mój garnuszek-moja kulinarna fantazja. DOMOWO , SMACZNIE , ZDROWO...
RSS
środa, 14 kwietnia 2010
Cycuchy ...Dorotki

Po powrocie z OBERŻY( po rozmowie z przesympatycznymi właścicielami) byłam tak głodna, ponieważ zapachy tam unosiły się smakowite i załaskotały moje nozdrza na amen...(ha ha) zaczęłam buszowanie w moim królestwie.

CYCUCHY Z KURCZAKA:

  • 2 duże podwójne piersi z kurczaka
  • mąka kukurydziana
  • sezam
  • płatki kukurydziane

Piersi myjemy i odcinamy tłuszczyki.Kroimy na paski,które rozbijamy i pośrosku(wzdłuż)przecinamy .Z takiego plasterka robimy faworka, czyli przeplatamy końcówkę przez otwór.Takie faworki przyprawiamy solą, pieprzem i czosnkiem i w jajko i w panierkę i na patelnię. Panierka jak zwykle moja -tradycyjna-mąka kukurydziana, sezam i płatki kukurydziane.

Faworki(CYCUCHY DOROTKI) podałam z ryżem i ogórkiem w śmietanie.

 

ŻYCZĘ SMACZNEGO!

17:45, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
kluchy po mojemu...

Wczoraj wpadłam na pomysł , by zrobić knedle ze śliwkami.Ulubiona potrawa mojego męża z lat dziecięcych.Więc by zdobyć dobry przepis zadzwoniłam do teściowej...i wzięłam sie do roboty.Ugotowałam ziemniaki...wszystko wg porad teściowej ale jak to ja musiałam trochę zmodyfikowac przepis.

KNEDLE ZE ŚLIWKAMI:

  • OKOŁO 1 KG ZIEMNIAKÓW
  • 2 JAJA
  • 25DAG MĄKI
  • ŚLIWKI(MOGĄ BYĆ MROŻONE)
  • SÓL
  • 1/2 SZKLANKI CUKRU
  • MASŁO

 

Ziemniaczki gotujemy i przepuszczamy przez praskę.Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy już będą zimne dodajemy jaja, sól ,cukier, i mąkę. I tu moja modyfikacja knedli , bo dodałam mąkę orkiszową i dodałam ciut gałki muszkatołowej.Gdy ciasto już będzie odpowiednio wyrobione dzielimy na 3 części i formujemy wałeczki,kroimy wałeczek na kilka części i do takiej jednej części wklejamy połówkę śliwki i zasypujemy ją odrobinką cukru. knedle wrzucamy na wrzątek osolony z dodatkiem kilka kropli oliwy. Gdy wypłyną-są gotowe. Podajemy z masłem i cukrem lub ze śmietaną.

Mój mąż pamięta smak innych knedli , więc krytykę z jego strony przyjęłam z bardzo wielką uwagą. Tak powinno być! Mój syn nie znał smaku klusek babcinych i moje jemu przypadły do gustu...

Wieczorem "bawiłam" się w kosmetyczkę a potem przygotowywałam Adama do klasówki z matematyki :).

Dziś na obiad faworki z piersi z kurczaka. 

12:50, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
drożdże

Dziś jakoś naszło mnie na chałkę-drożdżowe ciacho z dżemem.To chyba po tym jak przedpołudnie spędziłam przed komputerem i czytałam i wiadomości i szperałam w nowych przepisach czytanych na blogach. Jeden własnie mnie zainteresował. Obiad mój prawie się robił sam i to w kilka minut. Muszę się Wam pochwalić ,że ostatnio mój syn często pomoaga mi w kuchni, doprawia, kroi, uciera..aż serce rośnie, jak ten mój mały kucharz fajnie się "bawi" w gotowanie. Może coś z tego będzie? Po mamusi... : )

WARKOCZ DROŻDŻOWY:

  • żółtka 2 szt.
  • 10dag masła
  • 1/2 szkl. mleka
  • 5dag drożdży
  • 5dag cukru
  • 1 op. cukru waniliowego
  • 50dag mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • rodzynki

Drożdże zalać ciepłym mlekiem(około 2 łyżki)  i dodać łyżkę cukru.Odstawić, by wyrosły i teraz żółtka,masło, mleko,resztę cukru,cukier waniliowy utrzeć w misce na gładką masę.Mąkę przesiać na stolnicę zrobić dołek i wlac drożdże , dodać sól i maślaną masę. Zagnieść ciasto do chwili nie klejenia się do rąk.Odstawić w ciepłe miejsce do zwiększenia objętości 2 razy.Teraz ciasto podzielić na 3 części. Do jednej "dokleić" rodzynki. Uformować wałeczki i zaplatać warkocz.Odstawić jeszcze na 15 min. W tym czasie ustawić piekarnik na 200*C i włozyć warkoczyka posmarowanego roztrzepanym białkiem(ja jeszcze posypuję ciemnym cukrem).Pieczemy 30min.

 

Trudno jest tak od razu wykonać ciacho drożdżowe. W sumie moja chałka też ciut nie wyrosła, ale...zjedzona z konfiturami smakowała  SUUUUPER!!!

 

SMACZNEGO!

Tagi: ciasta
20:17, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 kwietnia 2010
Inspirowana obiadem Michała...

 W sobotni poranek zadzwonił do mnie mój brat Michał z pytaniem , jak sie zaprawia zupę FLAKI, czy śmietaną czy zapala mąką...w sumie musiałam chwilkę pomyśleć (oczywiście zapalać).Mam w głowie tyle wiadomości od tego mojego uczenia się do konkursu, że chwilka do namysłu była mi niezbędna.Ale dzięki temu wpadłam na pomysł, co by tu dziś upichcic na obiad!

  FLAKI:

  • wywar warzywno-mięsny
  • gotowe flaki wołowe w rosole
  • przyprawa do flaków
  • pieprz
  • masło około 2 łyżki
  • mąka około 1 łyżka

Gotujemy rosół. Gdy mięsa( ja dodałam pierś z kurczaka, trochę wołowiny, podudzia z kurczaka )już będą ugotowane  wyjmujemy i kroimy na paseczki, jak również marchewkę w kostkę .Nasze gotowe flaki dodajemy do rosołu i dosłownie gotujemy jeszcze pół godziny. Doprawiamy jeszcze wg uznania( ja lubię ostre więc duuużo pieprzu). Na małej patelni roztapiamy masło i dodajemy mąkę i "zapalamy" flaki. No super dość szybki obiad. Tak naprawdę nie gotowałam jeszcze flaków tak od podstaw.Ale kiedyś napewno to zrobię, a na dzień dzisiejszy pomogłam sobie półproduktami.Efekt wyśmienity.

