawkową i wyszła raczej Fiona a nie Shrek. Hahaha!!!

Tagi: ciasta
19:24, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 października 2012
w moim magicznym domu

W te wakacje minęły trzy lata od momentu, gdy kupił mi mąż moje wymarzone mieszkanie. Piszę "mi" , bo on sam był bardzo przeciwny, by je kupować. Ale nie ma to jak moje wdzięki..hhehehh. Po niedługim czasie okazało się, że łazienka jest do natychmiastowego remontu( poprzedni właściciele zataili fakt awarii w łazience). W sumie mieliśmy takie plany, ale wszystko się tak potoczyło szybko. Łazienka teraz jest jak ta lala, mojego projektu, z podświetlaną wanną..hmm, znów użyłam wdzięków by postawić na swoim. A teraz nadszedł czas na mój wymarzony remont kuchni..takiej mojej, z niskimi półkami, z blatem pod oknem, z narożnym zlewozmywakiem..Wczoraj był już prolektant, wycenił. I zaczyna się moja rola- namowienie męża na ten remont.. Do końca marca mam czas.

Jak myślicie- uda mi się?



Tagi: różne
11:25, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
i tak to wychodzi....

A ja tylko słucham: "nie piecz...." Tak mowi do mnie mąż. Mam nie piec ciast ani nie robić deserów, ani nic słodkiego. Mam zakaz! Bo upiekę a oni jedzą, bo nie można się oprzeć.

Oto moje ostatnie słodkości:

BUŁKI DROŻDŻOWE Z SEREM:

  • szklanka mleka + 3 łyżki
  • 3 żółtka + 1 białko
  • 4 łyżki cukru drobnego
  • szczypta soli
  • 1/2 kg mąki
  • 1/3 opakowania drożdży świeżych
  • pół szklanki oleju
  • twaróg półtłusty około 20dag + 2 żółtka + 2 łyżki cukru trzcinowego + aromat waniliowy
  • ulubiony dżem

Drożdże zasypujemy łyżką drobnego cukru, zacieramy, dodajemy łyżkę mąki i 3 łyżki ciepłego mleka. Odstawiamy w ciepłe miejsce do zakipienia. Mąkę łączymy z żółtkami, ciepłym mlekiem, szczyptą soli, olejem i dodajemy drożdże, które już zakipiały. Łączymy wszystko razem w jednolite ciasto. Nie powinno się lepić zbytnio do rak. Ja uformowałam wałeczek i podzieliłam na 14 części, które przykryłam na pół godziny lnianą ściereczką do rośnięcia. W tym czasie łączymy twarożek z cukrem , aromatem i żółtkami.

Po tym czasie każdy kawałek ciasta rosklepujemy na mały placuszek, który smarujemy dżemem i nakładamy łyżeczkę twarożku. Składamy w tzw. pączka z nadzieniem w środku. Układamy wszystkie bułeczki na blaszce do pieczenia. Smarujemy białkiem.

dz1

Rosnące ciasto może przepuścić przez oczka dżem ale nie przejmujcie się, nic nie zaszkodzi naszym bułeczkom, które pieczemy w piekarniku nastawionym już wcześniej na 180*C przez niecałe 20 minut.

dz2

po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem( niekoniecznie). Najlepiej smakuja ...gorące...

Tagi: ciasta
10:35, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 15 października 2012
maślak na "łopacie"

Mąż się naobierał maślaków a ja obiecałam zrobić sos maślakowy na śmietanie, kremowy z mięsem.

MAŚLAK NA "łOPACIE":

  • 1,30 kg łopatki
  • sporo maślaków już obranych
  • 2 duże cebule
  • 2 łyżki mąki
  • szklanka śmietany 30%
  • sól, pieprz
  • czosnek
  • łyżeczka masła
  • tymianek
  • płatki chilli

Obrane maślaki podsmażamy na patelni dodając masło. Gdy puszczą sporą ilość wody dodajemy czosnek i odrobinę soli. W tym czasie całe mięso kroimy na małe cząstki i smażymy bez przypraw, gdy mięso prawie nam się "przypali" dodajemy pokrojaną cebule w piórka. Teraz smażymy podlewając odrobiną wody. Gdy nasze maślaki już będą dostatecznie podsmażone dodajemy do mięsa wraz z sosem jaki powstał przy ich duszeniu. Doprawiamy już wszystko razem solą i pieprzem i chilli oraz tymiankiem. Dusimy około 40min na małym ogniu podlewając co pewien czas wodą. Gdy mięso będzie miękkie zaprawiamy sos śmietaną połaczoną z mąka i odrobiną sosu. Powstanie nam maślano - kremowy sos.

