mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
poniedziałek, 21 stycznia 2013
rolowany boczek

Zazwyczaj idziemy do sklepu i kupujemy wędlinę. A oststnio mój mąż mówi: upiecz mi boczek..taki w przyprawach, domowy. Upiekłam.

ROLOWANY BOCZEK DOMOWY:

  • płat surowego boczku( wybieramy możliwie chudy i bez chrząstek)
  • sól, pieprz, majeranek, chilli + czosnek
  • ( ulubione przyprawy)
  • siatka do związania lub szpagat
  • rękaw do pieczenia
  • musztarda

Gdy boczek ma skóre - odcinamy( można zostawić np. do bigosu). Nacieramy go mieszanką naszych wszystkich przypraw. Rolujemy i wkładamy w siatkę gotową lub związujemy szpagatem. Cały wierzch nacieramy również przyprawami + musztard. Pakujemy w rękaw do pieczenia i odstawiamy na kilka godzin do lodówki. Następnie pieczemy w piekarniku w 170*C około 1 h ( w zależności od wielkości boczku. Odpakowujemy z rękawa i dopiekamy do złocistej skórki.

boczus1

do tego pajda chleba,ogórek kiszony i dużo chrzanu...

boczus2



Tagi: mięsa
13:12, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
niedziela, 20 stycznia 2013
wielka... wielka....PRACA

Jak tylko znajdę sekundę czasu...wszystko opisze... obiecuje.

00:44, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 stycznia 2013
żeberko w miodzie

Ponieważ niedzielny obiad był na słodko, poztanowiłam kolejnego dnia dopaść się do mojego ulubionego mięsiwa.

ŻEBERKA Z MIODEM:

  • pasek żeberek
  • przecier pomidorowy - słoiczek
  • 4 łyżki miodu lipowego
  • sól, pieprz i płatki chilli
  • 2 jabłka
  • gotowa przyprawa do żeberek w miodzie

Żeberka myjemy i kroimy na małe segmenty ( 1-2 kości na segment). Przygotowujemy marynatę z przypraw, przecieru i miodu. Marynujemy żeberka około 1h. Następnie wykładamy do naczynia żaroodpornego i przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy w piekarniku około 40min. Tuż przed końcem zdejmujemy folię i wykładamy pokrojone jabłka na mięso. Można ewentualnie dodać kawałki zielonej papryki. Pieczemy jeszcze około 15min.

żżż1

żwż2

ja moje mięsiwo podałam z buraczkiem na gorąco smażonym i ryżem.

Tagi: mięsa
19:53, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
rolada na 6

Nazwałam tą roladę w ten sposób bo bardzo łatwo zapamietać składniki i ich ilość.

  • 6 jaj
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 6 łyżek mąki
  • 6 łyżek ciepłej wody
  • ulubiony aromat
  • krem, dżem, serek do przełożenia
  • szczypta proszku do pieczenia

Żółtka oddzielamy od białek i ucieramy do białości z cukrem pudrem. Dodajemy kolejno po łyżce wodę i nadal ubijamy, dodajemy aromat, mąkę z proszkiem. Łączymy. Białka ubijamy na sztywno i już łyżką dodajemy do żółtek  delikatnie łącząc. Na blachę wykładamy papier do pieczenia i wylewamy mase. Równomiernie rozkładamy. Pieczemy w piekarniku w 180*C przez około 20min.

Ja do ciasta dodałam kakao.

Po upieczeniu oddzielamy ciasto od papieru i kładziemy na ściereczkę z którą zwijamy ciasto. Studzimy. Po chwili rozwijamy i naszą roladkę smarujemy kremem, dżemem  lub serkiem. Ponownie zwijamy i odkładamy do całkowitego zastygnięcia i wystudzenia.

lollo1

moja roladka jest przełożona kremem z twarożku i dżemu winogronowego.

Smacznego....



Tagi: ciasta
10:00, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 stycznia 2013
weekend w "tortolandii"

Na ten weekend miałam dwa torciki do wykonania:

TORT WANNA:

Tort zamówiła u mnie Pani Agnieszka dla swojego męża z okazji 36urodzin. Napis na torcie to: podwójna osiemnastka Mariusza, bo 2x18 to 36..heheheh.

2x18a

2x18b

2x18c

2x18d

czemu taki? bo w jednym torcie musiałam zamieścić wszystko to co lubi jubilat: wodę, żagle, siłownię, piwo i..damskie tyłeczki.