 

Najlepiej smakują z świeżą bagietką...

A wieczorem moi panowie oczywiście czekali na jakiś deser. Więc upiekłam ciasto francuskie z dżemem brzoskwiniowym.

CIACHO Z BRZOSKWINIAMI:

  • 2 ciasta francuskie
  • słoik dżemu brzoskwiniowego
  • łyżka masła i łyżka mąki

 

A przepis jest taki(tu śmiech mojego męża) na przygotowaną formę do tarty wykładamyjedno ciasto francuskie i obcinamy boki.Zapiekamy w piekarniki około 5 minut i rozsmarujemy dżem  a następnie przykrywamy drugim ciastem francuskim. Z odciętych brzegów mozemy wycinac dekoracyjne listki. Ciasto posmarowałam białkiem .Pieczemy znów w piekarniku około 10minut.Dekoryjemy owocami i cukrem pudrem.

TAK WIĘC SOBOTA MINĘŁA POD ZNAKIEM KORZYSTANIA Z PÓŁPRODUKTÓW, ALE ZA TO MIAŁAM WIĘCEJ CZASU NA ..SŁODKIE LENISTWO!

SMACZNEGO!

 

11:43, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 kwietnia 2010
dziś piątek wiec ryba!

Pełna pozytywnej energii wybrałam się na zakupy. A że dziś piątek ,więc oczywiście rybka! Miałam ochotę na okonia nilowego ale wylądował w moim koszyku dorsz atlantycki. W panierce oczywiście podany z frytkami i...truskawkami:

          DORSZ ATLANTYCKI:

  • około 65dag dorsza(bez skóry , sam filecik)
  • mąka kukurydziana
  • sezam
  • sól, pieprz, czosnek granulowany
  • sok z cytryny
  • kilka truskawek

 

 

Dorsza wcześniej umyłam i pokroiłam w mniejsze kawałki i skropiłam sokiem z cytryny.Panierka to połączenie mąki kukurydzianej i sezamu oraz przypraw.Osuszoną rybę panierujemy i na patelnię na rozgrzany olej.Smażymy z obu stron po około 3 minuty.

Frytki chyba prosta rzecz!!!hahaha

SMACZNEGO!!!

Tagi: ryby
16:36, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 kwietnia 2010
Już po wielkim występie...

Wróciłam już z mojego wielkiego występu w Warszawie w TVNie.

Sam pobyt w Warszawie był wspaniały, moja przygoda życia. Nie lubie sama wyjeżdzać z domu bo tak naprawdę nie potrafię się odnaleźć w tym wielkim świecie. Nie jestem nauczona cieszyć się "wolnością" i tak naprawdę wolałabym by moje chłopaki były tuż obok.

Nie często bywam w hotelach 4-gwiazdkowych i( byście mogli się pośmiać ze mnie) nie umiałam włączyć światła w pokoju. Tak tak!!!Wpadłam dopiero po czasie ,że wszystko uruchamia się w hotelowym pokoju przy pomocy karty...ha ha ha...

No dobra, wracając do występu w telewizji jestem z siebie naprawdę dumna i chyba nie zgodzę się z opinią jury, że jedzenie było mdłe i bez smaku. Moje potrawy byłu nawet zbyt pikantne...zresztą wszystko zrobiłam wg moich domowych receptur! tak jak gotuję zawsze w domu dla moich chłopaków. Dopasowałam do podniebienia własnego. A jeśli domowe polskie jedzenie jest dla jury zbyt banalne nie powinno być to tematem programu...

Podam Wam przepisy wg których gotowałam:

Zupa ogórkowa:

 

  • Marchewka
  • Pietruszka
  • Kawałek selera
  • Por
  • 2-3 ziemniaki
  • ogórki kiszone(zalewa ogórkowa również)
  • Koperek świeży
  • Kość od schabu
  • Masło
  • Śmietana 18%

Przygotować należy wywar mięsno warzywny (warzywa drobno poszatkowane, ziemniaczki pokrojone w kostkę). Doprawiamy solą morską, solą ziołową oraz pieprzem oczywiście firmy KAMIS. Gotujemy około 30min do momentu, gdy wszystkie warzywa będą już miękkie. W między czasie zdejmujemy „szumowiny”. Gdy zupka delikatnie się gotuje dodajemy utarte ogórki wraz z zalewą od ogórków (w zależności od tego, jaką kwasowość zupy chcemy uzyskać). Gdy zupa już będzie prawie gotowa, do kubeczka odlewamy odrobinę wywaru i dodajemy 2 łyżki śmietany i roztrzepujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Wlewamy do pyrkającej zupy i gotujemy jeszcze około 5 min.

I gotowe.

Podajemy ze świeżym koperkiem i kleksem ze śmietany… : )

Smacznego!

 

Wątróbka na słodko z nutą pikanterii:

 

  • Wątróbki drobiowe
  • Jabłko twarde i słodkie
  • 2 duże cebule
  • 3-4 łyżki miodu
  • pieprz cayenne Kamis
  • papryka suszona  Kamis
  • sól morska
  • smalec
  • mąka kukurydziana
  • odrobina bułki tartej

 

 

Wątróbki oczyszczamy. Myjemy .Cebulę kroimy w piórka, jabłko myjemy, przepoławiamy i wykrawamy gniazdo nasienne i kroimy w cieniutkie plasterki. Na patelni roztapiamy tłuszcz i podsmażamy cebulkę i jabłko. Doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy część miodu. Gdy cebula będzie już dostatecznie zeszklona zdejmujemy z patelni i na tym samym tłuszczu smażymy wątróbkę. Wątróbka powinna być obtoczona w  mące (kukurydzianej) z dodatkiem bułki tartej i pieprzem cayenne. Panierka powinna dobrze przylegać do wątróbki. Szybko ją podsmażamy na tłuszczu delikatnie ją przewracając. Na koniec zasypujemy wcześniej przygotowaną cebulą z jabłkiem. Dusimy jeszcze kilka minut by smaki się połączyły. Doprawiamy jeszcze wg uznania i polewamy pozostałym miodem.

Wątróbka po dodaniu miodu pokryje się chrupiącą skorupką.

Smakuje wyśmienicie z pomidorkami i sałatą lodową.

Smacznego!