Ja podałam z kaszą pęczak i surówką z kapusty pekińskiej:



i obiad na niedzielny, jesienny, słoneczny dzień..

Takie mięsne uczty uwielbiam...

Tagi: mięsa
12:05, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
dynia dla facetów

Moi panowie uwielbiaja zupę dyniową takę na mleku. Ja tylko ją gotuję. Tak jak gotuje kaszę mannę na mleku i również nie próbuję. zapach gotowanego mleka..nie! Ale czego się nie robi dla tych moich facetów? Znalazłam w warzywniaku maleńką dynie -około 1,50kg  i zupa gotowa.

Chłopaki zadowoleni a ja...musiałam zjeść na obiad coś innego.

Tagi: różne
11:44, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
sobota, 13 października 2012
grzybobranie...

Ten sezon lubię..las, super relaks i grzybów pełne kosze a co z tym się wiąże- zapasy na zimę. Ja już pomroziłam grzyby jak i posuszyłam, ale do lasu zawsze jest przyjemnie się udać.

Wczorajsze piątkowe popołudniew sam raz nadawało sie na spacer leśny ale już tylko mogliśmy zbierać te grzyby, które przez przypadek ktoś ominął. Aż tu nagle? MAŚLAKI !!! Cały las maślaków..widocznie tam jeszcze nikt nie dotarł. Mąż miał cały wieczór obierania a ja frajdę, bo nowe zapasy na zimę zrobie. A oto kilka fotek z wyprawy:

gl1

gl2

gl3

gl4

gl5

gl6

A Wy lubicie grzybobranie?



Tagi: różne
15:59, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 października 2012
DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ - muffiny

Chyba każdy uczeń lubi ten dzień. Bo luźne lekcje, bo nie pytają nauczyciele, bo na jakiejś lekcji jest apel, ale pewnie też dlatego,że można dać swoim ukochanym nauczycielom kwiatek- ot tak, w podziękowaniu za trud i prace. Mój syn jako przewodniczący klasy połaczył i przyjemne i pożyteczne. A mianowicie: prezent dla nauczyciela i reklama wypieków mamy... zamiast drogiego kwiatka coś na osłodę od całej klasy I l:

MUFFINKI DLA NAUCZYCIELI:

mden1

chyba łatwo się można domyśleć jaka dla którego nauczyciela?

mden2

i zapakowane z cukierasem..

mden3

mam nadzieje,że Kadra Nauczycielska będzie zadowolona z niebanalnego prezentu...

A Wam jak się pomysł podoba?

p.s. ...nie rozdawałam ulotek...hehehheheh...

Tagi: różne
10:18, dorotamirowska
Link Komentarze (6) »
deser błyskawica....

Szybko, łatwo i smacznie...to lubie. Składniki: to 2-3, prawie zawsze mam w lodówce i deser gotowy:

FRANCUSKA SŁODYCZ...:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • śmietana 36%
  • odrobina cukru pudru
  • owoce

Płat ciasta francuskiego dzielimy na 12 kwadracików, którymi wykładamy formę do muffinek (do pieczenia na 12 muffin). Można wyłożyc oczywiście foremki silikonowe..Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200*C do uzyskania złotego koloru. Upiecze nam się 12 foremek doskonałych do wypełnienia.

Ja wypełniłam ubitą na sztywno śmietanką deserową 36% z dodatkiem cukru pudru, udekorowałam granatem i wiórkami czekoladowymi.

znikają zanim ostygną....

Tagi: desery
09:56, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
od czasu do czasu...

Wiem,że są osoby, które na samą myśl o wątróbce mają dreszcze. Ja kiedyś też nie lubiłam tej potrawy- zwłaszcza tej ze stołówki szkolnej- wieprzowej..bleee. Pamiętam jeszcze czasy z akademika-chciałam upichcić wątróbkę wieprzową dla mojego obecnego męża (wtedy narzeczony) i posoliłam ją na surowo, smażyłam, podałam zadowolona a tu? Twarda jak kamień i wielka wpadka! Potem się doczytałam co i jak i ogólnie przerzuciłam się na wątróbkę drobiową-smaczniejszą.

