mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
środa, 02 kwietnia 2014
kilka tortów na raz

TORCIK Z TRUSKAWKĄ:

marta1

marta2

marta3

1 kilogramowy torcik śmietankowy z truskawkami.

TORCIK DLA FANA DEPECHE MODE:

dm1

dm2

dm3

1kilogramowy torcik na urodziny dla fana zespołu Depeche Mode.

TORT Z KOTKIEM:

Kolejny torcik dla dziewczynki , która uwielbia małe kotki:

2a1

2a2

Tort 2 kilogramowy, śmietankowy z ponczem cytrynowym.

TORT MIKI I PLUTO:

mp1

mp2

2o

tort 2,5kg. straciatella na urodziny Oskara!

Tagi: torty
14:23, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 kwietnia 2014
Impreza w stylu PRL

W tym roku mój mąż kończył 40lat. Impreza jak impreza, coś zorganizować trzeba. Wpadłam na pomysł , by zorganizować imprezę w stylu PRL. Czyli z lat jakie ogólnie jeszcze oboje pamiętamy. Temat przewodni niby prosty, menu też ( w tych czasach nie było nic...więc i menu ubogie). Zapowiedziałam zaproszonym gościom, by i stroje na imprezę były w tym stylu- lata 70te.

 Oto co Zorganizowałam:

a) niestety nie znalazłam szklanek musztardówek więc poradziłam sobie tak:

j1

małe słoiczki z naklejonymi "kartkami" niby wizytówki. Obowiązkowo cukrowe brzegi i słomki. Jako podkładki wydrukowałam pierwszą stronę z "Trybuny Ludu" akurat z dnia narodzin mojego męża.

b) Nie mogło zabraknąć lemoniady w szklanych butelkach:

j2

c) jako przystawka oczywiście MEDUZA czyli zimne nóżki z octem;

j3

d) kolejna przystawka to oczywiście  "Wędliny jak za Gierka":

j4

e) i niezapomniana sałatka warzywna z mega dużą ilością majonezu i minimalistyczną dekoracją:

j7

f) oczywiście tatar:

j5

g) i musiała pojawić się polo cocta, paluszki i szklanki na herbatę w metalowych koszyczkach;

j6

h) i kilka szczególików:

j8

Obowiązkowe dania:

- flaki z chlebem

- schabowe ( mocno rozbite mięso i dużo panierki)

- mielone kotleciki

- udka pieczone

- czerwony barszczyk i paszteciki

- i na koniec śledzie!

Wydaje mi się , że zadbałam o szczegóły jak tylko byłam w stanie. Naklejki na napoje i alkohol można wydrukować a reszta? To tylko dobry pomysł.

Gotową muzykę w tym stylu można oczywiście znaleźć w necie. 

Moim prezentem dla męża była prezentacja zdjęć od narodzin do dnia dzisiejszego czyli przegląd wspomnień z podkładem muzycznym (Andrzej Rosiewicz  "40lat minęło..."; Krzysztof Krawczyk i Bohdan Smoleń " człowiek po 40..")....

Najwspanialsze jednak okazały się podziękowania od męża jakie dostałam na sam koniec...







Tagi: różne
11:38, dorotamirowska
Link Komentarze (6) »
wtorek, 25 marca 2014
trochę mniej kalorii

Wiosna zawitała. Czas na zrzucenie kliku kilo. Też tak czujecie? Ja postanowiłam ograniczyć tłuszcze ( tłuste i smażone potrawy) oraz cukier i słodycze. Wiem ,że to będzie dla mnie ciężko, bo non stop cos gotuję na zamówienia i pokusa jest wielka. Ale postaram się. Też moi panowie się zgodzili i tak właśnie powoli zaczynamy.