Sami je wypróbujecie i oceńcie .Teraz pozostało mi wspominać moje 5 min w świecie telewizji i miec satysfakcję z tego , że i tak dalego zaszłam. Byłam , widziałam iteraz wracamy do rzeczywistości:

                                      trzy

grześ

                                                    polan

nowak

 Wracając z Warszawy- wielkiego świata, oczywiście naszukałam sie jak wrócić, jakie autobusy, jak i skąd...oj mówię Wam, nie ma to jak nasze małe miasteczko, poukładane i spokojne!

Witam ponownie w normalnym świecie!

Tagi: DDTVN
11:21, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 kwietnia 2010
Lany poniedziałek.

Poniedziałek... lany.. zabawny i radosny.Zabawa tylko na balkonie(wiadomo-szkoda ścian),ale Adam szalał do ostatniej suchej nitki! Na sniadanie zaproponowałam omlety, by pozjadać resztki wędlinek:

OMLET:

 

  • 6 jaj
  • łyżka mąki
  • sól
  • papryka ostra
  • 4 łyżki śmietany

Jajka dokładnie trzeba umyć, roztrzepać ze śmietaną i przyprawami oraz mąką.Na patelni rozgrzać masło i wlewać połowę masy jajecznej. Delikatnie smażyć i by cały omlet był ścięty przelewać wierzch pod spód.Szybko i sprawnie to wychodzi jak mamy dobrą patelnię.Kawałki wędlin wraz z cebulką smażymy i układamy na omlecie i składamy omleta na pół i jeszcze chwileczkę smażymy.

Mniam!!!

Obiadek w tonacji znów słodko - pikantnej.Karkówka jeszcze bardziej nasiąknęła przyprawami . Podałam z ziemniaczkami z koperkiem i zawijaskami z sera koziego z cukinią(przeplatana fantazja).

 

 

A ja już własnie sie spakowałam na jutro do Warszawy.Trzymajcie za mnie kciuki...boję się!!!

Jak wrócę to opowiem o moich przeżyciach.

Pa...

Tagi: obiady
20:13, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 kwietnia 2010
Święta, świeta...Wielkanoc.

 Wielkanocne lenistwo, spanie do godziny 9-ej, śniadanie z jajeczkiem w roli głównej...super. Obiadek już prawie gotowy:

ULUBIONA KARKÓWKA MOICH CHŁOPAKÓW:

  • około 1kg karkówki
  • marynata(miód czosnek, pieprz,tymianek,oliwa,ocet balsamiczny, cukier,curry,sezam)

 

Mięsiwo z grilla podane z panierowaną cukinią oraz kaszą.To ulubiony obiad moich chłopaków!Słodko-pikantna karkówka i więcej im nie trzeba. No może spędzeniem wolnego czasu na spacerku(oj ci moi mężczyźni)...

 

Oczywiscie wołali mnie na spacer ale zajęłam się szykowaniem deseru dla uzupełnienia kalorii:

KOKTAJL BANANOWY:

  • 4 BANANY
  • SOK Z CYTRYNY
  • 2 SZKLANKI MLEKA
  • 100ML ŚMIETANY 36%
  • CYNAMON
  • 3 ŁYŻKI CUKRU

 

Wspaniała deserowa wersja"szejka". Banany obieramy i rozdrabniamy widelcem dodając sok z cytryny, wtedy banany nam nie zciemnieją.Dodajemy mleko , cukier i śmietankę i miksujemy. Dodajemy szczyptę cynamonu.Schładzamy w lodówce około 1/2 h.Dekorujemy cytrusem i wiórkami czekoladowymi. Doskonały dodatek poobiedni.Smakuje fantastycznie!

POJUTRZE JADĘ DO WARSZAWY!!!

22:07, dorotamirowska
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 kwietnia 2010
Wielkanoc

Wielkanocne życzenia:

         Jaj przepięknie malowanych
   Świąt słonecznie roześmianych
      W poniedziałek dużo wody
    Zdrowia, szczęścia oraz zgody.

 

Dziś już zaczynam podjadanie moich świątecznych specjałów.PO poświęceniu jajeczek śniadankowe małe objadanie się i tradycyjne gotowanie żurku na białej kiełbasce. Oczywiście zaniosłam mamie z kawałkami święconki.Odwiedziły mnie moje siostry na żurkowe co nieco i moje ulubione cebulaczki(ulubione również mojego Adasia). Łyk wina do obiadku i poobiedni spacer...dla spalenia kalorii.

A wieczorem można już zasiadać na kanapie, rozluźnić się, odprężyć i .....zacząc wielkie świetowanie. Czego i Wam życze kochani blogowicze.

18:26, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 kwietnia 2010
Fajne pichcenie przedświąteczne.

Już wiem dokładnie jak, gdzie i kiedy jest spotkanie w Warszawie.Trochę się uspokoiłam i nerwy ciutkę opadły.

Wielkie wyluzowanie dało mi przygotowanie sałatek, zimnych nóżek, pierożków i ciasta blue...ale było to tak:

SAŁATKA Z MAKKRELI:

  • dwie makrele wędzone
  • 4 jajka ugotowane
  • puszka mieszanki meksykańskiej
  • pól ogórka zielonego
  • 2 ogórki konserwowe
  • czerwona cebula
  • łyżka majonezu
  • łyżeczka musztardy Dijon
  • oliwki do dekoracji
  • kilka liści sałaty
  • sól , pieprz

 

Makrelkę obieramy, mieszankę odcedzamy , cebulkę ogórki kroimy  i wszystko razem mięszamy, doprawiamy i dekorujemy.

NIEBIESKIE CIACHO:

  • 3 galaretki niebieskie
  • 2 śnieżki
  • biszkopty
  • polewa czekoladowa

 

Śnieżki obijamy w 1/2 l mleka i dodajemy galaretki przygotowane w połowie wody(z przepisu)i ostudzone.Mięszamy i wylewamy na pokruszone biszkopty w tortownicy.Masę ostawiamy do lodówki. Po schłodzeniu dekorujemy czekoladą wg uznania.

PIEROŻKI:

  • mąka
  • woda ciepła
  • sól
  • twarożek z cukrem i cynamonem

Mąkę ugniatamy z wodą i solą na gładnie i mięciutkie ciasto.Rozwałkuj i wycinaj szklanką koła i nakładaj twarożek. Zklejaj i posyp mąką.Do gotującej wody, osolonej i z dodatkiem oliwy wrzucamy pierożki i czekamy aż wypłyną.

 

Posypane cukrem i cynamonem sa mięciutkie i szybko znikają z talerza.

