mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
piątek, 24 stycznia 2014
pomysł męża...

Zapiekanki to to co lubię. Można wykorzystać to co akurat mamy pod ręką. Tym razem mąż mi podsunął taki pomysł:

ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA  Z BOCZKIEM:

  • 8szt dużych ziemniaków
  • 1 cukinia
  • 3 cebule
  • pętko kiełbasy
  • 250g surowego boczku (wędzonego)
  • 1 czerwona papryka
  • sól, pieprz,
  • czosnek
  • żółty ser do zapiekania
  • śmietana 18%
  • 2 jajka

Ziemniaki należy ugotować. Ostudzić. Cebule, paprykę, cukinie i wędliny smażymy. Do śmietany dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku, doprawiamy i dodajemy jajka. Łączymy na jednolitą masę. Ziemniaki kroimy w plasterki i połową wykładamy dno żaroodpornego naczynia. Ucieramy połowę sera żółtego i wykładamy nasz warzywno-mięsny farsz. Na wierzch układamy pozostałe plasterki ziemniaków. Całość zalewamy śmietaną. Pieczemy w piekarniku w 200*C przez około 15min. Po tym czasie posypujemy pozostałą połową żółtego sera. I zapiekamy jeszcze kilka minut.

zbs1

zbs2

i pałaszujemy.

Podajemy na gorąco ale i na zimno jest wyśmienita.

Tagi: obiady
13:20, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 22 stycznia 2014
wjechał na ambicję

Niedzielny poranek. Czas na kawę i jakieś ciacho. Mąż mówi do mnie: " ale takiego drożdżowca byś nie umiała chyba zrobić..." . Ja? Ja nie potrafię? Oj wjechał mi na ambicje! biegiem do kuchni, szukanie zapisków na temat drożdżowców i oto co wyszło:

ZWYKŁE DROŻDŻOWE:

Składniki na ciasto :

  • około 3 szklanek mąki
  • 25g drożdży świeżych
  • pół szklanki ciepłego mleka
  • 1 jajko
  • 1/5 kostki masła
  • 4 płaskie łyżki cukru
  • szczypta soli

Składniki na kruszonkę:

  • 1/5 kostki masła
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • opakowanie cukru waniliowego

Jajko do posmarowania ciasta.

Drożdże należy utrzeć z odrobiną cukru i ciepłego mleka. odstawić do "zakipienia". Mąkę połączyć z resztą cukru i szczyptą soli. Dodać pozostałe mleko, rozpuszczone masło i na koniec drożdże. Połączyć  w jednolite ciasto. odstawić na około 30min w ciepłe miejsce. Następnie przełożyć do małej keksówki (ja włożyłam w silikonową). Znów odstawić na chwilkę. W tym czasie robimy kruszonkę. Mało łączymy z cukrami i mąką palcami do uzyskania efektu gródek ( kruszonki). Nasze ciasto smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy kruszonką. Piekarnik nastawiamy na 180*C (musi być nagrzany) i pieczemy ciasto około 30min. Posypać odrobiną cukru pudru ale niekoniecznie.

Moi zjedli jeszcze ciepłe ciasto.

drdz

nawet masło ani powidła nie są tu potrzebne...

 

 

 



Tagi: ciasta
13:56, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 stycznia 2014
nowe podanie znanej przystawki

Wymyślam ostatnio jak podawać sałatki (przystawki), bo znudziło mnie serwowanie na półmisku czy salaterce. I oto co zaproponowałam:

ga

podanie sałatki np. greckiej w pucharku od lodów a na wierzchu paluch z ciasta drożdżowego.... niestety mojego palucha ktoś nadgryzł.... ( mąż).

Tagi: sałatki
22:24, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 stycznia 2014
dwa torciki

Weekend rozkosznie pracowity a mnie dopadła migrena... ale jak robota to robota. Doczołgałam się do kuchni i oto efekty:

TORT Z KONIEM DLA OLI:

9ola1

9ola2

cały w różu i smaku truskawkowy krem. Waga 2.20kg.

TORT IMIENINOWY:

zy1

zy2

zy3

tort jako dodatek do cateringu imieninowego. Smak rumowy, mocno alkoholowy poncz.



Tagi: torty
18:41, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
gdy Cię dopadnie...