ROLADKI Z KURCZAKA Z WARZYWAMI:

  • piersi z kurczaka
  • włoszczyzna ( marchew, pietruszka, seler, por)
  • tymianek i natka pietruszki
  • szynka parmeńska
  • pieprz, sól, czosnek,
  • odrobina oliwy
  • folia aluminiowa

Czosnek ucieramy z sola, pieprzem i oliwą. Piersi z kurczaka dzielimy na pół ( z jednej piersi powstaną dwa kotlety). Rozbijamy tłuczkiem delikatnie i nacieramy masą czosnkową. Warzywa obieramy i kroimy w cienkie paseczki. (Julienne – technika krojenia warzyw lub mięsa polegająca na pokrojeniu produktu na długie, cienkie i równe słupki o długości ok. 5 cm i średnicy ok. 2 mm). Na plastry mięsa układamy warzywa, posypujemy tymiankiem i zwijamy w roladkę.

rp1

Z kolei roladkę zawijamy w szynkę parmeńską i posypujemy natką pietruszki. Takie roladki układamy na folii aluminiowej;

rp2

Folie zwijamy w " cukierka":

rp3

Nasze " cukierki" układamy na blaszce do pieczenia i pieczemy w piekarniku nastawionym na 180*C przez około 20min.

rp4

rp5

Ja osobiście lubię gdy warzywa są chrupiące, dlatego moje słupki marchewkowe są grubsze...

SMACZNEGO!

16:52, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
torty w mini wersji

W zeszłym tygodniu postanowiłam poszukać form do tortów mniejszych niż 22cm/średnicy. Oczywiście pozostało mi zamówienie na Allegro. I tak w mojej ofercie pojawiły się teraz torty 1kg. Mini torciki ( na około 8porcji).

TORT Z KUBUSIEM ( MINI):

1

2

3

torcik ważył 1,2kg. Mało masy cukrowej, dekoracja z bitej śmietany. W środku banany i borówki.

TORT SPANGEBOB: (mini)

s1

s2

s3

Torcik przygotowany do sesji fotograficznej na 2 urodziny Szymona. Smak: czekoladowy biszkopt z cytrynowym kremem. Waga 1kg.





Tagi: torty
13:49, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 marca 2014
pstrąg pieczony w folii

Rybka raz w tygodniu musi być! Dziś serwuję pstrąga z masłem ziołowym pieczony w folii.

PSTRAG Z MASŁEM ZIOŁOWYM (FOLIA):

  • cały pstrąg ( patroszony)
  • masło solone
  • zioła: natka pietruszki, tymianek, rozmaryn, koperek
  • skórka starta z 1 cytryny
  • cytryna
  • sól, pieprz biały

Rybę płuczemy, usuwamy łuski i głowę. Nacinamy rybę na bokach. Masło łączymy z ziołami, skórką cytryny i pieprzem. Cytrynę kroimy w cienkie plasterki. W środek ryby wkładamy masło i połówki plasterków z cytryny. W nacięcia również wciskamy kawałki masła. Wierzch ryby solimy, posypujemy mieszanką ziół i układamy cytrynę. Rybę umieszczamy na folii aluminiowej.

ps1

ps2

Zawiniętego pstrąga (szczelnie) pieczemy w piekarniku nastawionym na 200*C przez około 15min. Następnie odpakowujemy i jeszcze "zapiekamy" skórkę przez około 3min. Podajemy z plasterkiem cytryny i pomarańcza..

ps3

Masło się rozpuściło a aromat ziół przeniknął całą rybę.... pycha!

Tagi: ryby
20:39, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 marca 2014
torciki

Teraz tylko dwa torciki na weekend;

TORT HELLO KITTY:

mhk1

mhk2

mała Maja miała jedno życzenie: by torcik był różowy, z kotkiem i różyczką i perełki... dużo! i Chyba była zadowolona, bo jak odbierała torcik to zaniemówiła!

TORT "PSI PATROL":

pp1

pp2

pp3

torciki bezalkoholowe, śmietankowe i truskawkowe i ważące około 2kg.

Tagi: torty
20:58, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
Sałatka a'la CEZAR

Postanowiliśmy wraz z mężem, że raz w tygodniu wprowadzimy BAR SAŁATKOWY jako obiad. Pomysł jak widać się sprawdza a chłopaki wcinają sałatki aż im się uszy trzęsą. Ostatnio zaproponowałam sałatkę CEZAR ale ciut dodałam do niej własnych elementów.