ŚLEDZIE NA 2 SPOSOBY:

  • wiaderko solonych śledzi
  • duża cebula
  • pieprz,przyprawy do śledzi
  • cytryna
  •  oliwa
  • śmietana
  • cukier

Śledzie namaczamy w wodzie a następnie kroimy w kawałki.Cebulkę szatkujemy i zalewamy wrzącą wodą. Pół śledzi szykujemy do śmietanki i pół do oliwy. Te do oliwy warstwami przekładamy cebulką pieprzymy i delikatnie skrapiamy cytryną. Dodajemy przyprawy do śledzi i zalewamy oliwą. Wstawiamy do lodówki. Po pół godzinie są gotowe.Śledzie do śmietanki mięszamy z cebulą i zalewamy śmietaną, pieprzymy i ucieramy na tarce ćwiartkę jabłka. Doprawiamy cukrem i cury.Najlepiej smakują z gotowanymi ziemniaczkami.

ZIMNE NOŻKI:

Jak gotuję i szykuję zimne nózki to raczej wolę je tak nazywać ale tak naprawdę to jest to mięso w galarecie.Mój mąż gdyby zobaczył jak z mojego garnka wystaje jakiś świński ogonek lub kopytko..ble , nie ruszył by moich cudownych zimnych nóżek.

 

Do przygotowania potrzebujemy:

  • 2 piersi z kurczaka
  • kawałek wołowinki
  • groszek konserwowy z puszki
  • marchewka pietruszka
  • zieleninka
  • żelatyna do mięs i ryb

Gotujemy miąsko tak jak na rosół, przyprawiamy tak jak na rosół(klarownie).Wyjmujemy mięsa i kroimy w kawałeczki. Marchew na talarki do dekoracji i resztę w kosteczkę.Groszek odcedzamy.Pozostały rosół przecedzamy przez sitko by pozbyć sie "paprochów".Do jeszcze gorącego wsypujemy żelatynę.

Do salaterek wkładamy zieleninkę,marchewki, groszek i warstwami mięso(białe i ciemne).Zalewamy galaretą.Wstawiamy do lodówki na noc.

Oczywiście jemy podane z octem lub cytrynką.

Tyle na dziś udało mi się rzeczy przygotować. Jutro kolejne pichcenie.I oczywiście MALOWANIE JAJEK!!!

21:57, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
1 KWIETNIA...haha

Zrobiłam kawał trochę perfidny mojemy synowi...więc o 7 raniutko zaczęłam Go budzić z wrzaskiem ,że się pali!!! Mój Adam rzucił sie wybudzony w stronę drzwi z oczami jak 5 złotych...a ja się nie mogłam opanowac i wybuchnęłam śmiechem....no kawał perfidny ale ile miałam radochy ,że mu zrobiłam dowcip.

 

20:51, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 marca 2010
DZIEŃ W KUCHNI...

Dzisiejszy dzień prawie cały spędziłam w kuchni. Wcześniej jednak wypucowałam pokój mojego syna(okna, szafki itp.) a Adaś odkurzał.Dziś też wyłoniono 4 półfinalistkę GOTUJ O WSZYSTKO. Fajny miały temat-świąteczny.A ja za tydzień bede gotować na planie serialu NA WSPÓLNEJ...AAAAAAA!!!

Dziś mój mąż kończy 36 lat. Z tego powodu postanowiłam zrobić coś smakowitego:

PIECZEŃ Z KARKÓWKI(PASZTET):

  • około 80dag karkówki
  • 200ml śmietany 36%
  • 3 białka jaj
  • przyprawy
  • plastry marchewki zblanszowane
  • papryka czerwona

Mięso mielimy i dodajemy śmietanę,białka i przyprawy. Mięszamy.Ugotowane plastry wzdł. marchewki rozkładamy w pasztetowej formie wysmarowanej masłem i oproszonej mąką.Wykładamy połowe masy mięsnej.Układamy paseczki papryki i układamy resztę mięsnej masy.Przykrywamy marchewką. Zakrywamy folią aluminiową i wkładamy do piekarnika na blaszce z wodą(kąpiel wodna) na 35min. 180*C.

 

Dekorujemy papryka i zieleninką. Podajemy z kluseczkami kokardki, sosem, i pomidorkami.

 

A na deser :

TARTA ORZECHOWA:

ciasto:

  • 250g mąki
  • 125g masła
  • 125g cukru
  • 1 jajko

farsz:

  • orzechy włoskie około 150g
  • 50g śmietany 36%
  • 25g cukru
  • jajko

karmel:

  • 150g cukru
  • 50g smietany 36%

Składniki na tertę łączymy i na 1h wkładamy do schłodzenia do lodówki. Farsz: orzechy mielimy, dodajemy śmietanę, cukier i całe jajko.Dokładnie mieszamy. Wyjmujemy cisto z lodówki i rozwałkujemy na wielkość formy do tarty. Nakłuwamy.Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190*C i pieczemy do momentu zapiekania się brzegów tarty. Wyjmujemy tartę i wykładamy farsz orzechowy i znów do piekarnika na 8-10min.W tym czasie robimy karmel roztapiając cukier na patelni do momentu karmelizacji i wlewamy śmietankę i szybko mięszamy. Na tartę wylewamy karmel. Ja na wierzchu masy orzechowej ułożyłam plasterki jabłka i kawałki połówek orzecha.

100lat kochanie!!!

 

Była wyśmienita i bardzo słodka.....

Wieczorem studiowałam rózne przepisy i spisywałam pwene rzeczy , które mogłabym przygotować na planie filmu NA WSPÓLNEJ. 

23:16, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 marca 2010
dorsz pieczony z warzywami

 

Juz wiemy, że musimy jadać więcej ryb morskich. Nawet do 3 obiadowych form i dwóch w postaci sałatek lub past.Więc dziś wersja z warzywami:

DORSZ W WARZYWACH:

  • 70dag dorsza bez skóry(filet)
  • 2 marchewki
  • 1 kabaczek
  • seler naciowy
  • czerwona papryka
  • przyprawy
  • pomidor do dekoracji
  • koperek
  • kilka kropel octu balsamicznego
  • łyżeczka miodu

Fileta z dorsza pokroiłam na 4 częsci i skropiłam sokiem z limonki i odstawiłam do lodówki. W tym czasie pokroiłam warzywa:marchewkę w słupki,selera w kawałeczki, kabaczka w kostkę,paprykę w paseczki. Takie warzywa blanszuję na oliwie z dodatkiem octu balsamicznego i łyżeczki miodu(dla karmelizacji) i ziół.