A często dopada ... nas ochota na coś słodkiego. Też tak macie? W mojej lodówce zawsze cos można znaleźć na ząb- zwłaszcza słodkiego. I tak wyczarowałam takie słodkości:

SŁODKI KĘS:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • owoce: banany, jabłka lub owoce z puszki np. brzoskwinia
  • cukier puder

Świeże owoce obieramy i dzielimy na cząstki a te z puszki odsączamy i ewentualnie kroimy na małe elementy. Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy na około 8 kwadratów a następnie każdy kwadrat dzielimy na 2 trójkąty. Na każdy trójkąt układamy kawałek owocu i wierzchołki trójkątów składamy do środka sklejając je razem. ( chyba widać , że jestem matematyczką...hahahahha). Każde ciasteczko smarujemy białkiem jajka ale niekoniecznie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200*C przez około 8-10min. Czas pieczenia podałam wg mojego piekarnika i oka, bo jak widzimy jak ciasto złoci się to już ciasteczka są gotowe!

3

jeszcze gorące posypujemy cukrem pudrem. Gotowe.

Smacznego!

Tagi: desery
11:50, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Przepraszam.

No to zima zawitała w centrum na dobre, śnieg sypie i sypie, zimno i mróz! Nareszcie zima. najbardziej cieszą się chyba dzieciaki, bo wszelakie górki i zjazdy oblegane przez nie. Nawet spacery są przyjemniejsze jak wyszczypie mróz  poliki. A tak na marginesie codzienne spacery obowiązkowe, bo te posiadówki świąteczne i poświąteczne dały się we znaki. Dość. Ograniczamy się ze smakołykami ale szczerze mówiąc jest trudno. Zwłaszcza jak ja non stop cos pichcę w kuchni. A propos kuchni, dostaje dużo pytań e-mailowych i też wpisów blogowych , że ostatnio zaniedbuję bloga. I tu powinnam dostać bure! bo tak jest. Ale bardzo was kochani przepraszam, bo rzeczywiście ostatnio sobie olałam sprawę. Ale to za sprawą cyklicznie powtarzających się  dań. Zero nowości. Zwłaszcza cateringowych. Tak zasmakowały pewne potrawy Wam , że siedzę i gotuję te same smakołyki. Ale dość! Kategoryczne dość. Obiecuję wstawiać częściej wpisy na bloga. I zaczynam już od teraz. OBIECUJĘ!

Tagi: różne
11:32, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 stycznia 2014
a na kolacje....

Jeśli już tak smakowicie zaczęłam sobotnie gotowanie to na kolacje serwowałam:

kol1

kol2

Wiem, pomyślicie, że pewnie okropne z nas grubasy i obżartuchy, może to i prawda, ale ja po prostu: KOCHAM DOBRE JEDZONKO! Dobry film i lampka mojego ulubionego wina i wieczór uważam za udany!

Tagi: różne
20:40, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Sobotni leń

Sobota, wiadomo, sprzątanie, zakupy, załatwianie weekendowych spraw i zanim się człowiek obejrzy to mija godzina 14.00. A tu domownicy czekają na obiad a ja w "lesie". Dziś dla odmiany chciałam swoich facetów zabrać do jakiegoś lokalu na obiad by mieć z głowy gotowanie. Zabrałam się za przeglądanie ofert  knajpek: pizza- odpada, zazwyczaj ciasto surowe i sztuczne sosy, chińska- przejadła się już, pseudo domowe obiady za 12 zł.... nie chce nawet komentować, tekst "świeża ryba" mnie rozśmiesza na dzień dobry... i co tu wybrać? Znam w Płocku restauracje gdzie serwowane jest super jedzonko, nawet zaproponowałam mężowi ale stwierdził: ugotuj coś sama, bo tam się trzeba elegancko ubrać. I zabrałam się za obiad!  I nie żałuję, bo wyszedł PALCE LIZAĆ.

Z drugiej strony na pewno w najbliższym czasie wybiorę się do wcześniej wspomnianej restauracji bo żeberka mają wyśmienite a żabie udka wspominam do dziś. A żur w pachnącym chlebie...no bajka!

A to mój dzisiejszy obiadek;

sobob1

kluski na parze z sosem pieczarkowo-paprykowym ( na szynce) z kapusta czerwona na ostro.