SAŁATKA A'LA CEZAR:

  • sałata rzymska
  • 2 pomidory
  • 3 ugotowane jajka
  • ser parmezan
  • 3 piersi z kurczaka
  • 2 łyżki musztardy Dijon
  • 2 żółtka
  • oliwa z oliwek i olej
  • sok z połowy limonki
  • sól, pieprz, przyprawa do gyrosa, chilli,
  • czosnek
  • łyżeczka cukru
  • bagietka

Piersi z kurczaka kroimy w kostkę i marynujemy w: sól, pieprz, przyprawa do gyrosa i chili + olej.

Przygotowujemy sos do sałatki: do wysokiego naczynia wlewamy około 1/2 szklanki oliwy, dodajemy żółtka, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, sok z limonki i musztardę. Dodajemy 2 łyżki startego parmezanu. Dokładnie blendujemy aż powstanie gładki sos. Doprawiamy do smaku sola i pieprzem oraz cukrem. Odstawiamy na chwile do lodówki. Sałatę opłukujemy dzielimy na drobne kawałeczki. Jajka gotujemy na twardo, obieramy i dzielimy na ćwiartki. Pomidora sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Bagietkę kroimy na drobne kawałki i podsmażamy na oleju doprawiając solą i odrobiną czosnku. Piersi smażymy na złoty kolor. Sałatę rozkładamy na półmisku, układamy ćwiartki jajek oraz kawałki pomidora. Następnie piersi i na wszystko ucieramy parmezan. Sos i bagietkę podajemy osobno.

cezar1

cezar3

cezar2

wiem ,że ta sałatka nie jest oryginalna, ale jakoś tak wyszło, że dodałam ciut od siebie. Chłopakom smakowała na tyle, że syn wyjadał ja do samego wieczora a mąż zapakował sobie końcówkę do pracy na śniadanie .

P.S. Oryginalna sałatka Cezar nie zawiera jajek ugotowanych ani pomidora.

Tagi: sałatki
11:57, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
oto historia pewnej przyjaźni


 O NIEJ słyszałam nie raz. Spotykałam JĄ na wielu imprezach. Nie sądziłam, że kiedyś będzie nam dane przeżyć taką przygodę we dwie. Opowiadali mi o NIEJ znajomi, jaka ONA  jest i ,że powinnam spróbować. Ale jakoś broniłam się... obawiałam, że jak raz zaryzykuje to może taka znajomość przerodzić się w coś więcej. Wiedziałam ,że może stać się tak, że nawet może JĄ polubić mój mąż. I co wtedy? Wreszcie stało się. Przedstawił nam JĄ pewien znajomy. Proponował, że na pewno JĄ zaakceptuję, polubimy się. Ale ja ciągle na NIE! Ale w momencie jak spotkałyśmy się oko w oko w pewnej galerii, rozumiałyśmy się bez słów! Otwierając się przede mną czułam, że chyba zaryzykuję. Zaproponowała  spotkanie. Całe dwa tygodnie czekałam na ten dzień. Przygotowywałam się mentalnie! Aż wreszcie pojawiła się. Prezentowała się wspaniale. Aż promieniała. Od samego początku czułam, że rozumiemy się doskonale. Obawiałam się, że nie będziemy potrafiły współgrać, ale mój mąż mi wytłumaczył jak z NIĄ postępować i.... stało się. Wiedziałam, że to nastąpi! Pierwsza impreza a ONA okazała się duszą towarzystwa. Po wszystkim sama zajęła się sprzątaniem,  a ja? Zamykając oczy w łóżku szeptałam sama do siebie: KOCHAM CIE MOJA ZMYWARKO!
hehehehehehe..... OTO HISTORIA PRZYJAŹNI MOJEJ ZE ZMYWARKĄ! SZCZERZE MOGE POWIEDZIEĆ, ŻE JEST MOJA NAJLEPSZA PRZYJACIÓŁKĄ! NIE ODDAM JEJ! POZOSTANE JEJ WIERNA....