Smak biszkopta waniliowy przekładany kremem czekoladowym i śmietankowym (mocno alkoholowy).

tort HELLO KITTY ( cała postać).

ten torcik zamówiła mama na 2-gie urodziny córeczki Agatki:

hk1

hk2

hk3

hk5

biszkopt śmietankowy przekładany truskawkowym kremem i dżemem "owoce leśne'. Nasączany ciut alkoholowo.

Wszystkiego najlepszego dla jubilatów!

Tagi: torty
21:17, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
podpatrzone

Na blogu: www.mismakuje.blox.pl znalazłam fantastyczny przepis z wykorzystaniem łososia.

TARTA NA FRANCUSKIM CIEŚCIE Z ŁOSOSIEM W SOSIE ŚMIETANOWYM:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 750 g łososia ( filet)
  • 400 ml śmietanki 30%
  • kostka sera pleśniowego typu blue
  • 2 duże jajka
  • sól, pieprz cytrynowy
  • cytryna
  • papryka( pół czerwonej, pół zielonej)
  • oliwa do grillowania łososia
  • płatki chili

Łososia myjemy, wyjmujemy ewentualne ości, kroimy w kostkę i skrapiamy sokiem z cytryny.Solimy i delikatnie przyprawiamy pieprzem cytrynowym. Odstawiamy do lodówki. Paprykę kroimy w paseczki. Śmietanę łączymy z jajkami i wkruszamy ser pleśniowy. Doprawiamy pieprzem i płatkami chili. Blaszkę do pieczenia tarty wykładamy ciastem francuskim ( wraz z brzegami). Łososia smażymy na grillowej patelni, odsączamy na papierze z tłuszczu i wykładamy na ciasto. Na łososiu układamy kolorową paprykę i  zalewamy śmietanowym sosem , pieczemy w piekarniku nastawionym na 200*C do uzyskania koloru złocistego.( około 15min)

tlos1

tlos2

tłos3

rewelacja...

Tagi: ryby
15:45, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
mała, duża wpadka...

W ostatnim tygodniu miałam do wykonania pewne zadanie. Mianowicie: sprawdzić co do tradycyjengo "dewolaja" wkładają kucharze. I wiecie co? Włosy stają dęba! Prawdziwy "dewolaj (kuchnia francuska) powinien być  tylko z masłem. Ewentualnie masło czosnkowe. A ja się dowiedziałam co dodają kucharze do kotletów tego typu:

  • ser żółty
  • szynka
  • ogórek kiszony
  • cebula

nie będe komentować.

mój kotlet "DEWOLAJ":

  • pierś z kurczaka
  • solone masło ( lub czosnkowe masło)
  • sól, pieprz
  • jajko
  • bułka tarta
  • smalec do smażenia

Pierś z kurczaka myjemy, odcinany błonki i przekrawamy na pół. Rozbijamy na cienkie plasterki. Mięso doprawiamy i na środek wykładamy kawałek masła (powinno być schłodzone). Kotleta zwijamy nastepująco: brzegi zakładamy delikatnie do środka i zwijamy (podobnie jak zrolowana koperta). Panierujemy w jajku i bułce i smażymy w głębokim tłuszczu- patelnia. Najważniejesze jest to, by mięso było dość cienko rozbite, mamy wtedy pewność,że kotlet nie będzie w środku surowy.

wol1

po przekrojeniu ze środka powinno wypłynąć masło...

wol2

Smacznego!

Tagi: mięsa
15:20, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 stycznia 2013
zimową porą...

Wszyscy chorują, kaszel, grypa, angina aaaaaaa! Ja też podłapałam jakiegoś wstrętnego wirusa i od kilku dni leże jak zabita! A co jest najlepsze na pozbycie się grypy? Gorąca zupa krem:

ZUPA KREM Z POMIDORÓW, PIECZONEJ DYNI I CHILI:

  • wywar mięsno-warzywny, przecedzony
  • przecier pomidorowy
  • 250 g dyni ( upieczonej )
  • suszona papryczka chili
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • sól, pieprz,
  • 2 ząbki czosnku

Do ugotowanego wywaru dodajemy przecier pomidorowy i kawałki pieczonej dyni (wcześniej dynię należy obrać, pokroić w kawałki i skropić oliwą , następnie piec w piekarniku w 200*C około 10-15min.) oraz pokrojone chili. Doprawiamy do smaku i chwile gotujemy. Następnie miksujemy na gładki krem. Dekorujemy kleksem śmietany.

zkppc

taka gorąca i ostra zupa jest wspaniałym posiłkiem dla chorujących własnie osób...