Oj mega wypas!

I podaje przepis na moje kluski na parze:

KLUSKI NA PARZE:

  • 600g mąki
  • 50g drożdży ( pół paczki)
  • 2 jajka
  • 1.5 szkl. mleka
  • łyżeczka cukru
  • sól

Przygotowujemy rozczyn: drożdże ucieramy z cukrem , kilkoma łyżkami ciepłego mleka i łyżki mąki. Mąkę przesiewamy, dodajmy jajka, i pozostałe mleko oraz sól.  Gdy drożdże urosną dodajemy do mąki. Zagniatamy ciasto i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia ciasto w ciepłym miejscu. Następnie z ciasta wałkujemy placek grubości około 3 cm i szklanką wycinamy bułki. pozostawiamy na chwilkę do wyrośnięcia.

Ja mam elektryczny garnek do gotowania takich klusek na parze, ale starym sposobem-czyli garnek z wrzątkiem i gaza na wierzchu też się wybrnie ....

Życzę miłego kluchowania!

P.S. Owy przepis sprawdza się również do obiadów na słodko: kluski np. z jogurtem lub sosem owocowym.



20:31, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
torcik

TORT PLUSZAKI ROZRABIAKI:

pr1

pr2

pr3

nie znałam wcześniej tej bajki ( gry) ale od czego mamy google...

Smak śmietankowy, bezalkoholowy i waga ponad 2 kg.

Tagi: torty
20:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 stycznia 2014
i lodówka wyczyszczona

Po różnych imprezach, świętach itp. lodówka aż się prosi by ją wyczyścić. Ja tak często musze robić, bo to catering, to impreza...i się nazbiera różności. A szkoda cokolwiek wyrzucić.

ZAPIEKANKA MAKARONOWA:

  • 500g makaronu ( rurki, świderki czy kolanka-dowolnie)
  • 300-350g mięsa(może być surowe ale jeśli mamy to można wykorzystać już ugotowane)
  • 100g sera żółtego
  • 2 marchewki
  • opcjonalnie np. gotowany brokuł
  • natka pietruszki
  • skórka otarta z cytryny
  • 250ml mleka
  • 1/2 kostki masła
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 3 łyżki mąki
  • gałka muszkatołowa, sól, pieprz, cukier, tymianek

Makaron należy ugotować al dente. Jeśli mamy mięso surowe należy je pokroić w kostkę i przesmażyć. Doprawić do smaku. Jeśli mamy już ugotowane to dzielimy na małe kawałki. Marchewkę kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie oleju soląc i słodząc do smaku. Żaroodporne naczynie delikatnie natłuszczamy i wykładamy marchewkę ( opcjonalnie różyczki brokuł) połączoną z mięsem i makaronem oraz poszatkowaną natką pietruszki. Wyciskamy czosnek. Posypujemy otartą skórką z cytryny. Następnie należy przygotować beszamel.

W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i delikatnie rozprowadzamy mlekiem. Doprawiamy sola, pieprzem i gałką. Na koniec dodajemy śmietanę( jeśli sos jest dość gładki nie musimy dodać jej). Gotowym beszamelem zalewamy zapiekankę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180*C przez około 20 min. Następnie ucieramy ser żółty i zapiekamy jeszcze kilka minut.

Podajemy na gorąco.

Smacznego.

s1

s2

s3

I tak oto można wyczyścić lodówkę i przygotować fajna potrawę.



Tagi: obiady
20:27, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 stycznia 2014
Zaproszenie dla Płocczan!

Dla tych co znają moja kuchnię, smak moich potraw zapraszam serdecznie:

Tagi: różne
16:13, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
słodki kaprys

Banalny deser a ile przyjemności. Wystarczy kilka galaretek i serki homogenizowane. Jeśli tylko mamy ochotę można dodać owoce np. banany.

GALARETKOWE SZALEŃSTWO:

  • kilka różnokolorowych galaretek
  • serki homogenizowane
  • opcjonalnie owoce

Galaretki przygotowałam w mniejszej ilości wody niż podane na opakowaniu, dodałam serek i wylewałam do naczynia. Gdy kolejna warstwa się zsiądzie to dodajemy kolejną. Ostatnia warstwa bez serka.

t1

t2

zachęcam najmłodszych do wykonania tego deseru np. dla rodziców...