Tagi: różne
11:23, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 marca 2014
cukinia w roli głównej

Cukinia- ulubione warzywo mojego męża. Najbardziej lubiana to ta grillowana w panierce. Ale tym razem w innym wykonaniu.

CUKINIA ZAPIEKANA Z FETĄ:

  • cukinia
  • 2 duże pomidory
  • ser feta ( opakowanie)
  • śmietana 12%
  • sól, pieprz, czosnek, świeży rozmaryn, papryka, bazylia
  • olej do smażenia

Cukinie kroimy w plastry ( 0,5cm), posypujemy sola i odstawiamy na chwilkę. Pomidora kroimy w grubsze plastry, przyprawiamy czosnkiem, solą i papryką. Ser rozdrabniamy i dodajemy do śmietany. Dodajemy bazylie i rozdrobniony rozmaryn. Łączymy w gładki sos. Cukinie smażymy z obu stron na oleju na patelni grillowej, również tak smażymy plastry pomidora. Silikonową formę do keksów delikatnie natłuszczamy i wykładamy dno smażoną cukinią, następnie wykładamy sos i na niego pomidora. I znów sos. I tak kolejno: cukinia, sos, pomidor i sos.. wstawiamy do nagrzanego piekarnika ( 200*C) i pieczemy około 15min.

cz1

cukinie podałam z piersiami drobiowymi gotowanymi na parze.

cz2

mniammmmmm....

22:26, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 marca 2014
cukierniczy weekend

Weekend z 6 tortami. Czuję się jak rasowy cukiernik.

TORCIK NA ROCZEK Z KUBUSIEM:

al1

al2

al3

torcik z jasnym biszkoptem, kremem z bitej śmietany , mało alkoholowy poncz, waga około 2kg.

TORCIK DLA 6 LATKI Z KONIKAMI PONY:

am1

am2

torcik z jasnym biszkoptem, kremem truskawkowym i ponczem cytrynowym. Waga 2kg.

TORCIK LOTTO NA ROCZNICĘ:

lotto1

lotto2

tort mocno alkoholowy z kremem z bitej śmietany. Waga 1.80kg.

TORT DLA ROCKMENKI:

p1

p2

torcik truskawkowy, bezalkoholowy, waga prawie 2kg.

TORT Z LITTLEST PET SHOP :

g1

g2

torcik cytrynowy, bezalkoholowy poncz cytrynowy, waga 2,5kg.

TORCIK Z KOTKIEM:

t1

t2

torcik truskawkowy , bezalkoholowy poncz cytrynowy, waga około 2kg.





Tagi: torty
13:59, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
zupna nowinka

Już od dawna znam tą zupę. Tak samo jak cebulową lub czosnkową. Ale ostatnio miałam możliwość skosztowania tej zupy u koleżanki i postanowiłam zaserwować ją w domu dla moich chłopaków.

ZUPA POROWA:

  • domowy wywar mięsno-warzywny
  • duży por
  • masło
  • sól, pieprz, imbir
  • topiony serek ( ulubiony smak)
  • opcjonalnie grzanki

U mnie wywar mięsno-warzywny jest robiony prawie codziennie (do cateringów). W Waszym przypadku należy ugotować domowy rosół, odcedzić warzywa i mięso. Pora ( część białą i odrobine części zielonej) kroimy w kostkę i przesmażamy na maśle. Doprawiamy delikatnie pieprzem. Dodajemy do wywaru i gotujemy. Doprawiamy do smaku solą i imbirem. Na koniec dodajemy topiony serek. Spowoduje on zagęszczenie zupy.

Ja dodałam serek grzybowy:

sg

Gotową zupę można podawać z grzankami:

zpor

Smacznego!

P.S. Podziękowania dla Oli za inspirację....



Tagi: zupy
11:04, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
można samemu..