ZDROWIA ŻYCZE!

Tagi: zupy
16:59, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
galaretka rybno-jarzynowa

Taką tzw. terrinę przygotowałam na zamówienie. Nie jestem fanką takich dań ale jako przystawka prezentowała się wspaniale.

TERRINA Z ŁOSOSIA:

  • 300 g surowego fileta z łososia
  • brokuł dość spory wraz  z łodygami
  • 250 g dyni obranej i pokrojonej w kostkę
  • por,sok z cytryny
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • żelatyna
  • sos kaparowy jako dodatek( jogurt grecki, 3 łyżki majonezu, 3 łyżki kaparów, czosnek, skórka z połowy cytryny)
  • sól, pieprz

Łososia na godzinke odstawiamy do lodówki skropionego sokiem z cytryny a następnie gotujemy w bulionie warzywnym. Przyprawiamy do smaku. Gdy będzie miękki wyjmujemy go i przez sito przecedzamy bulion. Dodajemy kawałki łososia i miksujemy na gładki, różowy krem. Należy odrobinę zagotować i w tym kremie rozprowadzić 2 łyżki żelatyny wg przepisu. Chłodzić krem.

W tym czasie gotujemy brokuła w solonej wodzie z porem. Gdy będzie miękki wyjmujemy go i kroimy drobno wraz z łodygami i miksujemy w bulionie w którym się gotował razem z porem. I podobnie jak z kremem łososiowym postepujemy tu. Rozporowadzamy 2 łyżki żelatyny wg przepisu. Chłodzimy.

Nasz krem łososiowy wylewamy do kekówek do 1/3 wysokości. Wstawiamy do lodówki. Gdy stężeje wylewamy na tą warstwę krem brokułowy i znów do lodówki.

Nastepna warstwą jest warstwa dyniowa. Naszą obraną i pokrojoną dynie podsmażamy na oleju na którym wcześniej "wysmażyliśmy"  czosnek do smaku. Dynię podsmażamy aż nam sie ciut zacznie przypalać. Przekładamy ją do garnka i zalewamy wrzątkiem. Doprawiamy i gotujemy. Gdy dynia będzie dość miękka miksujemy na gładki krem. I znów dodajemy 2 łyżki żelatyny rozprowadzonej wg przepisu. Chłodzimy kolejny krem.

Gdy warstwa " zielona" już nam stężeje wykładamy warstwę dyniową i wstawiamy do lodówki. Powinno się wszystko chłodzik około 2h.

Sos kaparowy to proste połączenie jogurtu z majonezem, przyprawami i dodatkami i dodanie roztartych kaparów.

terrina

Tagi: przystawki
11:33, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
- 3kg...

Napewno sporo osób miało postanowienie noworoczne związane z zrzuceniem kg. Ja też. A w moim przypadku to naprawdę trudna sprawa. Bo widzieliście kiedyś " kucharza", który nie degustuje własnych potraw? hehehhe...trudna sprawa. Kiedyś poznałam kucharza, który gdy próbował potrawy, to wypluwał po posmakowaniu. Taki był jego sposób na nieprzytycie. Zaczęłam stosować. A dodatkowo:

  • wyeliminowałam chleb, bułki itp.
  • wyeliminowałam makarony, ziemniaki, kasze( na pewien czas)
  • mniej soli dodawanej do dań
  • więcej produktów lekkostrawnych
  • o wiele mniej słodyczy
  • owoce i warzywa dodatek główny
  • duuużo wody, herbat, ziół do picia
  • i najważniejsze- treningi ( raz w tyg) oraz spacery

I juz są efekty: -3kg! Super!!!

UWAGA! Dania prezentowane na moim blogu niekoniecznie są dostosowane do ww podpunktów, ponieważ moi panowie nie muszą być aż tak katowani....heheheh.

Tagi: różne
11:01, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 07 stycznia 2013
co niesie nowy rok?

Macie już swoje postanowienia noworoczne? Ja mam. Oczywiście jedno stałe: zrzucić pare kolo...hehehhe, a inne? Remont kuchni - to ważniejsze...