Tagi: desery
11:09, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 stycznia 2014
Nowinki

Nowym Rokiem, nowym krokiem....Sylwester i po, Sylwester bis... i po! I zaczynamy kolejny rok od nowa. Plany? Odkładanie kasy na wakacje! Postanowienia? Hmmm... poważnych postanowień brak. Remontów już nie planuje więc mam nadzieję, ze wakacje będą wylotowe.

I tak na nowy rok pracy wykonałam torcika:

TORT "KOBIETA" NA 40STKĘ:

k1

k2

k3

Tort ważył ponad 3,5kg, smak waniliowy, mocno alkoholowy!



Tagi: torty
12:01, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 grudnia 2013
i już święta za nami

Dużo szumu, mega dużo pracy przy cateringach i już wszystko za nami. Troszkę świątecznego lenistwa.. ale teraz kolejne kilkudniowe świętowanie. Przed nami SYLWESTER. Ja oczywiście spędzam w pracy, ale i tak nie planowaliśmy jakiś bali ( mąż ma chora nogę) a kolejne doświadczenie się zdobędzie.

Ale życzę Wam Kochani:

s

Tagi: różne
17:00, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 grudnia 2013
syn się uczy...

Mój syn chce być lekarzem, ale ja zawsze powtarzam: naucz się gotować, bo jak Ci z medycyną nie pójdzie to będziesz kucharzem... Jak mama! I w sobotę upiekł ciasto. Swoje kolejne - popisowe!

CZEKOLADOWY BANANOWIEC:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • odrobina proszku do pieczenia
  • 50g kakao
  • krem karpatkowy ( + składniki podane na opakowaniu)
  • 400g śmietany 36%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • czekolada do utarcia
  • 3 banany

Żółtka oddzielamy od białek, które ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy cukier i nadal ubijamy. Dodajemy żółtka. Łączymy. Do masy dodajemy proszek do pieczenia i 5 łyżek mąki( najlepsza tortowa). Do połączonych składników dodajemy kakao. Powstałe ciasto przekładamy do tortownicy wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180*C przez 25min. Studzimy. W tym czasie należy przygotować masę karpatkową zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Nasz czekoladowy biszkopt przecinamy wzdłuż na pół. Jeden placek przekładamy na dno tortownicy , na niego wykładamy połowę masy karpatkowej. W drugim placku wycinamy kieliszkiem kilka kółek, Placek układamy na masie i w miejsce dziurek układamy plasterki banana. Dziurki wypełnione bananem przykrywamy kółkami wyciętymi z placka. następnie wykładamy pozostały krem karpatkowy. Na wierzch wykładamy ubitą na sztywno z cukrem pudrem śmietanę kremówkę. Całość dekorujemy startą czekoladą.

cb1

bc2

cb3

poleca mój syn - na święta!



Tagi: ciasta
22:46, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
klimacik się udziela...

Klimat świąteczny się udziela... chyba wszystkim. Znów te same reklamy świąteczne, dekoracje we wszystkich witrynach sklepowych, tłumy w sklepach, biegamy, pędzimy, sprzątamy. Heh. Ja tegoroczną Wigilię spędzam poza domem. U teściów. Postanowiłam złamać moją zasadę, że to święto to tylko w domu. Dlaczego? Dla świętego spokoju.  Sądzicie, że lenistwo i brak chęci szykowania potraw wigilijnych? Mylicie się! Ja już od jutra ( wtorek 17 grudnia) rozpoczynam szykowanie właśnie potraw wigilijnych - a zaczynam od bigosu. Typowo świątecznego. Potem środa- pozostałe zakupy a w czwartek pierogi , uszka, ryby, sałatki... następnie piątek i sobota szykowanie "śledzików firmowych" w restauracji i niedzielne kończenie wigilijnych potraw: karpi w galarecie, sałatek śledziowych, martini z makreli.. obowiązkowo też ciasta. Najróżniejsze. Serniki, makowce, keksy, czekoladowe - moje ulubione, z rodzynkami. A poniedziałek szykowanie potraw Bożonarodzeniowych. Mięsa, pieczyste, pasztety, nadziewane kurczaki, rolady mięsne... i w dodatku to wszystko nie dla mnie!

Dlatego w Wigilię jadę odpoczywać od gotowania!