Uwielbiam ten popcorn kupowany w kinie. A połączenie słonego z karmelowym...mmmm. Postanowiłam zrobić samemu. A właśnie szykował nam się popołudniowy seans serialowy w TV , więc była okazja.

DOMOWY POPCORN JAK W KINIE:

  • paczka ziaren kukurydzy
  • olej
  • sól
  • miód, brązowy cukier
  • masło

Popcorn należy przygotować tradycyjnie, na patelni , na oleju, pod przykryciem. Masło roztapiamy w rondelku, dodajemy miód i brązowy cukier ( wszystko w proporcjach 1:1:1). Powstanie nam karmel, którym polewamy połowę naszego gotowego popcornu. Pozostały popcorn solimy wg uznania.

Teraz tylko TV, ulubiony serial i czujemy się jak w kinie.

pp

Smacznego seansu...

Tagi: przystawki
10:38, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 marca 2014
Witam, jestem zapiekanka!

I kolejna potrawa z cyklu: czyścimy lodówkę! oto zapiekanka ryżowa:

ZAPIEKANKA RYŻOWA Z KIEŁBASĄ:

  • około 250g ugotowanego ryżu
  • wędlina(końcówki, może być również mięso gotowane)
  • 2 duże cebule
  • 200g pieczarek
  • szklanka pomidorów z puszki ( kostka)
  • 2 szklanki śmietany 36%
  • 3 jajka
  • sól, pieprz, czosnek, odrobina imbiru
  • ser żółty

Cebulę, wędliny i  pieczarki pokrojone przesmażamy. Dodajemy pomidory z puszki i doprawiamy. Chwilę wszystko razem dusimy. Naczynie żaroodporne wykładamy połową ryżu, wykładamy nasz farsz i przykrywamy pozostałym ryżem. Całość zalewamy śmietana połączoną z roztrzepanymi jajkami. Zapiekamy przez około 25min w 160*C. Na koniec posypujemy startym serem i chwilkę jeszcze zapiekamy. Gotowe!

1

2

3

Do farszu można użyć dowolne wędliny, mięsa(gotowane z zupy) , wędzonki. Można też dodać paprykę lub cukinie. Po prostu: czyścimy lodówkę!

Smacznego!

14:33, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 marca 2014
i kolejne nowinki

Było słabo, było chwiejnie i niesmacznie. I wylądowałam na SOR-ze... Nic przyjemnego. Kilka godzin pod kroplówkami, kilka badań, mega ból i nawet morfina nie pomagała! Ten przeklęty ból głowy! I tak od 25lat! Pytam się za co? Za co ja tak musze cierpieć!? Zazdroszczę tym , co mówią, ze nie wiedzą co to ból głowy. Ja mogę im "oddać" swój i pokazać, co to za ból!

Dziś w ramach relaksowania się zaprosiła mnie koleżanka na "marcowe" odpoczywanie i opalanie na tarasie. I wiecie co? Słońce dało czadu. Nawet nie spodziewałam się, że w marcu można się opalać. Ale za to dostałam oto taki prezent od Nadii ( córka znajomej):

j39

... bezcenne.... 

Tagi: różne
22:27, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 10 marca 2014
torcik UMIZOOMI

Coraz więcej poznaję bajek, hehe, i wcale nie przez ich oglądanie ale właśnie przez torty.

TORT Z UMIZOOMI:

uz1

uz2

uz3

torcik tradycyjny, śmietankowy z ponczem cytrynowym. waga  prawie 2kg.



Tagi: torty
14:01, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
słodkie szaleństwo

Ja kocham mięso na obiad, mąż ryby i obiady na słodko a nasz syn? Kumulacja. Zje wszystko. Lubi i mięso, ryby, słodkie posiłki... ostatnio zachciało im się naleśników. A szczerze mówiąc: nienawidzę smażyć naleśników!!! Ale jak mus to mus.