Dziś miałam ochote na niemięsne danie .

JAJKA W SOSIE MUSZTARDOWO-CHRZANOWYM:

  • kilka ugotowanych jajek
  • cebula, papryka i kilka pieczarek
  • szklanka śmietany 30%
  • sól, pieprz
  • łyżka musztardy dijon
  • łyżka chrzanu
  • tymianek,

Cebulę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na maśle. Dodajemy paprykę i pokrojone pieczarki. Wszystko razem smażymy, doprawiamy delikatnie i podlewamy wodą. Dusimy. Oddzielnie gotujemy jajka na twardo. Nasz sos zaprawiamy mieszanką musztardy, chrzanu i śmietany. Dodajemy poszatkowany tymianek. Na koniec dodajemy połówki jaj.. Podajemy z ziemniakami:

jajmusz

aromatyczny i aksamitny sos.. smacznego.

Tagi: obiady
21:24, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 stycznia 2013
torcik rocznicowy

Weekend pełen atrakcji. U mnie był np. Sylwester BIS...bo własnego w tym roku nie miałam. Ale tuż przed wyjazdem wykonałam torcik:

ROCZNICOWY TORT:

sl1

sl2

sl3

sl4

tort wykonany z okazji 30stej rocznicy ślubu Marka I Barbary.. Smak biszkopta waniliowy przekładany kremem czekoladowym i truskawkowym. Mocno alkoholowy...

Tagi: torty
22:12, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
piątek, 04 stycznia 2013
grill w styczniu...

Pewnie zastanawiacie się jaki grill? A właśnie...grillowa patelnia. Odpowiednik grilla. Jeśli takową posiadacie to ok a jeśli nie to polecam bardzo taki zakup. Ja własnie czyściłam lodówkę i z pozostałości mięsnych, pozostałości warzywnych  wymyśliłam szaszłyki. Do tego surówka i obiad gotowy.

SZASZŁYKI Z GRILLA...W STYCZNIU:

  • różne dostepne mięsa (szynka surowa, piersi z kurczaka, wołowina, karkówka)
  • 3kolorowe papryki
  • cebula
  • małe pieczarki

każdy rodzaj mięsa przyprawiam innymi przyprawami dla urozmaicenia smaku szaszłyków. np. przyprawa do gyrosa, do kebebu, tymianek, czosnek.. wg uznania. Kawałki mięs podsmażamy wstępnie. Warzywa kroimy w kawałki. Cebulę w piórka. Podsmażamy. Ja wszystkie składniki wykładam do miseczek i kolejno nadziewam na patyczki do szaszłyków. Gdy szaszłyki sa gotowe obsmażam na grillowej patelni z obu stron.

szsz1

ssz1

dla urozmaicenia można dodać kawałki cukini lub gotowanej kukurydzy.

Smacznego!

Tagi: mięsa
14:14, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 stycznia 2013
karnawałowe słodkości

Sylwester już za nami, czas na karnawał. A jak karnawał to nie może zabraknąć słodkości.Ja polecam dwa  naprawdę proste i bardzo smaczne ciasta.

SERNIK „ ZŁOTA ROSA”

Nazwa pochodzi od tego, że podczas studzenia na wierzchu sernika pojawiają się maleńkie kropelki „złotej rosy”.

Spód:

  • 300g czekoladowych ciasteczek ( mogą być kakaowe)
  • 200g masła lub margaryny

Ciastkacnależy zmiksować na mączkę, połączyć z masłem i wyłożyć spód blachy. Pieczemyokoło 6-7min. Następnie studzimy spód.

Składniki na masę serową i pianę:

  • 1kg twarogu (trzykrotnie zmielonego) – może być wiaderko gotowego twarogu
  • pół szklanki cukru
  • 1budyń waniliowy (na pół litra mleka; nie ma znaczenia z czy bez cukru)
  • Zapach waniliowy
  • 4 całe jajka
  • pół szklanki roztopionego masła lub pół szklanki oleju
  • 1 szklanka  mleka 3,2%
  • 3 białka (na pianę)
  • pół szklanki cukru (na pianę)

Wszystkie składniki połączyć bardzo dokładnie i wyłożyć na spod z ciastek. Pieczemy około 1h w temp. 160*C. ( + termo obieg). Z białek i cukru należy ubić pianę, ale nie
na sztywno. Delikatnie. Następnie nakładamy na masę serową i wkładamy jeszcze do piekarnika na 12minut. Można na białkowej masie zrobić wzorek… Gdy sernik będziemy studzić na wierzchu powinny pojawić się kropelki złotej rosy.

zrosa1

zrosa2

zrosa3

moipanowie powiedzieli, że to najbardziej delikatny sernik jaki piekłam do tej pory..