Oto moja wątróbka podana w karmelizowanej cebuli z jabłkami z płatkami chili na sałacie:

wcc1

wcc2

wsmaniała, soczysta, słodko-pikantna... ktoś chce przepis?

OTO ON:

  • 1 kg drobiowej wątróbki
  •  4 duże cebule
  • 2 półsłodkie jabłka –twarde
  • Łyżka płatków chili
  • Sól
  • Mąka kukurydziana
  • 2 Łyżeczki cukru
  • Smalec do smażenia

Wątróbkę myjemy, oczyszczamy i odsączamy. Panierujemy w mące kukurydzianej. Odstawiamy. W tym czasie kroimy cebule w piórka i smażymy na smalcu doprawiając solą. Gdy zaczyna nam się już szklić  dodajemy cukier.
Spowoduje to karmelizowanie się cebuli . Będzie bardziej i słodka i chrupka. Dodajemy pod koniec nasze jabłka obrane i pokrojone w kostkę i płatki chili. Smażymy jeszcze chwilkę. Cebule odsączamy z tłuszczu łyżką cedzakową na
półmisek i na tym samym smalcu smażymy nasza wątróbkę. Smażymy  z obu stron do momentu pojawienia się skorupki  na wątróbce. Dodajemy naszą cebulę i dosalamy ewentualnie, ale bez obaw - cały smak z cebuli przejdzie na naszą wątróbkę. Podajemy na liściach sałaty i cząstkami pomidorów.

SMACZNEGO!

09:33, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 października 2012
rolada

Ten przepis znalazłam szperając w internecie pod hasłem "szybkie  ciasto". Czasami właśnie mam mało czasu i jak widzę jak moje chłopaki snują się po domu w poszukiwaniu słodkiego kąska taki przepis jest rewelacyjny.

ROLADA 3X3:

  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • 3 łyżki cukru

dodatkowo ulubiony krem , owoce lub galaretka.

Białka ubijamy na sztywno dodając cukier, następnie dodajemy żółtka, mąke i ubijamy na bardzo "puchate" ciasto. Na natłuszczoną blachę (25x30) wylewamy ciasto i wkładamy do piekarnika już nagrzanego do 180*C. Pieczemy 12min.( góra-dół + termo obieg). Ciasto już upieczone wykładamy na lnianą ściereczkę i wraz z nią zwijamy. Odkładamy do wystudzenia. W tym czasie można przyszykować nasz ulubiony krem np. z bitej śmietany, czy budyniowy, tradycyjny krem maślany ... jak kto woli. Gdy ciasto nam już wystygło rozwijamy i wykładamy przygotowany krem. Można dodać sezonowe owoce lub pokrojoną galaretke.Zwijamy i odstawiamy do schłodzenia.

pychotka...

Tagi: ciasta
09:15, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
obiecuję poprawę...

Dziękuję za komentarze. Wcale sie nie gniewam,że zwróciła mi Pani uwage p. Aniu odnośnie błędów. Jestem tego świadoma. Jestem totalnym matołem ortograficznym. Wiem po kim ma to mój syn..hehehe. Czasami nieświadomie robię te błędy i nie zwracam uwagi na to...Obiecuję,że bardziej się postaram. Dodam jeszcze,że to niby prywatny blog ale zawsze zapraszam do czytania oraz komentowania. Przyznam się,że nie lubie krytyki, ale.... zapraszam do komentowania.



Tagi: różne
08:54, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 października 2012
karadżordża

Jak pierwszy raz usłyszałam,że to jest potrawa serwowana na weselach to nie wiedziałam co to takiego. Nazwa nic mi nie mówiła a jak się okazało to po prostu rogal ze schabu..tzn. plastry schabu zwijane jak rogaliki z dowolnym farszem. Na farsz używa się: mieso mielone, pieczarki, cebulę, jajka, pora, ananasa, morele suszone, paprykę, pomidory suszone, śliwkę wędzoną, mielony boczek... oczywiście nie wszystko na raz tylko w dowolnych kombinacjach. Ja do moich rogali schabowych użyłam mięso mielone, pieczarki i cebule.