Rybę smażę na oleju dosłownie kilka minutek z obu stron.Rybkę delikatnie obtoczyłam w mące kukurydzianej i sezamie ( soliłam i pieprzyłam).

Warzywa wykładam do naczynia żaroodpornego i wykładam na nie rybę. Piekę około 10min. w temp. 180*C.

 

Dorsz jest rybą delikatną  i smakuje wyśmienicie.

Dziś przez kilka godzin z zapoznawałam się moją nową( jeszcze nie zdecydowałam na 100%) pracą.

Bardzo miła atmosfera wsród pracowników, wspaniale mi wytłumaczyła koleżanka zasady funkcjonowania tej "machinerii" a mi odpowiada otoczenia.Jak narazie interesuje mnie praca na pół etatu. Powoli, powoli...wejdę w rytm ...może coś z tego będzie.

Ale przede mną najważniejszy teraz krok. Już za tydzień wyjazd do DDTVNu....

A jutro urodziny mojego Jacentego!!!

Tagi: ryby
23:55, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 marca 2010
PALEMKOWO...

Dziś niedziela palmowa.W nocy przesuwaliśmy zegarki...mniej spaliśmy...Do kościoła z palemką jak nakazuje tradycja się wybraliśmy wszyscy.Miałam przyszykowane dwie palemki.Jedna dla nas jedna dla mamy.Po obiedzie zaniosłam mamie do hospicjum. Ale na obiad:

ZAWIJASKI Z SZYNKI W SOSIKU:

  • około 80dag szynki wieprzowej
  • 4 ogórki kiszone
  • 1 cebula czerwona
  • musztarda Dijon
  • przyprawy; czosnek,sól, pieprz, tymianek,
  • łyżka miodu
  • kilka pieczarek
  • łyżka mąki

Szynkę pokroiłam w plastry 1/2 cm i rozbiłam tłuczkiem.Każdy z nich przyprawiłam i posmarowałam musztardą i układałam kolejno piórko cebuli i słupek ogórka. Takie paczuszki zawjałam w tzw.rulonik. Resztki mięsa (tłuszczyki i skrawki) wykorzystałam do sosu.Moje zawijaski układam na rozgrzany tłuszcz  i smażę. Dodaję skrawki mięsa, pokrojoną cebulkę i pieczarki.Duszę około 25min. W między czasie podlewam wodą. Do powstającego sosu dodaję przyprawy.Szynka szybko staje się miękka, można zagęszczać sos mąką z dodatkiem wody. Do moich zawijasków polecam kluski kładzione i surówkę z marcheweczki.

NO PALCE LIZAĆ!

 

JA DO CIASTA NA KLUSKI DODAŁAM KURKUMĘ I ICH KOLOR STAŁ SIĘ TAKI ŻÓŁCIUTKI.

Oczywiście niedziela to jakieś ciacho pojawia się na stole. Upiekłam już wczoraj i szczerze mówiac nie zdążyłam nawet dzis posmakować...ZNIKNĘŁO!

KOKOSANEK JOGURTOWY:

  • 15dag mąki
  • 5dag wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jaja
  • 10dag cukru
  • 1 jogurt naturalny 175ml
  • około pól szklanki oleju
  • polewa biała

 

Całe jajka ucieramy z cukrem na gładką masę. Dodajemy olej i jogurt i miksujemy. Dodajemy mąkę i proszek i wiórki. Razem łączymy składniki i już! Ciasto wylewamy do natłuszczonej tortownicy i pieczemy około 40 minut w 180*C. Polewa do dekoracji.Podobno smakuje wspaniale i jest takie delikatne i puchowe...niestety ja nie zdążyłam zasmakować...

A wracając do wariacji oto moja dzisiejsza śniadaniowa sałatka:

  • resztki łososia z "folii"
  • ser feta
  • zielony ogórek
  • czerwona papryka
  • pieprz

 

Mały śmietnik ale smakowała fajnie.

Wiecie o co mnie ostatnio prosi mój mąż? Bym przestała tak dobrze gotować i piec, bo do wakacji juz niedalego.. a jakoś trzeba wyglądać! Ale to nie moja wina ,że tak to lubię.

A teraz najlepsze:

ZACZYNAM ODLICZANIE DO MOJEGO WYSTĘPU.....

22:24, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
sobota, 27 marca 2010
DO WYBORU DO KOLORU...PIZZA

Sobota zapowiadała się zimna. Wczoraj było 22*C a dziś chłód i 8*C...brrrr. Oczywiście wczoraj tylko zdążyłam umyć balkon  i powiesic nowe firanki...a dziś spaliśmy jak niedzwiadki do 10!!!

Ale za to na obiad zaserwowałam :

PIZZA DLA WSZYSTKICH:

  • pół paczki drożdży
  • szczypta soli
  • łyżeczka cukru
  • 400g mąki
  • 4 łyżki oliwy
  • pół szklanki ciepłego mleka

Drożdże kruszymy i zasypujemy cukrem i zalewamy ciepłym mlekiem(ale nie całym).Odstawiamy w ciepłe miejsce i przykrywamy. Mąkę przesiewamy i gdy zakipiom drożdże wlewamy do niej , dodajemy sól, oliwę i zagniatamy ciasto. Dodajemy resztę mleka i w miarę lepkości ciasta dodajemy jeszcze mąkę.Ciasto odstawiamy przykrytę na około 15minut by urosło.Ja moje ciasto podzieliłam na 3 częsci i uformowałąm małe placuszki.

 

 

 

Każdy z nas sam sobie wybierał dodatki. Do pizzy zrobiłam sos czosnkowy, a do posmarowania ciasta przed dodatkami stosuję przecier pomidorowy z ziołami do pizzy.Dzisiejsze dodatki to:

  • salami z papryką(ostre)
  • szynka
  • baleron
  • chili
  • papryka
  • pieczarki
  • oliwki
  • ser żółty

Naprawdę rewelacyjne pizze nam wyszły. Każdą pieczemy w piekarniku w 200*C około 10min.

Polecam!!!

 

Tagi: obiady
18:40, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 marca 2010
"FOLIOWA "RYBKA

Więc dziś serwuję rybkę. Od raniuśka sie cieszyłam, że dziś taka piękna pogoda.Słoneczko...ciepełki...pojechałam z Jackiem na miasteczkowe zakupy. Jacek naprawił sobie zegarek, ja kupiłam żele do pazurków i śliczniutkie firanki do kuchni..takie świąteczne z garnuszkami.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy mamę w hospicjum, tam też już podopieczni czują wiosnę.