KRAKERSOWIEC:

To bardzo proste i łatwe w wykonaniu ciasto-deser. A poza tym nie trzeba go piec.

  • 1,5 paczki krakersów (np. Lajkonika)
  • 3 paczki herbatników (typu Petitki)
  • 1 litr mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 4 żółtka
  • 1 masło ( 250g)
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 puszki już gotowego kremu toffi - krówka
  • 1/2 litra śmietany kremówki
  • 2 łyżeczki żelatyny (niekoniecznie, ja dodałam by lepiej się kroiło)
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 łyżki cukru pudru
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady

 

Sporządzamy krem budyniowy typu karpatka: 3 szklanki mleka, 1/2 szklanki cukru i masło zagotować. Do gotującej się masy dodać dokładnie wymieszane mikserem - 1
szklankę mleka, 1 szklankę mąki krupczatki, 2 łyżki mąki ziemniaczanej i 4 żółtka. Mieszając gotować wszystko na małym ogniu przez chwilę, aż powstanie masa budyniowa. Lekko przestudzić.

Sporządzamy masę z bitej śmietany: 1/2 litra śmietanki kremówki ubić. Dodać cukier puder i waniliowy, nadal ubijać. 1 łyżeczkę żelatyny rozpuścić w 1/5 szklanki gorącej
wody, przestudzić. Gdy zacznie się robić lekko galaretowata szybko zmiksować z masą śmietanową.

Na blaszce 20 x 35 cm ułożyć warstwę herbatników. Na nie wyłożyć masę budyniową. Następnie wykładamy krakersy, na które wylewamy masę toffi (masa ta może być
wylana dopiero po wystygnięciu całkowitym masy poprzedniej!) . Przykrywamy ją ponownie krakersami, na które wykładamy masę z bitej śmietany. Wkładamy do
lodówki na 24 godziny. Przed podaniem posypujemy tartą gorzką czekoladą.

 Kolejne warstwy ciasta przedstawiają się następująco:

-herbatniki

- masa budyniowa

-krakersy

- masa toffi

-krakersy

- masa z bitej śmietany

- starta czekolada

 SMACZNEGO!

krak1

Jak się bawić to na całego!

Tagi: ciasta
12:12, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
sobota, 29 grudnia 2012
już niedługo...

Moi Kochani, już niedługo wrócę z moimi nowymi przepisami, z nowymi fotkami i ogólnie wróce..Bo przez ostatnie dni, a nawet tygodnie prawie nie wstawiałam wpisów i nowych postów. Wina leży po mojej stronie - przyznaję. Wszystko spowodowane było moja pracą oraz wieloma innymi czynnikami. Obecnie dwa dni mogłam sobie poleniuchować i dojść do siebie a już dziś (sobota) cały dzień spędziłam z piekarnikiem. Powstały pycha ciasta już na sylwestrową imprezę (www.podlukami.pl). Niedziela upłynie w kuchni i tak do wtorkowego ranka....heheheh. Ale obiecuje, już w najbliższym czasie wrócę i się z Wami kochani podzielę nowymi przepisami.

Tagi: różne
21:10, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 grudnia 2012
tyle hałasu...

Święta minęły ...a tyle hałasu przy tym było. Pracy, szykowania, zarwanych nocy. Ale wszystko się udało, cateringi smakowały a torcik dla mojego chrześniaka wyszedł  tak:

alex1

alex2

alex3

tort był na śmietankowym biszkopcie przekładanym kremem czekoladowym i truskawkowym.

Poświąteczny relaks...i tak do niedzieli-do sylwestrowych przygotowań..

P.S. udało Wam się przytyć czy schudnąć przez święta? Ja schudłam 3kg! huuurrraaaa!!!!!!

Tagi: torty
11:54, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Wesołych Świąt!

Wszystkim moim czytelnikom, czytelniczkom życzę wesołych, spokojnych i radosnych świąt i przede wszystkim:       

          SMACZNEGO!