Tagi: różne
21:19, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
kilka tortów...

Kilka nowych torcików, chociaż wzory już znane...

TORT KUBUŚ I PRZYJACIELE:

s1

s2

s3

TORT RYBKA I DELFINEK:

delfin1delfin2

delfin3

TORT ANGRY BIRDS:

niki1

niki2

niki3

niki4

TORT Z RYBKĄ MINI MINI:

kasjan1

kasjan2

kasjan3

kasjan4

tort ważyła ponad 3kg.

W piątek po 20.00 odebrałam telefon od zdesperowanej Pani, która błagała mnie o wykonanie nietypowego tortu na sobotę.... hm, jajka w lodówce miałam, mąkę też , na szczęście również masę cukrową. Zgodziłam się. A oto tort:

TORT NA 40 URODZINY:

piers1

piers2

piers3

tort ....uuu.... wykonany w ekspresowym tempie. waga ponad 3kg!



Tagi: torty
11:59, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
środa, 11 grudnia 2013
Moje wymyślone BURITTO

Właściwie wymyślił danie mój syn. Bo niby tacos niby buritto niby enchilada... wszystkiego po trochu.

"COŚ"  MEKSYKAŃSKKIEGO:

  • 350g łopatki
  • 250g surowego boczku( może być pachwina lub brzuszek)
  • puszka pomidorów krojonych
  • 2 cebule
  • chili
  • sól, pieprz, czosnek
  • czerwona świeża papryka
  • odrobina oregano lub bazylii
  • gotowe placki tortilli z ziołami

Mięsa należy zmielić. Cebule i czosnek drobno poszatkować i zrumienić na oleju. Dodać pokrojoną paprykę i chili. Następnie zmielone mięso. Smażyć około 5-8min. Gdy mięso nam się podsmaży dodajemy pomidory z puszki wraz z zalewą. Doprawiamy wszystko do smaku solą i pieprzem. Na koniec dodajemy oregano lub bazylię. przestudzony farsz nakładamy na placek tortilli i składamy boki do środka a następnie placek rolujemy. Gotowe rulony układamy na blaszce którą smarujemy sosem(tłuszczem), który nam pozostał ze smażenia farszu. Wierzch rulonów tez można tym sosem polać. Zapiekamy około 5min ( 180*C, termo obieg).

tbe1

tbe2

tbe3

Uwierzcie mi, po zjedzeniu 2 porcji człowiek jest pełny!





Tagi: mięsa
20:31, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
Parówki z makaronem - świetny pomysł!

Ten przepis a właściwie sposób na parówkę znalazłam na jakimś blogu. Mój syn od razu zażyczył sobie takie danie na kolacje...

PARÓWKA "NA MAKARONIE":

  • 5 cienkich parówek z szynki
  • makaron spaghetti
  • pół szklanki sosu pomidorowego(gorącego) ewentualnie ketchup

 Parówki kroimy na kawałki 2,5cm. Na surowy makaron nadziewamy kawałki parówek. Należy uzbroić się w cierpliwość bo wcale to nie jest łatwe a makaron jak na złość może nam się łamać. Gotujemy w osolonej wodzie:

Efekt:

pr1

pr2

gorące danie polewamy ciepłym sosem pomidorowym lub podajemy z ketchupem.



Tagi: przystawki
20:04, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 grudnia 2013
Torcik dla Nadii

 Nadia to córka mojej koleżanki. Miała sobie wybrać tort jaki by chciała na swoje urodziny. Wybrała, nawet jej lekarz wiedział jaki ma być to tort.... jak słuchałam historii jak Nadia wybierała sobie wzór tortu to się ze śmiechu popłakałam. Dodam tylko, że Nadia ma 4latka! Wybrała sobie tort z 18 malutkimi penisami (?) i określiła: on jest dla mnie idealny! Na szczęście szybko o tym zapomniała i torcik powstał całkiem inny:

TORT DLA NADII I PATRYKA:

nip1

nip2

nip3

tort z kremem straciatella, poncz pomarańczowy z nutka alkoholu. Waga 2kg. Babeczki czekoladowe Nadia dostała od ciotki w prezencie. podobno oszamała sama wszystkie....

Wszystkiego najlepszego dla Nadii i jej brata Patryka!