Moja dzisiejsza wariacja rybkowa jest zaczerpnięta z przepisu ze stronki Kamisa.Ale oczywiscie ciut zmodyfikowałam.

RYBKA PIECZONA W FOLII:

  • około 650g surowego fileta z łososia
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżeczki ciemnego cukru
  • 2 łyżeczki musztardy Dijon
  • kilka kropli octu balsamicznego
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1łyżeczka oliwy
  • sok z cytryny
  • sól
  • pieprz

Fileta myjemy i wyciągamy pozostałe ości.Kroimy na małe porcje i nacieramy wymięszaną zalewą(składniki jw.). Z folii aluminiowej robimy kieszonki i w nich układamy porcje łososia i jeszcze dodajemy ciutkę zalewy. Składamy kieszonki.Pieczemy w piekarniku w 200*C około 10 min.

 

Do tej rybki przygotowałam pieczone ziemniaczki i surówkę:

Surówka na ostro:

  • kilka liści sałaty
  • duża marchewka
  • mała papryczka chili
  • pertki słonecznika prażone
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki musztardy Dijon
  • sok z cytryny
  • zioła do twarożków i kefirów KAMISA(FITT UP)

Sałatę rozdrabniamy, marchewke ucieramy, chili drobno kroimy na cieniutkie paseczki.Razem mięszamy. Jogurt, musztardę i sok z cytryny łączymy, dodajemy zioła i zalewamy sałatke.Na koniec zasypujemy pestkami słonecznika.

Gdy ryba jest gotowa, otwierajac kieszonkę unosi się bajeczny aromat łososia w koperku...MIÓD W GĘBIE!!!

Tagi: ryby
22:25, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 marca 2010
Placuszki jabłuszkowe.

Dziś mój mąż ma wolny dzień , więc on gotuje obiad. Tzn. przygotowałam zalewę do marynowania udek kurczaka i spokojnie poszłam do pracy nie martwiąc się, że nie zdąże ugotowac nic po powrocie. Tak więc dziś na obiadek były udka na pikantno, ziemniaczki i...ogóreczek. Jednak fotki nie zdążyłam zrobic, bo jak tylko wróciłam z pracy...zasiadłam do obiadku i ...zniknął.

Ale za to mam przepis  na placuszki z jabłkami i cynamonem ze srodowego obiadku:

CYNAMONOWE PLACUSZKI:

  •  1.5 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 5 łyżek cukru pudru
  • szklanka mleka
  • troszkę wody mineralnej gazowanej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka cynamonu
  • 3 duże jabłka twarde
  • sól
  • olej do smażenia

Jajka ucieramy z cukrem, dodajemy mleko, wodę, mąkę i proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie mięszamy.Jabłka obieramy i ucieramy na tarce i zasypujemy cynamonem. Dodajemy do masy naleśnikowej.Do tej masy ja dolewam tez trochę oleju.Smażymy na grilowej patelni(fajny wzór powstaje).Podajemy z cukrem. Smacznego.

Jutro piątek.Serwuję rybę.Zapraszam! 

Tagi: obiady
17:41, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 marca 2010
NA ZMIANĘ SMAKU-OGÓRKOWA

Aby pozbyć się cięzaru na zołądku po weekendowym wypasie dziś postanowiłam zaserwowac zupkę ogórkową...

  • wywar warzywny
  • rozbeft wołowy
  • 3 ziemniaki
  • ogórki kiszone
  • śmietana
  • przyprawy

Wywar i miąsko gotowane do miękkości warzyw i mięsa pokrojonego w drobniejsze kawałki ugotowałam jeszcze przed wyjściem do pracy.Po powrocie dodałam tylko kilka drobno posiekanych ziemniaczków, doprawiłam i na koniec dodałam starte na tarce warzywnej o dużych oczkach ogórki.Na koniec całość zabieliłam śmietanką.

Mniam. W sam raz taka kwaskowa zupa po weekendowym jedzonku. Zupa zniknęła natychmiast.

Wieczorem zachciało mi się coś na ząb i...ukręciłam babke jakby marmurkową. Już nie z "papierka" ale taką wymyśloną:

  BABA WYMYŚLONA:

  • 250 g masła
  • 60 dag mąki
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  •  cukier waniliowy lub aromat
  • 5 łyżek kakao
  • 30 dag cukru
  • pół szklanki śmietany 18%
  • łyżka oleju
  • szczypta soli

Masło ucieramy na gładką masę z cukrem i dodajemy kolejno żółtka. Oddzielnie ubijamy pianę z białek z odrobiną soli. Do masła dodajemy proszek do pieczenia, cukier waniliowy lub aromat i mąkę oraz śmietankę. Teraz dodajemy wolno piankę z białek i olej. Masę dzielimy na pół i do jednej części dodajemy kakao. formę do babek smarujemy masłem i posypujemy mąką. Wylewamy połowę masy jasnej i na przemian ciemnej. Pieczemy 45minut w temp. 180*C.

 

Można naszą babeczkę polać lukrem (MOŻNA DODAĆ RODZYNKI DO ŚRODKA)...ale moi chłopcy już wołali ciacho na kolację więc tylko zdążyłam posypać wiórkami czekoladowymi....zniknęła szybko..!!!

Tagi: ciasta
22:58, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 marca 2010
WEEKENDOWO IMPREZOWO

Od samego rana sobotę rozpoczęłam w kuchni, chciałam wypróbować moją nową forme do pieczenia babki. Niestety babka była kupna(z torebki).Moja foremka jest do pieczenia dużych babek dlatego moją małą babeczke przekroiłam wzdłóż i "nadziałam "czekoladą i udekorowałam truskawkami i polewą czekoladowa. Smakowała gościom i zniknęła przy niedzielnej kawusi.

Kolejną moją nowością na stole dla gości to:

           GUAKAMOLE Z KREWETKAMI:

  • 4 dojrzałe awokado
  • serek czosnkowy (typu almette)
  • mała pudełeczko krewetek w zalewie
  • sok z limonki
  • łyżka majonezu
  • łyżka śmietanki lub jogurtu
  • pieprz, sól, chili
  • koperek i małe pomidorki do dekoracji

 

Awokado przekroiłam na pół i wydrążyłam miąższ.Skropiłam go sokiem z limonki by nie zmienił koloru. Ugniotłam widelcem i dodałam serek i majonez i śmietankę i przyprawy. Na koniec dodałam krewetki.Miseczki awokadowe schłodziłam w lodówce i teraz nadziałam miąższem i udekorowałam  koperkiem. Doskonału ostry dodatek do mięsa lub wędliny.