Tagi: różne
15:58, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 grudnia 2012
praca i cateringi

Od czwartku na nogach. Praca, praca, praca... z jednej pracy do drugiej z cateringu na catering. Dzieje się tyle, że zapomniałam co to sen. A oto kilka fotek z mojego oststniego cateringu:

RYBA PO GRECKU:

rpg1

rpg2

RYBA W GALARECIE:

rg

ŚLEDZIK Z RODZYNKAMI:

SSŁOD

KREWETKI NA PIKANTNO:

i wiele innych rzeczy...

Tagi: catering
22:10, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
złota myśl na dziś...

I nareszcie mam chwilkę na bloga. Mam wene twórczą więc pisze. Ostatnie dni przyniosły mi wiele i złego i dobrego. Oczywiście więcej dobrego ale te złe chwile i tak pozostaną niezapomniane. Macie tak czasem,że chcecie wykrzyczeć co Was denerwuje?

Zapraszam. Mówicie:

Ja nie lubię:

  • gdy ktoś się spóźnia, bo to oznacza, że nie ma szacunku do mojego, bardzo cennego czasu
  • złośliwej krytyki,  bo oznacza to słabość i niemoc osoby która krytykuje
  • fałszu
  • niezdecydowania
  • kolejek przedświątecznych...hehehehh
  • wymagania ode mnie tego, co jest niemożliwe
  • krupniku - mam na myśli zupę
  • bałaganu
  • wywyższania się
  • rzucania słów na wiatr
  • gdy ktoś mnie pociesza jak płacze słowami "nie płacz"
  • piłki nożnej..zwłaszcza jak ogląda mój mąż...

A Was co denerwuje?

Komentujcie...

Tagi: różne
21:37, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 grudnia 2012
już pachnie...

A u mnie już pachnie...pachnie świętami. Prezenty juz kupione, zapakowane...ciekawe co ja dostane od mikołaja? Od jutra mam tyle pracy,że hej! W sumie zaczynam się cieszyć, że wyjeżdżam na święta..i ktoś będzie tym razem gotował dla mnie..heheheh. 

A jak uzyskać domowym sposobem bardzo aromatyczny zapach  w domu? Nic trudnego, wystarczy kilka pomarańczy i paczka goździków:

zapach

pomarańcze ustawmy w kilku miejscach w naszym domu i już następnego dnia aromatyczny zapach będzie witał gości w naszym domu!

A ja mam postanowienie. Mocne i chyba dla mnie odpowiednie. Po świętach wracam troche( nie w 100%) do diety białkowej i zaczynam treningi aero. Nawet będe miała osobistego trenera...heheheheh.



Tagi: różne
21:34, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 grudnia 2012
już za chwilkę...już tuż, tuż!...

Za kilka dni święta. A tu stopniał śnieg, temperatura na + i ponuro. Jak zwykle będą tzw. szare i deszczowe święta. Niemiło.

Ja dopiero w weekend zabieram się za kupno choinki i dekorowanie mojego przytulnego M. Powód jeden: praca, praca, praca...

A oto mój oststni torcik:

TORT DORA I BUTEK:

Zdjęcia przysłała mi osoba zamawiająca, ponieważ w tym całym zamieszaniu zapomniałam wykonać foteczki osobiście.

dib1

dib2

dib3

dib4

Cały torcik był śmietankowy z kremem waniliowym i orzechowym - delikatnie alkoholowy. Wykonany na 2 urodziny małej KLAUDII.

Tagi: torty
17:44, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 12 grudnia 2012
HURRRRAAAAAAA!

Przyklepane!

Dziś  wraz z mężem dogadaliśmy szczegóły mojej nowej kuchni! Projekt jest! Meble wybrane! Kolory też. Jejku jak się cieszę! Moja dotychczasowa kuchnia tak naprawdę nie jest moja tzn. nie projektowana pode mnie. Jestem niską osobą i niefunkcjonalne są dla mnie szafki wiszące. Owszem jakaś półka na książki np. albo przyprawy ale nie w stylu- zabudowana cała kuchnia w koło.W moim projekcie jest zabudowany parapet i przedłużony blat do tego...dużo szafek stojących i wszystko pod ręką. Kolory czekoladowe i jasna kawa. I dużo światła "okiennego". Już nie mogę się doczekać! Planowany termin remontu- kwiecień! czemu tak późno? Muszę czekać na zamknięcie sezonu grzewczego, ponieważ zmianie ulegnie też położenie kaloryfera. Ale mam sporo czasu na kupowanie dodatków kuchennych...hehehhehe!