KARADŻORDŻA WG "MOJEGO GARNUSZKA":

  • 8 plastrów schabu (każdy po około 120g)
  • 600g mięsa mielonego wołowo-wieprzowego
  • 250g pieczarek
  • 2 duże cebule
  • sól, pieprz biały
  • tymianek,
  • 3 łyżki tartej bułki
  • 2 jajka
  • olej do głebokiego smażenia

Schaby rozbijamy, przyprawiamy,odstawiamy. Cebulę smażymy na złoty kolor doprawiając delikatnie, studzimy. Na tej samej patelni smażymy pieczarki starte na tarce warzywnej. Dodajemy do cebuli. Dodajemy mielone mięso. Łączymy, dodajemy jajka i zagęszczamy bułką tartą. Na nasze schabowe układamy farsz:

kdz1

zwijamy formując rogala;

kdz2

kdz3

tak postępujemy z wszystkimi schabowymi:

kdż4

Nastepnie panierujemy w jajku i bułce tertej i smażymy na głebokim tłuszczu. Wykładamy na blachę i zapiekamy jeszcze dodatkowo w piekarniku dodając gałązki rozmarynu.

kdz5

Gotowe danie:



Smacznego i życzę udanych pomysłów na farsz....

Może coś zaproponujecie?

Tagi: mięsa
20:53, dorotamirowska
Link Komentarze (4) »
nowe torty

TORT NA PANIEŃSKI WIECZÓR:

I1

I2

I3

Tort cytrynowy z masami śmietankową i truskawkową i duuuuużo alkoholu.

TORT NA PANIEŃSKI WIECZÓR:

KA1

KA2

KA3

smak śmietankowo-truskawkowy z nasączeniem rumowym

TORT NA PANIEŃSKI WIECZÓR:

MA1

MA2

smaki jak wyżej.

Ten weekend obfitował w torciki na wieczory panieńskie ale i było zlecenie na tort:

TORT Z FREDDIM MERCURY:

jeden z trudniejszych moich zleceń... figurka miała się utrzymać na słonych paluszkach ale musiałam jeszcze wspierać wykałaczkami..heheheh.

fredi1

fredi2

fredi3

i tak miałam torcikowo-weekendowo.







Tagi: torty
15:51, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
teraz już chwilka relaksu...

Od środy była cieżka praca a teraz poniedziałkowe lenistwo. Ponieważ w czwartek zaplanowany był catering a na sobote rocznicowa impreza ślubna ręce pełne pracy były. Na szczęście wszystko wydane zostało i aż się chciało jeść oczami...cała ja!A jaka skromna prawda?....hahaha

W ten weekend odwiedził mnie po raz pierwszy mój chrześniak... Olek. Słodki bobasek, ale ja już się odzwyczaiłam od takich maluszków. Butelki, smoczki, mleko, pieluchy...jej. Mój syn ma 13lat więc kiedy to wszystko było?Ale dałam rade, nawet wykąpałam małego, byłam na spacerku i karmiłam nie raz tego "głodomora". Nie mówię już o noszeniu...



 Najważniejsze, że po raz pierwszy moja mama ( babcia Olka) zobaczyła wnuka,bo maluszek wraz z rodzicami odwiedził babcie w hospicjum. 



Tagi: różne
14:52, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 października 2012
coś dla odmiany

Moi panowie uwielbiaja obiady na słodko. Ja jestem mięsożercą, ale jak mus to mus. Dziś w menu miały być kluski leniwe, ale chciałam zrobic je ciut inaczej. Ciasto tradycyjne:

LENIWE GWIAZDKI:

  • 2 opakowania twarogu półtłustego( po 200g)
  • około 1,5 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • łyżeczka cukru pudru
  • 2 jajka
  • cynamon

Twarożek łączymy z jajkami , solą i cukrem zaś mąkę dodajemy stopniowo do momentu aż ciasto nie bedzie się zbyt kleiło do rąk. Ja tym tazem nie kroiłam klusek jak na tradycyjne leniwe ale z placka ciastowego wycinałam...GWIAZDKI zwykłą foremką do ciasteczek. Tak dla odmiany. Kluski wrzucamy na wrzącą, osoloną wode i czekamy aż wypłyną. Jeszcze chwilę gotujemy i gotowe.

A oto efekt:

lg2

lg1

Moi panowie uwielbiaja te kluski z masłem, cukrem i cynamonem...A Wy?

20:12, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Top Blogi