NALEŚNIKI Z SEREM , RODZYNKAMI I CZEKOLADĄ:

  • tradycyjne naleśniki
  • twarożek chudy
  • odrobina śmietany
  • cukier
  • cynamon
  • rodzynki
  • pół szklanki nektaru pomarańczowego
  • czekolada deserowa lub gorzka

Twarożek łączymy z cukrem, cynamonem i śmietaną. Dodajemy rodzynki namoczone w nektarze pomarańczowym. Następnie faszerujemy gotowe naleśniki i składamy w tzw. kopertę. Podajemy naleśniki podsmażane na patelni grillowej na maśle i dekorujemy roztopioną czekoladą. Mega słodkie szaleństwo!

ncz1

ncz2

rozkosz...

13:19, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 marca 2014
Zakupy

Chyba każdy z nas lubi czasami wybrać się na zakupy. Jeśli chodzi o nas kobiety to uwielbiamy zakupy w butikach z butami, ciuszkami i kosmetykami, prawda? Mi największą frajdę sprawiają zakupy na stoiskach AGD... wiadomo, zboczenie zawodowe. Ale uwielbiam też oczywiście zakupy ot tak: spożywcze. Wyszukiwanie z listą zakupów produktów na obiad czy deser lub ( i tu jest najfajniejsze) catering. Ale czasami to jest istna męczarnia. Zastanawiam się czasami czy dany sprzedawca jest Tu za karę? Albo może inaczej: czy został odpowiednio przygotowany do sprzedawania tego co ma sprzedać? Mam pewne punkty , gdzie kupuję dane produkty i widzę  różnicę w zaangażowaniu sprzedawcy z "zieleniaka  na dole" a sprzedawcy z marketu...

Oto przykład: Kupowałam ryby i dosłownie 2krotnie zostałam oszukana. Po pierwsze źle "nabita" cena a po drugie jeśli kupuje filet (filet – część ryby lub tuszki drobiowej w postaci płatu mięsa, nie zawierający ości, kości ani skóry) to chciałabym dostać filet a nie rybę przekrojoną wzdłuż z ogromną ilością ości... następnym razem kupię całą rybę i sama wyfiletuję. Będzie szybciej i taniej.

Kolejny przykład: kupowanie warzyw, którym na pierwszy rzut oka nic nie dolega. A okazuje się ,że sałata już psuje się od środka, również cebula. Dodam tylko, że czasami nie mamy możliwości dokładnego ( dogłębnego) oglądania  wszystkiego , bo sprzedawca czasem doda: " co pani tak maca tę sałatę?".

I moja ukochana forma zakupów: zakupy na stoiskach mięsnych. Niekiedy sprzedawca nie ma zielonego pojęcia o danym produkcie. Ostatnio mój mąż zapytał panią : "czy ta kiełbasa jest drobno czy grubo mielona?"... pani odpowiedziała: " a skąd mam to wiedzieć, przecież nie jadłam"... Albo samo rozpoznawanie miary( wagi) - gramy i dekagramy... 

Ja sama nie jestem sprzedawcą i wiem, że można mieć czasami zły dzień... ale jak dany klient się zrazi do danego punktu raz, wiadomo: nie wróci.

Przypomniała mi się scena z polskiego filmu jak facet był "spalony" w większości sklepów , bo zawsze miał jakieś "ale..." Ja chyba staję się podobna do niego. Ale czy nie obowiązuje już to hasło i dewiza sprzedawców: KLIENT NASZ PAN?

Tagi: różne
20:23, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 marca 2014
musiałam przetestować

Na moim facebooku często pojawiają się stronki do tzw. polubienia. Ostatnio natknęłam się na stronę z wypiekami i to bardzo ciekawymi i prostymi. Zachęciło mnie to do przetestowania pewnego przepisu. Oto on:

CIASTO STYROPIAN:

Do końca nie wiem skąd ta nazwa...