Tagi: torty
20:40, dorotamirowska
Link Komentarze (3) »
sobota, 07 grudnia 2013
huragan Ksawery i fatalny piątek

Huragan panoszący się wokół spowodował ,że linie elektryczne pozrywane, auta pospychane do rowów, a wszystko to skumulowało się na fatalny piątek. Mój piątek! Od 13.00 miałam gotować w restauracji. A tu nie ma prądu. Ok, mogę gotować większość potraw na gazie... ale i gaz mi padł! przy "blasku" lampki ( nocnej) coś tam działałam... była tylko 1faza, piece nie działały, mikrofala też nie, nie wspomnę o mikserach i maszynkach do mielenia... no jak pech to pech. Ale jakoś w tych Spartańskich warunkach przygotowałam:( catering)

  • rosół
  • pieczone, faszerowane uda
  • schab na parze w "pieluszce" + sos musztardowo miodowy
  • potrawka drobiowa (dla dzieci) na bazie soku pomarańczowego
  • sałatka owocowa z grillowanym kurczakiem
  • sałatka warzywna z jajkiem w koszulce
  • pstrąg faszerowany( pieczony)
  • pasztet ze śliwką i natką pietruszki
  • sernik z brzoskwiniami

Dodatkowo kilka osób skusiło się na DANIE DNIA: 

  • zupa-krem z marchewki z kropelkami sosu tabasco i groszkiem ptysiowym
  • tagliatelle  z łososiem
  • łosoś grillowany w pieprzu cytrynowym z frytkami i surówką z kiszonej kapusty na ostro

Było mega zajefajnie!!!!!

ka

Tagi: różne
12:44, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 grudnia 2013
04.12.2013

Dziś Barbórka... i pojawił się pierwszy śnieg!!!

śnieg

Tagi: różne
21:07, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
...te kurczaki....

Od jakiegoś czasu to chyba najpopularniejszy motyw na torty...

TORT ANGRY BIRDS:

61

64





Tagi: torty
14:26, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 grudnia 2013
Menu świateczne

UWAGA!

Kochani, mam przygotowaną ofertę cateringu świątecznego( Wigilia, Boże Narodzenie). Znajdują się tam nowe ( mojego autorstwa) potrawy, które mogą zagościć na Państwa stołach. Zapraszam!

Proszę o kontakt e-mailowy. Prześlę osobom zainteresowanym ową ofertę.

rg

Tagi: różne
18:31, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 listopada 2013
kotlety mielone nadziewane mięsem?

Tak, tak: kotlety mielone nadziewane mięsem. To totalna rozpusta dla mięsożerców takich jak ja.  Jak zwykle pomysł zrodził się przez przypadek. Kawałki różnych surowych mięs i taka oto propozycja.

KOTLETY MIELONE NADZIEWANE MIĘSEM:

  • 400g karkówki
  • 400g łopatki
  • "polędwiczki"  z piersi z kurczaka
  • 1 jajko
  • odciśnięta , namoczona bułka czerstwa
  • sól, pieprz, suszona czerwona papryka
  • ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka sosu pikantnego - dosłownie kilka kropel
  • olej do smażenia

Karkówkę i łopatkę należy przemielić. Dobrze by mięsa miały trochę tłuszczyku. Mięso nie będzie za suche. "Polędwiczki" kroimy w kostkę i marynujemy: odrobina oleju, sos pikantny, sól, suszona papryka. Do zmielonego mięsa dodajemy odciśniętą bułkę, jajko i doprawiamy do smaku solą, pokrojonym drobno ząbkiem czosnku i pieprzem ( nie za ostro). Dokładnie wszystko należy połączyć. Z gotowej masy formujemy placuszki i na nich układamy kawałki zamarynowanych "polędwiczek". Zwijamy w kulki ( jak tradycyjne kotlety mielone). Nasze kotlety smażymy z obu stron na oleju na patelni grillowej. Jak będą dość zarumienione przekładamy do naczynia żaroodpornego i polewamy delikatnie tłuszczem od smażenia. Zapiekamy w piekarniku nastawionym na 200*C ( termo obieg) przez około 12-15min.

mmzp01

mmzp02

Kotlety podałam z surówką z kapusty pekińskiej.



Tagi: mięsa
22:03, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Top Blogi