                                                   guakamole

 

 

 

SAŁATKA Z TUŃCZYKIEM I ANCHUA:

  • sałata masłowa
  • 3 jajka
  • 2 puszki tuńczyka duże kawałki w zalewie własnej
  • puszka anchua w oleju(koreczki)
  • czarne oliwki
  • pomidorki koktajlowe
  • przyprawa FIT UP KAMISA do ryb i owoców morza
  • tymianek i rozmaryn ,sól i pieprz

 

Sałatka do wykonania banalnie prosta a smakuje wyśmienicie. Rozdrabniamy sałatę, dodajemy oliwki, połówki pomidorków koktajlowych, tuńczyka odsączonego, anchua, i na koniec ćwiartki jajek ugotowanych na twardo.Wszystko przyprawiamy ziołami  i przyprawami. odstawiamy do lodówki by się sałatka schłodziła.

Na kolacji z okazji nadchodzących urodzin jeszcze podałam karkówkę pieczoną z ananasem.

 

Kolejnym rarytasem było risotto z warzywami i pulpecikami wołowymi w sosie.Niestety jak szybko sie pojawiły na stole tak szybko zniknęły i nie ma foteczki. Ale chociaż opiszę kolejno czynności.

RISOTTO Z WARZYWAMI I WOŁOWE PULPECIKI:

  • opakowanie ryżu do rosotto
  • puszka meksykańskiej mieszanki warzywnej
  • kilka pieczarek
  • duża cebula
  • około 2 l bulionu wołowego
  • paczka mięsa wołowego mielonego
  • przyprawy

W woku smażyłam drobno pokrojoną cebulkę i pieczarki i wsypałam ryż. Prażyłam chwilkę i dolewałam bulion. (Wsypałam mieszanke warzyw z puszki.)Gdy się wchłonął bulion znów dolałam i tak do momentu osiągnięcia miękkości ryżu. Wspaniały taki ryż do mięs, ja podałam pulpeciki gotowane na wodzie.

Inne jeszcze dodatki na kolacji to śledzie z cebulką, śledzie w śmietanie z łososiem, koreczki śledziowe w oleju, ogóreczki świeże i konserwowe i kiszone, bykiet warzyw tj. pieczarki, pomidorki  itd.

Uwielbiam takie pichcenie w kuchni i dekorowanie potraw.

Ta kolacja była bardzo fajna, mieliśmy nowego gościa... jednak żle się czuła mała Nadia, ale takie są uroki  macieżyństwa Olu...prawda?Jeszcze nie jeden raz się spotkamy i Nadia się już będzie czuła lepiej.

DO KOLEJNEJ IMPREZOWEJ SOBOTY! 

Tagi: przystawki
19:46, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 marca 2010
hey hey wiosenko...

Dzis chyba wywieszę pranie już na balkonie.Ale się pięknie zrobiło.Raniutko odwiedziłam mamę , zdążyłam przed śniadaniem ją umyć i odświeżyć i nakarmić.Ale nawet ona czuje wiosnę, chudziutka bidulka...

Wróciłam z Jackiem do domku i prawie na progu odebrałam ze szkoły syna telefon od pielęgniarki, że się Adam źle czuje...ojechaliśmy po niego i do lekarza od razu...w sumie kiedyś musiało to nadejśc: MÓJ SYN DOJRZEWA!Stąd zawroty głowy i duszności...ma dziś odpoczywać...a najlepszy relaks to FRYZJER! Ostatnio tak sapuścił włosy ,że mu buzi nie widać,więc poszłam z nim do frycka a potem na zakupy:nowe spodnie i kurtka na wiosnę poprawiły mu humor i samopoczucie.Ciekawe po kim on to ma???

Dziś w moim menu:

     PIECZONE ZIEMNIACZKI Z JAJKIEM:

  • 10 ŚREDNICH KARTOFELKÓW
  • ZIOŁA DO PIECZONYCH WARZYW
  • WIÓRKI MASEŁKA
  • 4 JAJKA
  • SAŁATA

Wczesniej ugotowałąm ziemniaki w osolonej wodzie w łupince, potem obrałam i pokroiłam w ćwiartki, posypałam ziołami i wiórkami masełka.Do piekarnika na 10 minut w temp. 190*C.

Na patelni teflonowej przygotowałam jajka lekko ścięte (sadzone).Dodatek to sałata skropiona sokiem z cytryny.Szybki i piątkowy obiadek.Dla mojego męża( nie lubi jajek sadzonych) przygotowałam:

ZUPA ŁOSOSIOWA:

  • WYWAR Z WARZYW (MARCHEWKA, PIETRUSZKA, SELER)
  • około 25 dkg surowego łososia
  • pół papryki
  • łyżka śmietany 30%
  • koper

Wywar z paparyką i łososiem łączymi i jeszcze gotujemy około pół godziny.Wyjmujemy łososia i zupę zabielamy słodką śmietaną( nie bedzie miała zapachu ryby).Miksujemy.Do miseczki wlewamy wywar i wrzucamy rozdrobnionego łososia. Dekorujrmy zieleninką i podajemy z czosnkowymi grzaneczkami.Mój mąż bardzo lubi zupy , ale łososiową podałam mu pierwszy raz..chyba smakowała, bo pochwalił!

Tagi: obiady
20:25, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 marca 2010
COŚ W TEMACIE WARZYWNYM

Dziś były kolejne zmagania ćwierćfinalistek w TVNie. Dziewczyny były w hali targowej i miały za zadanie upichcić coś z zakupionych warzyw. No dość trudny temat...pewnie bym sie zamotała, ale by też w warzywnym temacie się odnaleść wymyśliłam dziś na obiad:

           TARTA WARZYWNA:

  • 250g mąki
  • 12,5g masła
  • żółtko
  • ciutka wody
  • warzywa wg uznania( cukinia, cebula, papryka, pieczarki)
  • 2jajka
  • śmietana 200ml
  • przyprawydo pizzy
  • sól pieprz chili czosnek
  • żółty ser

Makę łączymy z masłem i żółtkiem i zagniatamy szybko ciasto, gdyby było zbyt twarde dodajemy ciutkę wody.Solimy. Lepimy kulkę i wkładamy do lodówki na około pół godzinki.

W tym czasie szatkujemy cebulkę, pieczarki i paprykę oraz cukinię lub kabaczka.Podsmażamy na patelni z ziołami i przyprawami , odstawiamy do ostygnięcia. Teraz wyjmujemy ciasto i wylepiamy nim formę do tarty wysmarowanej masełkiem i oporoszonej mąką. Ciasto nakłuwamy widelcem.Wstawiamy do piekarnika na około 12min. do temperatury 200*C.