CIASTO:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • 150g margaryny

MASA:

  • 660ml śmietany 12%
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100g wiórków kokosowych
  • 3 białka
  • 1/3 szklanki cukru

Składniki na ciasto łączymy dokładnie do uzyskania zwartego ciasta. Dzielimy je na pół  i każdą część schładzamy w lodówce. Następnie małą blaszkę natłuszczamy, posypujemy mąką i wykładamy na dnie jedną część ciasta. Pieczemy w 180*C przez około 10minut. Schładzamy spód. W tym czasie śmietanę łączymy z budyniem ( proszek) i proszkiem do pieczenia oraz wiórkami. Białka ubijamy z cukrem i delikatnie łączymy ze śmietaną. Na wystudzony spód wylewamy masę śmietanową i ucieramy na wierzch drugą schłodzoną część ciasta. Pieczemy w 180*C przez około 50min. Zostawiamy w otwartym piekarniku do wystudzenia. Gotowe.

Można udekorować cukrem pudrem i kleksem bitej śmietany;

sty1

sty2

Ciasto w smaku przypomina delikatny sernik..

Tagi: ciasta
19:37, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
8 MARCA

W sumie kobiety powinno się doceniać zawsze, kochać zawsze i być dla nich miłym - zawsze! Ale jednak 8 marca faceci zaczynają szaleć na maksa. Dziś widziałam sama jak faceci oblegali kwiaciarnie, stoiska z czekoladkami świeciły pustkami a kafejki (jak nigdy w Płockich galeriach) były przepełnione! He, he... a czy tak nie może być codziennie? Ale nie ma co wymagać...

Moi panowie od rana też  mnie mile zaskoczyli śniadaniem i kawą do łóżka.. nic, dosłownie nic dziś nie musiałam robić. Nawet na obiad mąż mnie zaprosił do knajpki. To jednak było dość ryzykowne z jego strony, ponieważ w samej kwestii jedzenia restauracyjnego jestem BARDZO wybredna! I już nie raz strzelałam focha na niego za "paskudne" jedzenie , na które zostałam zaproszona. Ale dziś totalnie wstrzelił się w moje gusta... objadłam się na maksa. I nawet mi smakowało. Potrawy świeże, niereanimowane, bardzo smaczne... A na deser klasyczna bombonierka i mrożona kawa. Jednak tuż przed samym obiadem miałam zaserwowany cudowny spacer na którym mogliśmy wypatrywać pierwszych oznak wiosny! A są!! Czuć już wiosnę.. na polanie tuż na skraju lasu widzieliśmy "matkę" sarnę z młodymi, pojawiły się pierwsze cytrynowe motyle a i duża ropucha się pojawiła... Spacer cudowny!

Wisienką na torcie okazał się skromny , ale od serca tulipan...

ż

Dziękuję moim facetom... a mój synuś wiedział co mama kocha najbardziej:

cz

Dziękuję za pozostałe życzenia i pamięć.

Tagi: różne
18:56, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
moje ulubione robale..

Kocham krewetki. Grillowane, smażone, pieczone, w cieście i z makaronem. Wszystkie są smaczne i w każdej postaci. Ostatnio miałam ochotę na mix rybno-krewetkowy w sosie śmietanowym z ziłami i makaronem.

MAKARON ''MORSKI" Z SOSEM ZIOŁOWO-ŚMIETANOWYM.

  • kawałki świeżych ryb: pstrąg, łosoś, dorsz ( bez skóry, oczyszczone)
  • krewetki
  • opcjonalnie inne owoce morza: ośmiorniczki, małże..
  • śmietana 12% około 450ml
  • sól, pieprz ziołowy oraz pieprz cytrynowy, rozmaryn
  • natka pietruszki i koperek drobno posiekany
  • makaron( wg uznania)

Kawałki ryb ( najlepiej w postaci kawałków na jeden kęs) i inne owoce morza pozostawiamy na 2 h w przyprawach- sól, pieprz ziołowy i cytrynowy, posiekany rozmaryn .Następnie smażymy dokładnie na oleju lub maśle. W tym czasie należy ugotować ( al dente) makaron. Do rybnych kawałków dodajemy śmietanę ( temperatura pokojowa) i redukujemy powstały sos. Do sosu dodajemy makaron odcedzony , niepłukany. Dokładnie mieszamy. Podajemy danie posypane natką pietruszki i koperkiem.

b1

b2

Danie godne polecenia, łatwe w przygotowaniu i smaczne.