Tagi: różne
22:32, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
makowiec zawijany

Przyszedł czas na szykowanie pierwszych ciast na święta. Pierwszy poszedł  do piekarnika makowiec.

MAKOWIEC ZAWIJANY:

ciasto:

  • 70g drożdży
  • 1/2szkl. mleka
  • 8 łyżek cukru
  • 4 szkl. mąki tortowej
  • 250g margaryny
  • 2 całe jajka
  • żółtko

gotowa masa makowa z bakaliami + rodzynki

  • cukier puder do dekoracji

Drożdże ucieramy z ciepłym mlekiem i cukrem. Dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto. Ciasto zawijamy w ściereczkę i wkładamy do naczynia z zimną wodą. Gdy ciasto wypłynie wyjmujemy i dzielimy na 2 części. Każdą z nich rozwałkować należy na grubosć około 1/2 cm. Masę makową łaczymy dodatkowo z rodzynkami. ( ja dodałam odrobinę wódki). Na ciasta nałożyć masę makową i zwinąć dwa rulony.  Zawijamy każdy rulon w pergamin i wkładamy do keksówek. Pieczemy ok. 50 min w 180*C.

Po wyjęciu musi trochę ostygnąć i dekorujemy cukrem pudrem.

mak1

mak2

mak3

UWAGA! Jeśli ciasto będzie się zbyt lepiło do rąk i blatu- nie przejmujcie się. By dobrze się zwijało ja pomagałam sobie długim nożem. Ale napewno się upiecze... a smakuje..bosko! Mak wilgotny a ciasto drożdżami pachnące.

Wspomagałam się gotową masą makową ponieważ nie potrafię przygotować maku a po drugie- wygoda.

Tagi: ciasta
21:38, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 grudnia 2012
ZAPRASZAM

Z wielka przyjemnością zapraszam do zapoznania się z ofertą owej restauracji:

         www.podlukami.pl

P.S. mamy jeszcze wolne miejsca na Sylwestrową imprezę!





Tagi: różne
12:58, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
coś na ząb...

Jak wracam  z pracy to mąż mówi, że pachne jak frytka! Ale co się tu dziwić, non stop w garnkach, na patelniach i od tych zapachów w głowie się kręci. I stąd ten mój "apetyczny" -osobisty smrodek..hahahahah!

Po weekendowym gotowaniu pioniedziałek był dość leniwy ale obiad musiał być. Już wymyśliłam na poczekaniu co zaproponować moim panom. I poszło:

NAJLEPSZ A TORTILLA W MIEŚCIE:

Wielu z nas lubi od czasu do czasu skoczyć na kebaba, tortille czy hamburgera ( nie wymienie gdzie) a można tanim kosztem i sprytem wyczarować takowe danie w domu. I napewno wiemy co jemy!

  • gotowe placki tortilli pełnoziarnistej
  • piersi z kurczaka
  • papryka( kolorowa)
  • cebula
  • pieczarki
  • sałata lodowa
  • jogurt naturalny, grecki light
  • czosnek
  • chilli, szczypta cukru
  • sól, pieprz, tymianek
  • przyprawa do kebaba lub gyrosa( niekoniecznie)
  • pomidor

Piersi z kurczaka myjemy, kroimy w kostkę i marynujemy w przyprawach, ziołach. Cebulę, paprykę i pieczarki kroimy w paseczki i smażymy. Dodajemy mięso i obsmażamy wszystko razem. Doprawiamy ewentualnie wg potrzeb.

Do jogurtu dodajmy wyciśnięty czosnek, przyprawiamy solą, odrobiną cukru i chilli. Na każdym placku rozsmarowujemy sos jogurtowy, wykładamy mięso z warzywami:

tr1

sałatę lodową kroimy w paseczki i układamy na mięsie:

tor22

składamy w kopertkę..

tor33

i grillujemy. Gdy porcje będą gorące i dostatecznie zgrillowane podajemy z sosem jogurtowo-czosnkowym i z sałatką z pomidora:

tor44

domowe wykonanie tortilli gotowe. Smacznego!

12:51, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
O autorze
Top Blogi