Wykładamy już gotowe ciasto warzywami .Śmietanę łączymy z 2 jajkami i utartym serem. Dodatkowo przyprawiłam solą i pieprzem.Wylewamy na warzywa i wkładamy na kolejne 15minut do piekarnika. Pod koniec rozsypujemy resztę sera na wierzch tarty.

 

Wiecie co? Mój syn wcinał, aż mu się uszy trzesły i nawet smak warzyw mu nie przeszkadzał. To najlepszy sposób na to, by dzieci zjadały warzywa.

Smak tarty jest jak smak pizzy. Ja dodałam pomidorki koktajlowe i sos czosnkowy(mojego wykonania oczywiscie). Moje chłopaki na koniec skomentowali, że "ta pizza" jest lepsza niż taka zamawiana z knajpy...haha! To dla mnie komplement!!

Tagi: obiady
20:12, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 marca 2010
Wróciłam...

 Nareszcie wróciłam do garów.Po powrocie z imienin od teściowej miałam tyle zapasów żywności, że nie miałam możliwości gotowania czegoś tak od siebie.Trochę odpoczęłam, wyjadłam zapasy (mięsa, sałatki i różne różności) i dziś ruszyłam na zakupy by coś na wieczór upichcić.

                 CZEKOLADOWE MUFFINY:

  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 200g cukru
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 100g masła
  • 2 łyżki kakao
  • czekoladka do dekoracji

Masełko trzeba rozpuścic i utrzeć z cukrem. Dodajemy jajka, proszek do pieczenia, sól, mąkę i mleko i dokładnie wymięszać. Dodać na koniec kakao i drobinki czekolady(płatki).Gotowe ciasto wlewamy do foremek typu sufletki lub do papierowych foremek (tak do 2/3 wysokosci) i pieczemy 20min. w temp.190*C.Najlepiej smakują z kieliszkiem mleczka...mniam!

                                                     mufek

Kolacja rewelacyjna!

Tagi: ciasta
21:48, dorotamirowska
Link Komentarze (1) »
sobota, 13 marca 2010
Gdańsk mroźny...ale pięknie jest!

Wczorajszy dzień spędziliśmy całą rodzinką na 8h jazdy samochodem ale warto było! Widziałam pierwszy raz morze poza sezonem wakacyjnym-a podczas przedwiośnia!Rewelacyjny widok, śnieg na piasku i bardzo mroźne powietrze...wspaniały klimat odczuwalny w płucach...jod!

 

Brak fal , spokój ,cisza...tylko słychać ptaki:mewy, rybitwy, dzikie kaczki i łabędzie, od których aż roi się na plaży. Chilkę pospacerowaliśmy brzegiem i zaprzyjaźnialiśmy się z wygłodniałymi łabędziami.

 

Wróciliśmy do Płocka około 22ej.W czasie podróży dopadła nas śnieżyca i deszcz...ale naprawdę te kilka chwil nad Bałtykiem(Zatoką Gdańską) były warte tej męczącej drogi i naszego poświęcenia!

POLECAM BAŁTYK ZIMĄ!

 Podczas tego weekendu mam odrobinkę oderwania od gotowania.Jedziemy w odwiedziny do teściów(imieniny teściowej) ale jak tylko jakaś potrawa będzie godna uwagi zrobię foteczkę i przepis zamieszczę.

Do zobaczenia po weekendzie!

Tagi: różne
09:58, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 marca 2010
Umięliłam coś....

           JEDNAK ZOSTAJĘ W PRACY DO KOŃCA MARCA;;;

A POTEM ZOBACZYMY CO DALEJ..

Zaraz po pracy wpadłam jak bomba do domu i pichciłam przygotowane wcześniej miąsko.Czyli mielone miąsko z namoczoną bułką , startą cebulką i zieleninką oraz przyprawami. Takie mięso formowałam w kuleczki i obtaczałam w panierce chipsowej ( opowiadałm dziś o niej w pracy pacjentce-pozdrawiam !) z odrobiną mąki kukurydzianej i bułki tartej i smażyłam na oleju do zrumienienia się kulek obustronnie. Następnie kotleciki przełożyłam do naczynia żaroodpornego i zajęłam się beszamelem. W małym garnuszku roztopiłam 2 łyżki masła i wsypałam 2 łyżki mąki i mięszałam szybciutko. Gdy sie połączyły produkty wolno wlewałam pół szklanki mleka (temperatura pokojowa). Powstała gęstniejąca masa...dodaj przyprawy tj. sól i pieprz i gałkę muszkatułową.Mięszaj i następnie wlej na pulpeciki. Teraz można posypać tartym serkiem żółtym i do piekarnika na 220*C na 10 minut.

 Ja podałam pulpeciki z ryżem i ogóreczkiem konserwowym. Pulpecików wyszło mi sporo ale wszystkie szybko zniknęły...widocznie moim facetom smakowały...

Jutro wolny dzień. Jadę z mężem i synem do Gdańska. Może uda mi się zobaczyć wreszcie Morze podczas przedwiośnia.

Tagi: obiady
22:56, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 marca 2010
Środeczek i naleśniki...

Dziś sroda. Pierwsze zmagania pierwszej trójki w DDTVN. Dziewczyny miały dość proste produkty i fajny temat do gotowania; NA OSTRO...mój temacik.Jest już pierwsza półfinalistka.

A ja w pracy poinformowałam szefową o moim terminie wyjazdu na konkurs i chyba odejdę z kwitkiem z mojego stanowiska pracy. Brak zrozumienia? Zazdrość? Czyżbym nie mogła mieć wolnego dnia w pracy?

Ale dziś jest dzień pachnący wiosną i trzeba się cieszyć jej nadejściem! Na moim obiadowym stole dziś królują :

                                                 NALEŚNIKI:

 

  • mąka
  • 2 jajka
  • mleko
  • proszek do pieczenia lub soda
  • olej
  • sól, cukier waniliowy i cynamon
  • woda mineralna gazowana

Naleśnik jest prostą potrawą ale trzeba go robić z wyczuciem. Jajka ucieramy z cukrem i cynamonem, dodajemy mleko i makę( własnie z wyczuciem) ,dolewamy ciutkę wody mineralnej. Konsystencja ciasta powinna być jak śmietana. Smażymy na patelni z obu stron i podajemy z dżemem lub cukrem.

                                 SMACZNEGO!

Tagi: różne
17:45, dorotamirowska
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Top Blogi