Tagi: ryby
11:09, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 05 marca 2014
Pozytywnie zaskoczona

Moi panowie zaproponowali na obiad niedzielny karkówkę, ponieważ uwielbiają moje wykonanie z sosem i grzybami. Tym razem szperając w moich książkach kucharskich wpadłam na taki przepis:

KARKÓWKA Z GRILLA W JOGURTOWEJ KOSZULCE:

  • 1 kg karkówki w plastrach
  • jogurt naturalny około 600ml
  • sól, pieprz, czosnek, papryka ostra
  • odrobinę świeżego rozmarynu

Pokrojone plasterki karkówki należy rozbić tłuczkiem, natrzeć przyprawami i zalać jogurtem. Odstawiamy mięso w marynacie jogurtowej na około 6godzin do lodówki. Po tym czasie jogurt nie tyle, że wsiąknie w głąb karkówki ale będzie stanowił tzw. panierkę podczas grillowania.

kjogo

Karkówkę w jogurtowej panierce grillujemy około 2-3min. ( zamykany grill) lub po 2-3 min. z każdej strony na patelni grillowej. Gotową karkówkę podałam z ziemniakami i oczywiście buraczkiem na gorąco.

Byłam mile zaskoczona w ten sposób grillowanym mięsem, ponieważ mięso w środku było bardzo soczyste, miękkie a przyczyniła się właśnie do tego jogurtowa panierka.

13:45, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 marca 2014
mrożonki...

Ogólnie jestem przeciwnikiem mrożenia potraw i reanimowania ich po "pewnym czasie" ale są produkty które po prostu mrozimy jak np. owoce sezonowe. A potem najlepsze są do deserów, musów i koktajli owocowych. Moje chłopaki uwielbiają tzw: "szejki" ale tym razem zaserwowałam mus..

MROŻONY MUS OWOCOWY prawie JAK SORBET:

  • 3 szklanki mrożonych owoców np. truskawek, malin , poziomek lub jagód
  • 3 łyżki śmietany 12% lub jogurtu naturalnego
  • cukier wg uznania
  • odrobina rumu

Owoce z cukrem "blendujemy dodając jogurt lub śmietanę. I koniec.

mus

Mus jak sorbet to wspaniały deser! Polecam!

Tagi: desery
19:06, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
miłośnik biustu...

Takie zamówienie: dla miłośnika damskiego biustu. Na 30 urodziny:

TORT "CYCUSZEK":

biust1

biust2

biust3

tort wypełniony kremem czekoladowym połączonym z wiórkami kokosowymi jak i również nimi udekorowany. Poncz alkoholowy a wzór torcika wymyśliła zamawiająca żona dla męża na 30 urodziny.



Tagi: torty
18:27, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
ręcznie malowane....

Kolejny torcik z ręcznie malowanym wzorem:

TORCIK LATA 20, LATA 30...

l1

l2

torcik wykonany na imprezę z okazji 40 urodzin, a cała impreza była w stylu: lata 20, lata 30.... gdybyście widzieli jak goście się fantastycznie ucharakteryzowali.... bomba pierwsza klasa!

Tagi: torty
18:13, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
mega tort

Tym razem miałam przyjemność wykonać tort MEGA duży. Zamówienie początkowe było na wóz strażacki 7kg. Niestety moja lodówka by nie pomieściła blach tej wielkości więc powstał inny projekt.

TORT STRAŻACKI:

sw1

sw2

sw3

sw4

tort składał się w sumie z 3 części. Podwójnego podestu z dwóch rodzajów biszkoptów i również  kremów w dwóch smakach. dość alkoholowy poncz. Waga tortu całego to 9.5kg! Mój największy tort!

Tagi: torty
18:00, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
O autorze
Top Blogi